• 1
  • 2
poniedziałek, 23 grudzień 2019 21:04

Wesołych Świąt…? Nie dla wszystkich

Napisane przez KR
Źródło fot: PIXABAY Źródło fot: PIXABAY

Święta zbliżają się wielkimi krokami, w związku z czym ludzi ogarnęła już zakupowa gorączka. W sklepach tworzą się wielkie kolejki, ponieważ wszyscy gromadzą zapasy, aby niczego nie zabrakło na wigilijnym stole. Wielu Polaków i w tym roku zakupi żywego karpia, aby uczcić „staropolską tradycję”.

 

Dla Polaków karp to nieodłączna część świąt Bożego Narodzenia. Choć tę rybę wyparły ostatnio łosoś czy dorsz, to nadal jest ona bardzo popularna na polskich stołach podczas Wigilii. Badania przeprowadzone w październiku 2019 r. przez IMAS International pokazują, że aż 56 proc. Polaków chce zakupić tę rybę na wigilijny stół. 43 proc. z nich nie wyobraża sobie świąt bez karpia żywego . Zgodnie z tradycją najlepszy jest podobno karp z wody, czyli taki, który na patelnię trafi tuż po zabiciu. Tak naprawdę smak ryby świeżo ubitej nie różni się od porcjowanych wcześniej dzwonek. „Tradycji” musi jednak stać się zadość! Nie ma w tym przypadku znaczenia to, że zwierzęta narażane są na cierpienie.

„Badania naukowe dowodzą, że ryby, podobnie jak psy, koty czy ludzie, odczuwają ból i strach. Wyciąganie żywych ryb z wody jest dla nich torturą. Transportowane w ten sposób karpie, duszą się i przybierają nienaturalne pozycje, odczuwają ogromny stres i cierpienie” – to tylko niektóre fakty, jakie można znaleźć na stronie Stowarzyszenia.

Z dystrybucji żywych ryb rezygnuje też coraz więcej sieci handlowych. Karpia z wody nie kupimy w sieci sklepów Auchan Polska, Selgros Cash&Carry, Biedronce i Lidlu. Tesco również wycofało się ze sprzedaży żywych ryb w swoich sklepach, jednak karpie sprzedawane są na parkingach przed niektórymi sklepami tej sieci. Firma nie będzie jednak promowała tych działań i tłumaczy to w swoim oświadczeniu.

Bezpośrednio ze strony hodowców trafiły do nas zapytania dotyczące możliwości wynajmu części formalnie zarządzanego przez nas terenu w pobliżu wybranych sklepów. Otrzymaliśmy potwierdzenie, iż producenci planują swoje stoiska w 7 lokalizacjach, przy założeniu braku ich promowania na obszarze sklepu i centrum handlowego”.

Karp – wiekowa polska tradycja?

Wielu Polaków uważa, że jedzenie karpia w Wigilię jest wiekową tradycją w naszym kraju. Tak naprawdę karp na polskich stołach to tradycja, która pojawiła się dopiero w czasach PRL -u. Staropolskim symbolem Wigilii był nie karp, ale szczupak. O karpiu i rzekomej dawnej tradycji z nim związanej, zaczął opowiadać powojenny minister przemysłu Hilary Minc. Walcząc o rozwój handlu, wymyślił hasło: „Karp na każdym wigilijnym stole w Polsce” i postanowił, że każdy rodak będzie mógł posiadać tę rybę na święta. Polacy, którzy w ówczesnych czasach nie mieli zbyt dużego wyboru, jeśli chodzi o możliwość zaopatrywania się w ryby w ogóle, cieszyli się z tego faktu. Tak też powstała „tradycja” przynoszenia do domów żywego karpia.

Gruby Benek