• 1
  • 2
piątek, 07 luty 2020 20:42

Zerwane obrady Rady Miejskiej w Augustowie

Napisane przez RED

Ponad 4 godziny zajęła miejskim radnym dyskusja nad uchwałą wyrażającą sprzeciw wobec przedstawionym przez GDDKiA wariantom przebiegu nowej obwodnicy Augustowa i jednocześnie popierającą rozwiązanie zaproponowane przez burmistrza Mirosława Karolczuka.

 

Opozycyjni radni Koalicji Obywatelskiej, którzy jeszcze niedawno podczas posiedzenia Komisji Rozwoju goszczącej przedstawicieli GDDKiA poparli wariant burmistrza i samą uchwałę, teraz zmienili zdanie. Podjęli próbę doprowadzenia do odrębnego głosowania nad częściami uchwały i jej rozszerzenia.

Niekończącym się i zabierającym czas wnioskom formalnym oraz pojedynkom słownym nie było końca. Prym w dyskusji wiedli z jednej strony radny Leszek Cieślik, wątpiący w możliwość realizacji wariantu burmistrza i radny Tomasz Dobkowski, niezmiennie podtrzymujący stanowisko, iż jedynie takie rozwiązanie przyniesie w przyszłości pewność uniknięcia koszmaru ciężkiego transportu w granicach miasta.

Ostatecznie uchwałę przegłosowano w pierwotnej wersji  bez udziału opozycji, która wpierw wyłączyła się z głosowania, a następnie postawiła zarzut jej nieważności z powodu braku kworum.

Kolejne punkty obrad i kolejne przedłużające się emocjonalne spory dotyczące między innymi zmiany zasad wynajmu mieszkań komunalnych i podwyżki opłat za pobyt dziecka w żłobku doprowadziły do niespotykanej sytuacji. Radni Koalicji Obywatelskiej oraz Marcin Kleczkowski,Tomasz Miklas i Aleksandra Sigillewska opuścili salę obrad. Zachowanie radnych uniemożliwiło dalsze głosowania i wymusiło konieczność przełożenia zakończenia posiedzenia na dzień 11 lutego.

Być może była to tylko reakcja spowodowana wyczerpaniem 9 - godzinnymi obradami i forma protestu wobec postawy przewodniczącej Rady Miejskiej, z trudem zachowującej pozory bezstronności, a nie zwykłe wyrachowanie obliczone na sparaliżowanie pracy urzędu. Szanse na to są jednak raczej niewielkie. Bojkotujące obrady nagłe wyjście z sali wskazuje jednak na początek totalnej wojny między opozycją, a popierającą burmistrza koalicją.

Tak czy inaczej, wczorajsze wydarzenia podczas XIX sesji Rady Miejskiej zaczęły przypominać najgorsze czasy polskiego Sejmu.

 

 

 

Gruby Benek