• 1
  • 2
  • 3
czwartek, 06 luty 2020 17:58

Tania jazda autem elektrycznym – koniec złudzeń

Napisane przez KR
Źródło: Wikipedia - Domena Puliczna Źródło: Wikipedia - Domena Puliczna

Wizja ekologicznego, a przy tym taniego w eksploatacji samochodu elektrycznego jeszcze kilka lat temu była dla wielu kierowców czymś bardzo atrakcyjnym. Producenci obiecywali klientom samochód napędzanym prądem, co miało opłacać się dużo bardziej niż tankowanie benzyny czy gazu. Tak było do czasu. Teraz realia przedstawiają się w zupełnie odmienny sposób.

 

Ładowanie samochodów elektrycznych za darmo lub niskim kosztem to fakt, który w szybkim tempie przechodzi do lamusa. Jeszcze jakiś czas temu rzeczywiście można było „zatankować” swojego elektryka bez ponoszenia żadnych kosztów, ponieważ stacje ładowania oferowały kierowcom prąd za darmo. Można by zapytać – jak te firmy na tym zarabiały? Otóż odpowiedź jest prosta – korzystały z dopłat. Teraz, kiedy dofinansowania się kończą, a aut napędzanych energią elektryczną przybywa, firmy posiadające stacje ładowania zaczynają pobierać opłaty. A te opłaty, jak się okazuje, są niemałe.

Według prognoz, w roku 2020 większość stacji będzie już płatna, dlatego o ładowaniu samochodu elektrycznego za darmo lub tanim kosztem można powoli zacząć zapominać. Niektóre miejsca nadal oferują jeszcze darmowe „tankowanie”, jednak czas lub prędkość ładowania są drastycznie zmniejszane, co może skutecznie zniechęcić do korzystania z tych stacji. I taki jest właśnie cel.

Rosnące ceny prądu dla firm oraz wprowadzone jakiś czas temu przepisy o elektromobilności również nie są dobrymi wiadomościami dla tych, którzy posiadają lub planują zakup elektryka.

Za naładowanie auta elektrycznego opłaty pobierają już sieci takie jak GreenWay, Tauron, EV+, Elocity czy Zepto. Już niedługo opłaty zostaną wprowadzone również przez firmy Innogy, PGE, Orlen, Energa i Lotos. Stawki za ładowanie różnią się w poszczególnych stacjach i wahają się w przedziale od 0,80 zł do nawet 3,50 zł za 1 kWh. Kwoty te mogą jednak podskoczyć ze względu na prognozowany wzrost cen prądu dla firm.

Jeśli więc ktoś rozważa zakup samochodu na prąd, aby móc jeździć taniej, to powinien dokładnie przemyśleć swoją decyzję. Koszt przejazdu 100 km elektrykiem już w tej chwili okazuje się niejednokrotnie wyższy niż koszt przejazdu tej samej liczby kilometrów samochodem napędzanym na gaz. Czasy, w których ładowanie było darmowe już raczej nie powrócą, ponieważ im więcej elektryków pojawia się na drogach, tym również pojawia się więcej chętnych na zarabianie na nich.

Patrząc jednak na obecną infrastrukturę dla ładowania osobowych aut elektrycznych w Polsce, można zaobserwować, że znacznie wyprzedza ona potrzeby rynku. Mówiąc prościej – stacji ładowania jest znacznie więcej niż potrzeba, a ich wykorzystanie waha się w graniach od 3 do 5 procent. Możliwe więc, że polscy kierowcy „czują pismo nosem” i niełatwo decydują się na tak ryzykowną inwestycję.

Skomentuj

W związku ze zmianą systemu komentarzy, użytkownicy zarejestrowani przed dniem 18.04.2019r. muszą na nowo utworzyć konto na portalu, ponieważ konta użytkowników oraz komentarze ze starego systemu nie były migrowane.

MIRAD - Bar przy kominku
KA-MIX
DrewSot
Weterynarz