• 1
  • 2
  • 3
poniedziałek, 18 maj 2020 18:04

Ratował ludzi – dziś sam potrzebuje ratunku

Napisała
pomagam.pl pomagam.pl

Pan Zbigniew przez 25 lat pracował jako strażak ochotnik. Poświęcał się, ryzykując swoim życiem, aby ratować inne istnienia. Dziś sam zmuszony jest prosić ludzi o pomoc. Glejak IV stopnia wyniszcza organizm pana Zbyszka, a on sam nie jest w stanie wyłożyć środków na walkę z tą bezwzględną chorobą.

Pan Zbigniew jest 44-letnim mężczyzną. Ma żonę oraz dwójkę dzieci. Przez 25 lat pracował jako strażak ochotnik w OSP Szczuczyn. Jak sam mówi, pracował ciężko, aby jego bliskim niczego nie zabrakło. Wspomina przy tym, że był jedynym żywicielem rodziny.

Dziś pan Zbyszek znajduje się w bardzo trudnej sytuacji.

„Od kilku miesięcy nie pracuję, oszczędności, które udało nam się zgromadzić już wydaliśmy na dotychczasowe leczenie. Chemioterapia, leki, rehabilitacja, to dla mnie ogromne koszty. Jeżeli ich nie zbiorę stanę się „warzywem”, aż w końcu umrę i już nigdy nie zobaczę jak rosną moje dzieci.. Już nigdy nie zagram na saksofonie, już nigdy jako strażak nie uratuję nikomu życia. A bardzo tego pragnę” – pisze pan Zbigniew.

„Muszę przełamać wstyd i pragnę prosić Was o pomoc, bo chcę żyć, chcę widzieć jak moje dzieci dorastają. I to przede wszystkim dla nich błagam Państwa o pomoc! Póki starcza sił, póki mam dla kogo żyć, muszę zawalczyć!” – prosi pan Zbyszek.

Na leczenie pana Zbigniewa potrzeba 100 tysięcy złotych. Aby zebrać tę sumę, przyjaciółka rodziny, pani Monika Sobolewska, zorganizowała zbiórkę na stronie pomagam.pl.

„Mój apel kieruję do WSZYSTKICH LUDZI DOBREJ WOLI, którzy będą w stanie dobrowolnie przekazać darowiznę i tym samym wspomóc leczenie, drogę rehabilitacji i całkowitego wyleczenia z choroby Zbynia. Trzymam kciuki i wierzę w Was bo razem możemy wszystko! Pamiętajcie, że dobro wraca...” – napisała pani Monika na stronie zbiórki.

„Zbiórkę założyłam 17 maja o godzinie 3 nad ranem. Rano, gdy już wstałam, było 9 tysięcy złotych. Myślałam, że śnie. To świadczy o tym ilu ludzi w naszej małej społeczności jest za Zbyniem. Dziś na koncie zbiórki jest już ponad 90 tysięcy złotych” – mówi w rozmowie z nami pani Monika Sobolewska.

„Pan Zbyszek to niesamowicie ciepły człowiek. Wczoraj, gdy ich odwiedziłam, nie mógł powstrzymać łez szczęścia. Jest bardzo wdzięczny, że znalazło się tylu ludzi dobrej woli, by go wspomóc. Nie spodziewał takiego odzewu. Szczerze mówiąc, ja również” – opowiada pani Monika.

„Ludzie ciągle pytają, jak mogą pomóc oprócz wpłat. Jestem bardzo wdzięczna wszystkim ludziom dobrej woli za okazaną pomoc. Aż boję się pomyśleć, co będzie dalej, jak wypromujemy zbiórkę jeszcze bardziej. Ludzie piszą w sprawie organizacji bazarku, czy też licytacji, gdzie można by było sprzedawać przedmioty. Pieniądze z tego trafiły by na leczenie. Ta sprawa jest jeszcze do obgadania” – kontynuuje nasza rozmówczyni.

22 maja 2020 roku pan Zbigniew rozpoczyna sześciotygodniowe leczenie onkologiczne chemioterapią i radioterapią w Białymstoku. Po powrocie czeka go długi okres rehabilitacji i dalszego leczenia, które jest bardzo kosztowne.

„Dlatego proszę Was o pomoc, pomóżcie mi wygrać z chorobą…!” – apeluje mężczyzna.

Pieniądze można wpłacać na stronie cały czas trwającej zbiórki: https://pomagam.pl/wsparciedlazbynia

Skomentuj

W związku ze zmianą systemu komentarzy, użytkownicy zarejestrowani przed dniem 18.04.2019r. muszą na nowo utworzyć konto na portalu, ponieważ konta użytkowników oraz komentarze ze starego systemu nie były migrowane.

DrewSot