• 1
  • 2
sobota, 22 czerwiec 2019 09:08

Stłuczka na parkingu? Uciekasz – płacisz!

Napisał

Rzadko zdarzają się sytuacje, że za spowodowanie stłuczki na parkingu kierowca musi płacić z własnej kieszeni. Do takiej sytuacji może jednak dojść, gdy sprawca ucieknie z miejsca zdarzenia.

 

Zazwyczaj niewinne otarcie innego auta na parkingu kończy się ucieczką winowajcy. W taki sposób kierowcy chcą uniknąć odpowiedzialności za swoje czyny. Zdziwienie pojawia się wtedy, gdy po paru miesiącach od feralnego zdarzenia, delikwent otrzymuje list, który, co ciekawe, pochodzi zazwyczaj od ubezpieczyciela. Dlaczego tak jest?

Zgodnie z ustawą o ubezpieczeniach obowiązkowych, ubezpieczycielowi przysługuje prawo dochodzenia od kierującego pojazdem zwrotu wypłaconego odszkodowania z tytułu OC w kilku przypadkach. W szczególności wtedy, gdy kierowca zbiega z miejsca zdarzenia.

Takie sytuacje mają miejsce bardzo często. Ucieczka jest jednak wyjątkową głupotą. Owszem, przekazanie poszkodowanemu numeru polisy prowadzi do tego, że sprawca wypadku traci część zniżek OC, ale za naprawę płaci ubezpieczyciel, zaś od momentu przekazania danych poszkodowanemu nie trzeba podejmować żadnych dodatkowych działań w tej sprawie. W najgorszym wypadku kierowcy grozi niewielki mandat, gdy poszkodowany postanowi wezwać policję. Jeśli sprawca oddali się z miejsca zdarzenia grozi mu odpowiedzialność karna, a ponadto konieczność zapłaty często wysokiego rachunku za naprawę auta. Co ważne, po pieniądze zgłosi się nie poszkodowany, lecz ubezpieczyciel, który wypłacił pokrzywdzonemu zwrot kosztów. W takiej sytuacji trudno wówczas wygrać w sądzie. W związku z tym rodzi się pytanie: co robić, gdy uszkodzimy komuś auto, a właściciela nie ma na miejscu?

Wystarczy postarać się, by właściciel zniszczonego auta miał możliwość skontaktowania się z nami. Zostawmy za wycieraczką kartkę z numerem naszego telefonu. Możemy też od razu zadzwonić do ubezpieczyciela i poinformować go o zdarzeniu.

Pamiętajmy więc, że warto wziąć odpowiedzialność za swoje czyny. Przynosi to zdecydowanie większe korzyści, niż ucieczka z miejsca zdarzenia.

Taekwondo
Gruby Benek