• 1
  • 2
  • 3
piątek, 13 marzec 2020 22:18

Stan zagrożenia epidemicznego w Polsce

Napisała
pixabay.com pixabay.com

W Polsce został wprowadzony stan zagrożenia epidemicznego. W ten sposób Ministerstwo Zdrowia chce ograniczyć rozprzestrzenianie się koronawirusa. Co to dokładnie oznacza i jak wpłynie na życie Polaków?

Minister zdrowia Łukasz Szumowski poinformował, że na terenie całego kraju zostaje wprowadzony stan zagrożenia epidemicznego. Taką możliwość dała specustawa wprowadzona w związku ze zwalczaniem epidemii koronawirusa SARS-CoV-2.

Oznacza to, że:

  • od północy z soboty (14.03.) na niedzielę (15.03.) zostaje przywrócona kontrola na wszystkich granicach Polski;
  • zostają wprowadzone daleko idące ograniczenia w możliwości przekraczania polskich granic przez cudzoziemców;
  • zamknięcie granic Polski będzie obowiązywało przez 10 dni z możliwością przedłużenia o kolejnych 20 dni, a potem o 30 dni;
  • oprócz zwykłej kontroli na granicach dodatkowo będzie odbywała się procedura sanitarna (jeżeli ktoś będzie miał znacznie podwyższoną temperaturę, symptomy chorobowe, nie będzie dopuszczony do podróżowania po Polsce, tylko będzie przekazany do najbliższego szpitala);
  • polscy obywatele wracający do kraju po przekroczeniu granicy zostaną skierowani na 14 dniową kwarantannę;
  • od północy z soboty (14.03.) na niedzielę (15.03.) zostaną wstrzymane międzynarodowe połączenia lotnicze pasażerskie, a także połączenia kolejowe;
  • wszystkie restauracje, kluby, puby, bary, kasyna i inne miejsca rozrywki będą zamknięte na okres 14 dni z możliwością przedłużenia tego okresu.

Premier Mateusz Morawiecki powiedział, że „wszystkie restauracje, kawiarnie i inne takie punkty usługowe, które funkcjonują i które mają taką możliwość, mogą świadczyć dalej usługi na wynos, na tzw. dowóz”.

Zaapelował również do wszystkich, a w szczególności do dzieci i młodzieży, aby spędzali czas w domu i izolowali się od innych, ponieważ jest to skuteczna metoda walki z wirusem. Zapewnił, że granice kraju pozostają otwarte dla przepływu towarów oraz że nie ma żadnych podstaw ani obaw, żeby zabrakło nam żywności, ponieważ mamy bardzo duże nadwyżki.

„Im wolniej będzie narastała epidemia, im wolniej będzie przyrastała liczba pacjentów zarażonych wirusem, tym większa szansa, że wszyscy pacjenci będą mogli być leczeni i wyzdrowieć” - powiedział minister zdrowia Łukasz Szumowski. Dodał również, że w najbliższych dniach spodziewamy się wzrostu zachorowań.

Gruby Benek