• 1
  • 2
środa, 23 październik 2019 19:01

Rygorystyczne zmiany w przepisach wzbudziły kontrowersje kierowców

Napisane przez KR
Rygorystyczne zmiany w przepisach wzbudziły kontrowersje kierowców pixabay

Od 7 listopada br. zaczną obowiązywać nowe przepisy kontroli ruchu drogowego. Zapisane one zostały w rozporządzeniu Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji. Są one korzystniejsze dla służb zatrzymujących pojazdy, ale czy również dla kierowców?

 

W zasadzie przepis o zachowaniu się kierowcy podczas kontroli drogowej funkcjonuje niemal od 10 lat. Kontrolowany ma obowiązek zatrzymać się w miejscu wskazanym przez funkcjonariusza, trzymać ręce na kierownicy i nie wysiadać z pojazdu. Jak twierdzą policjanci, nie zawsze ten przepis był w pełni respektowany.

Cele zmian w przepisie
Ze względu na bardzo dużą wypadkowość oraz bezpieczeństwo i usprawnienie służb drogowych, od listopada nieprzestrzeganie tych zasad spowoduje nałożenie na kierowcę mandatu w wysokości 500 zł. Modyfikacja przepisów ma działać na korzyć statusu służb porządkowych. Jak głosi zapis w komunikacie MSWiA, głównym celem tej modyfikacji jest doprecyzowanie obowiązujących dotychczas procedur działania policji i innych służb uprawnionych do kontroli ruchu drogowego. Zgodnie z nowymi przepisami, policja będzie mogła m.in. dokonywać kontroli zatrzymanego pojazdu z każdego miejsca, nawet jeśli sama złamie przepisy. Zmodyfikowany przepis dotyczy głównie trzymania rąk na kierownicy i siedzenia w bezruchu przez zatrzymanego. W przeciwnym razie kontrolowany otrzyma mandat w wysokości 500 zł. Uregulowania takie mają wpłynąćm.in. na zwiększenie szacunku dla przedstawicieli prawa.

Nowe treści w przepisie
Nowe przepisy stwarzają możliwości dokonania szczegółowych kontroli, w tym: sprawdzenie przebiegu auta, wprowadzenie go do bazy CEPiK oraz to, że kontroler może wsiąść do auta w celu sprawdzenia licznika pojazdu. Zatem wynika z tego, że wzrośnie zakres kompetencji policji.

Kierowcy bardzo skrytykowali zapis o możliwości o możliwości postoju pojazdu policyjnego nawet w miejscu, gdzie jest to zabronione, mimo że nie będzie to zagrażało bezpieczeństwu ruchu drogowego. Ustawa w swym założeniu wskazuje, że proces kontroli pojazdów będzie przebiegał szybciej i sprawniej. Dość kontrowersyjny w przepisie jest fakt, że policjant będzie bardziej anonimowy. Nowe zasady zakładają bowiem, że nie będzie on miał obowiązku okazywania legitymacji służbowej. Może to zrobić, jeśli kierowca sobie tego zażyczy.

Zwiększenie kompetencji policjantów pociągnie za sobą niekomfortowe sytuacje dla kierowców. Natura tak ukształtowała człowieka, że w sytuacjach stresowych zachowuje się on nerwowo – kręci się w fotelu, rozgląda, sięga rękami do kieszeni itp. Niestety, teraz takie czynności mogą być uznane przez funkcjonariusza za gesty lekceważące, a ręka w kieszeni może być odebrana jako sięganie po broń. Trwanie w bezruchu przy włączonym silniku, dopóki policjant nie powie przysłowiowego „spocznij”, grozi karą. Zatem na każdą czynność kierowca będzie musiał uzyskać zgodę funkcjonariusza. Budzący wiele kontrowersji i wątpliwości ze strony kierowców nowy przepis o ruchu drogowym daje nam prawo zapytać, czy na pewno o to chodziło ustawodawcom? Czy tak należy budować relacje między ludźmi? Przestrzeganie prawa to jedno, a wolność człowieka to drugie, i to zawsze należy mieć na uwadze, aby te dwie rzeczy synchronicznie ze sobą współgrały.

Gruby Benek