• 1
  • 2
  • 3
  • 4
środa, 14 czerwiec 2017 14:30

Wołanie z wnętrza Ziemi

Napisane przez  EL

Na terenie otaczającym kościół w Mikaszówce powstała instalacja artystyczna stworzona na pamiątkę i ku czci ofiar Obławy Augustowskiej. Stworzył ją mieszkający koło Mikaszówki artysta - Wojciech Skrzyszewski. Jak sam podkreśla do pracy tej zainspirował go miejscowy proboszcz ks. Andrzej Borkowski podczas wizyty kolędowej. Artysta zaznaczył, że tworząc instalację wzorował się na rzeźbach Igora Mitoraja, polskiego artysty, ucznia Tadeusza Kantora.

Centrum instalacji to obolała twarz człowieka, ustawiona w stronę nieba. Twarz poorana przez kule, włosy ma owinięte bandażem, usta rozchylone z bólu. Dookoła niej "rozrzucone" wynurzają się z wnętrza ziemi ludzkie dłonie, usiłują wygrzebać własne ciała, wołają o pomoc, o pamięć... Na ziemi, niedaleko dłoni, leżą powalone krzyże, one powinny stać, ale ktoś cisnął je w trawę uznając, że ciała pomordowanych i zamęczonych mają nie mieć grobu. Całość niejako ukryta, pozostawiona między drzewami prosi i woła: odnajdźcie nas...

Jedna z dłoni trzyma w ręku rozerwany różaniec, inna delikatna, z pierścionkiem na palcu krzyczy o przerwanej nagle młodości... "Przeczytałem wspomnienie o Zycie. 20 lat dziewczyna miała. Wywlekli ją i zamordowali. Dziewczyna bardzo inteligentna... " - opowiada artysta.

Przypomnijmy, że w obławie zginęło około 600 Polaków. Ciał większości z nich do dnia dzisiejszego nie znaleziono. Zatrzymanych było aż 7 tysięcy osób, również narodowości litewskiej, więziono ich w ponad pięćdziesięciu miejscach, torturowano i przetrzymywano skrępowanych drutem kolczastym w dołach zalanych wodą pod gołym niebem. Był lipiec 1945 r. Wojna zakończyła się, ale nie dla wszystkich...

Wojciech Skrzyszewski twierdzi, że jego droga twórcza dopiero się zaczęła. Jako młody człowiek ukończył Politechnikę we Wrocławiu. Do 2011 roku mieszkał na Dolnym Śląsku. W latach 90-tych założył firmę działającą w branży metalowej. Początkowo chwytał się różnych zajęć: produkował przyczepy, ławki, ogrodzenia, instalacje, na których, jak sam twierdzi, nauczył się dokładności. Kochał swoją pracę i żeby utrzymać się na rynku oraz rozwijać, pracował po 16 godzin na dobę. Jeszcze na studiach założył rodzinę, wybudował dom. Ma trójkę dzieci. Dlaczego wyjechał na Suwalszczyznę? "Spaliłem się" - wzdycha artysta. Chciał uciec od zawrotnego tempa, jakie nakładało na niego życie, mieć swój azyl. Żona zgodziła się. Oboje bywali wcześniej w okolicach Mikaszówki i zakochali się w tym miejscu.

Wojciech Skrzyszewski do stworzenia instalacji użył stali typu corten. Jest to stal niskostopowa, na powierzchni której po wystawieniu na działanie powietrza i deszczu samoczynnie pojawia się powłoka ochronna przypominająca rdzę. "Jak się tu przeprowadziłem, zacząłem więcej pracować z cortenem" wspomina artysta. "Produkuje się z niego głównie małą architekturę ogrodową. Robiłem też donice, paleniska, grill, a nawet instalacje do domów..."

Na pytanie czy ma już jakieś plany na nowe dzieła, odpowiada ze śmiechem: "Ksiądz ostatnio powiedział mi, że jest jeszcze sporo terenu jest.. Mam jedną koncepcję, ale nie zdradzę w tej chwili, bo to tylko koncepcja. W głowie już wszystko jest zbudowane, ale nic nie będę obiecywał." I po chwili namysłu dodaje: "na tej ziemi bardzo dużo się działo. Ona jest pełna krwi. To jeden wielki cmentarz. Tędy szły wojska napoleońskie na Moskwę, a potem wracały wykrwawione i rozgromione; tu rozgrywały się bitwy powstańcze, potem pierwsza wojna światowa, za nią zaraz druga... I po zakończeniu wojny jeszcze obława... Ja to nazwałem szlaki śmierci. A ludzie musieli z tym wszystkim żyć..."

Na zakończenie warto dodać, że cała instalacja wieczorem jest podświetlana ciepłym światłem, "nie zimnymi ledami" - zaznacza artysta.

Pamięć o tym co było, o cierpieniu innych, rodzi szacunek do Ziemi na której się żyje i wzmacnia poczucie tożsamości. Oby instalacja w Mikaszówce stała się nie tylko" atrakcją" turystyczną, ale miejscem bliskim wszystkim mieszkańcom Suwalszczyzny...

Autor składa podziękowania dla: księdza proboszcza Andrzeja za inspirację, Piotra Mochnieja za tekst modlitwy, Andrzeja Naumowicza za pomoc przy montażu instalacji.

Źródła: wikipedia.org

Komentarze  

#1 Wojtek 2017-06-14 19:30
Dziękuję Artyście-Panu Wojtkowi za trwały,piękny,wkład w pamięć o wołanie,przypomnienie o Ofiarach Obławy Augustowskiej z lipca 1945 r.No i za krótki choć ciekawy artykuł:)Prosimy o więcej!Ale-będzie okazja jak Autor wspomina...
Cytować

Dodaj komentarz

Jeżeli dodajesz komentarz jako "gość", pamiętaj że przed publikacją musimy go zatwierdzić (co może trochę potrwać).

Nie chcesz czekać na zatwierdzenie komentarza? Zaloguj się, wtedy komentarze będą publikowane automatycznie od razu po ich dodaniu przez Ciebie.


Kod antyspamowy
Odśwież

^ REKLAMA ^

Publikacje wg daty:

« Sierpień 2017 »
Pn Wt Śr Czw Pt Sb Nie
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zajazd WIWA
Inter Meble
^ REKLAMA ^
Euro Windows
Esotiq
KA-MIX
^ REKLAMA ^