Wydrukuj tę stronę
piątek, 24 styczeń 2020 10:30

Stop symulantom – nadchodzą zmiany w zwolnieniach L4

Napisane przez KR

Rząd podjął prace nad przepisami dotyczącymi zwolnień lekarskich L4, a co za tym idzie, uzyskiwaniem zasiłków chorobowych. Zmiany w tej kwestii przyniosą 5-miliardowe oszczędności oraz wypowiedzą wojnę symulantom.


W poszukiwaniu oszczędności rząd tym razem postanowił skorygować przepisy dotyczące zwolnień L4 oraz zasiłków. W zmianach ważnym elementem będzie tzw. okres wyczekiwania, czyli czas po jakim można uzyskać zasiłek chorobowy. Każdorazowe zwolnienie L4 nakłada na ZUS bardzo wysokie koszty. Rząd, chociaż nie ma projektu ustawy, zapowiada zmiany jeszcze w 2020 roku. Oszczędności powstałe po wprowadzeniu planowanych obostrzeń wyniosłyby 5 miliardów złotych.

W 2018 roku, w związku ze zwolnieniami L4, łącznie przez pracodawców i ZUS poniesione zostały koszty ponad 18 miliardów złotych. Pojawiła się duża ilość osób, które symulowały chorobę, chcąc uzyskać zasiłek. W związku z tym Zakład Ubezpieczeń Społecznych nasilił kontrolę zwolnień lekarskich, co do których miał podejrzenia o symulację. Dzięki kontrolom w 2018 roku wstrzymano kwotę wypłaty świadczeń na sumę 31,2 miliona złotych. Wynika z tego, że uszczelnienie systemu składek przez ZUS wyeliminowałoby nieuczciwych pracowników.

Głównym problemem wywołującym niepokój u rządu jest tzw. okres wyczekiwania, czyli czas po jakim można uzyskać zasiłek chorobowy. Wprowadzenie nowych zasad zapobiegnie sytuacjom, gdy zatrudniony wraca na jeden dzień do pracy, po czym ponownie idzie na długotrwałe zwolnienie L4. Zmiany okresu wyczekiwania mają wydłużyć terminy z 30 na 90 dni dla pracowników i z 90 na 180 dni dla przedsiębiorców. Dotyczy to również zasiłków opiekuńczych i macierzyńskich.

Zmiany planowane przez Ministerstwo Finansów z pewnością zdyscyplinują nieuczciwych obywateli, ale jednocześnie dotkną tych, którzy ze zwolnień lekarskich i zasiłków korzystają zgodnie z przepisami i własnym sumieniem.