• 1
  • 2
  • 3
czwartek, 18 czerwiec 2020 13:00

Pacjenci boją się zabiegów w szpitalach

Napisała

Planowane zabiegi oraz operacje w szpitalach były czasowo wstrzymane. Od 1 czerwca placówki wróciły jednak do normalnej pracy. Wielu pacjentów, w obawie przed zakażeniem, nie chce zgłaszać się na wizyty. Czy w SPZOZ w Augustowie również panuje strach przed pójściem do szpitala?

Po zdjęciu obostrzeń wszystkie placówki służby zdrowia musiały wdrożyć restrykcyjne procedury bezpieczeństwa i higieny, które mają przeciwdziałać rozprzestrzenianiu się koronawirusa. Na oddziałach i w poradniach zaostrzono standardy higieny i dezynfekcji, personel medyczny korzysta ze środków ochrony osobistej, zmieniła się również wstępna ocena przyjmowanych pacjentów. Ci muszą m.in. wypełnić ankietę epidemiologiczną i przejść pomiar temperatury. Niektóre placówki wprowadziły też obowiązek kwarantanny przed planowanym przyjęciem do szpitala. Niestety powrót do normalnego funkcjonowania cały czas utrudnia strach przed zakażeniem – powszechny wśród pacjentów, szczególnie osób starszych, ale i wśród personelu medycznego.

Pacjenci, którzy najbardziej ucierpieli na wstrzymaniu zabiegów, to przede wszystkim seniorzy. O ile zabiegi ratujące życie były do tej pory wykonywane, o tyle zabiegi związane z polepszeniem jakości życia, np. wszczepienie endoprotez, operacje kręgosłupa czy pęcherzyka żółciowego były wstrzymywane. Wielu pacjentów nie mogło zgłosić się też na procedury diagnostyczne, np. endoskopię, kolonoskopię czy badania serca.

Jednak pomimo zdjęcia obostrzeń pacjenci – w obawie przed zakażeniem SARS-CoV-2 – rezygnują z zaplanowanego leczenia. Tymczasem im później trafią pod specjalistyczną opiekę, tym gorsze będą rokowania. Dlatego pracownicy placówek opieki zdrowotnej przekonują, że w szpitalach można czuć się bezpiecznie – zapewniają to wprowadzone procedury oraz środki zabezpieczenia personelu i pacjentów. Została nawet zorganizowana akcja „Nie bój się szpitala”, która ma załagodzić strach i nadmierne obawy pacjentów przed zgłaszaniem się do szpitali i rezygnacji z zaplanowanych zabiegów.

Aby dowiedzieć się, jak obecnie wygląda praca w Samodzielnym Publicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej w Augustowie, o wypowiedź poprosiliśmy wicedyrektor szpitala, panią Wiolettę Tomaszycką- Bednarczyk.

„W naszym szpitalu nie zawieszaliśmy wykonywania zabiegów. Ograniczyliśmy jedynie te, które wymagały wykorzystania krwi. Zawiesiliśmy zabiegi ambulatoryjne endoskopowe, ale w tej chwili już odbywają się normalnie” – informuje nasza rozmówczyni.

Pytaliśmy też o obecną liczbę pacjentów i wprowadzone w placówce środki ochrony.

„Ilość pacjentów znacznie się zwiększyła, a jeśli chodzi o rygory sanitarne, to cały czas mamy bardzo wysoki poziom ochrony personelu i pacjentów. Kiedy epidemia została ogłoszona wielu pacjentów obawiało się przychodzić na zabiegi i tym samym trochę zaburzyli swoje leczenie, ale teraz wrócili i poddają się zalecanemu leczeniu” – mówi pani wicedyrektor.

Skąd szpital pozyskuje środki ochrony i sprzęt niezbędny w okresie epidemii?

„Dużo rzeczy kupujemy we własnym zakresie. Część środków uzyskujemy z darów, ale ogólnie dobrze sobie radzimy” – informuje dr Tomaszycka- Bednarczyk.

Skomentuj

W związku ze zmianą systemu komentarzy, użytkownicy zarejestrowani przed dniem 18.04.2019r. muszą na nowo utworzyć konto na portalu, ponieważ konta użytkowników oraz komentarze ze starego systemu nie były migrowane.

DrewSot