• 1
  • 2
  • 3
czwartek, 23 styczeń 2020 19:10

Pluszowi święci budzą kontrowersje

Napisane przez KR

Jakiś czas temu na polskim rynku pojawiły się katolickie zabawki, które mają być sposobem na dotarcie kościoła do najmłodszego pokolenia chrześcijan. Czy taka „promocja świętości” jest etyczna i zgodna z przekonaniami wiernych? Ten temat wzbudza naprawdę wiele kontrowersji.

 

Święty Józef, Maryjka czy Jan Paweł II jako pluszaki? Na ten pomysł wpadła Kamila Drzewiecka, szefowa fundacji Ruah z Czańca. Jej zdaniem to świetny sposób na „ewangelizację” najmłodszych oraz na przybliżenie im sylwetek postaci świętych. Jak mówi sama inicjatorka pomysłu, „w kościele mamy wiele znakomitych osobowości, których potencjał do tej pory nie był wykorzystywany, a przecież tacy bohaterowie mogą świetnie dotrzeć do dzieci”.

Jednak pomysł na produkowanie pluszowych świętych budzi spore emocje. I chociaż ludzie znają już doskonale gadżety typu figurki, breloczki, kubki czy koszulki przedstawiające wizerunki bohaterów kościoła, to jednak nowość w postaci zabawek – przytulanek nie wszystkim przypadła do gustu.

Wiele matek mówi, że nigdy nie kupiłoby takiego pluszaka swojemu dziecku. Tłumaczą to tym, że świętym należy się szacunek i nie powinno się nimi bawić, poniewierać nimi po podłodze, brudzić czy ślinić. W taki bowiem sposób małe dzieci najczęściej traktują swoje pluszaki. Ludzie bulwersują się także na myśl, że ich pociechy w ramach zabawy mogłyby urządzać „wojny” pomiędzy świętymi.

Na wątpliwości, w jaki sposób najmłodsi będą dbali o katolickie zabawki, Kamila Drzewiecka ma gotową odpowiedź. Twierdzi, że te pluszaki nie są relikwiami i nie zostały poświęcone, więc zabawa nimi nie jest żadną obrazą uczuć religijnych.

Kontrowersyjny pomysł na zabawkowych bohaterów kościoła wzbudza emocje także wśród księży. Wielu z nich sądzi, że nie jest to temat do zabawy. Inni wypowiadają się na ten temat z przychylnością. Drzewiecka, twórczyni pluszaków, wystosowała nawet w tej sprawie list do władz Watykanu. Pomysł Kamili przyjęli oni pozytywnie. Jedną z zabawek otrzymał nawet papież Franciszek.

Kwestią sporną dotyczącą pluszowych świętych jest również ich cena. Za taką zabawkę trzeba bowiem zapłacić aż 159 zł. Wielu ludzi twierdzi, że kwota jest zbyt wygórowana. Niektórzy posądzają nawet panią Kamilę o to, że chce zbić na nich fortunę. Jednak producentka zabawek mówi, że taka a nie inna cena jest podyktowana stale rosnącymi kosztami prowadzenia działalności. Poza tym pluszaki szyte są ręcznie i wykonane z wysokiej jakości materiałów.

Pomysł na te oryginalne zabawki u jednych wzbudza pogardę, zaś inni twierdzą, że każdy rodzaj promocji świętości jest cenny oraz że maskotki przedstawiające bohaterów kościoła mogą pomagać w aspekcie katechetycznym i edukacyjnym. Zdania, jak chyba w każdej sprawie, są zatem podzielone.

Skomentuj

W związku ze zmianą systemu komentarzy, użytkownicy zarejestrowani przed dniem 18.04.2019r. muszą na nowo utworzyć konto na portalu, ponieważ konta użytkowników oraz komentarze ze starego systemu nie były migrowane.

DrewSot