• 1
  • 2
  • 3
środa, 24 czerwiec 2020 17:43

Ośrodek Rehabilitacji Zwierząt w Grzędach – na pomoc mieszkańcom Biebrzańskiego Parku Narodowego [ZDJĘCIA] Wyróżniony

Napisała
ORZ w Grzędach ORZ w Grzędach

Zwierzęta żyjące w Biebrzańskim Parku Narodowym od wielu lat mogą liczyć na pomoc pracowników Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt w Grzędach. To również do tego miejsca trafiały osobniki poszkodowane podczas kwietniowego pożaru Parku. O to, jak wyglądała praca Ośrodka w tym trudnym okresie oraz jak wygląda ona na co dzień, zapytaliśmy kierownika, pana Dawida Wójcika.

Obszar Biebrzańskiego Parku Narodowego jest zamieszkiwany przez wiele gatunków zwierząt. To właśnie w tym miejscu stwierdzono największą liczbę ptaków lęgowych w całej Polsce – to aż 271 gatunków ptaków, a także 49 gatunków ssaków, 36 gatunków ryb, 12 gatunków płazów, 5 – gadów. Królem BPN jest łoś – w tej chwili na terenie Parku bytuje około 600 tych zwierząt. Teren Parku zamieszkują również wilki oraz rysie.

Ośrodek Rehabilitacji Zwierząt Biebrzańskiego Parku Narodowego w Grzędach powstał w 2003 roku. Jak informuje pan Wójcik, stworzono go „z potrzeby udzielania pomocy zwierzętom zamieszkującym miejsce wyjątkowe w skali światowej, czyli dolinę rzeki Biebrzy”.

„W 2004 roku dodatkowo na terenie obrębu ochronnego Grzędy rozpoczęto Hodowlę Zachowawczą Konika Polskiego, która jest prowadzona w formie rezerwatowej, czyli z ograniczoną do minimum ingerencją człowieka. Takich hodowli w całej Polsce jest zaledwie kilka” – mówi pan kierownik.

Ośrodek cały czas się rozwija – na początku 2020 roku powstał przy nim gabinet weterynaryjny „Leczniczówka”. Dzięki temu lekarz weterynarii może świadczyć tu natychmiastową i profesjonalną pomoc potrzebującym zwierzętom.

W tej chwili w Ośrodku pracuje dwójka pracowników, w tym jeden lekarz weterynarii. Zatrudnione w tym miejscu osoby są jednak cały czas wspierane przez pozostałych pracowników BPN. Dowiedzieliśmy się, że taka pomoc z zewnątrz jest szczególnie potrzebna w okresie od lipca do sierpnia. Wtedy bowiem do Ośrodka trafia największa liczba potrzebujących zwierząt.

Działalność Ośrodka finansuje Biebrzański Park Narodowy.

„Zapraszamy jednak do wsparcia ośrodka, mamy bowiem możliwość przyjęcia darowizny. Prowadzenie takiego miejsca jest dużym wyzwaniem – każdemu gatunkowi należy zapewnić warunki odpowiadające jego potrzebom biologicznym, co, biorąc pod uwagę różnorodność Biebrzańskiego Parku Narodowego, jest sporym wyzwaniem” – mówi kierownik Ośrodka.

Kwietniowy pożar strawił prawie 6000 hektarów Parku, czy spowodował liczne straty?

„W wyniku pożaru ucierpiały przede wszystkim bezkręgowce, które nie były w stanie uciec przed  ogniem. Pożar zabił także gryzonie, płazy i gady” – informuje pan Wójcik.

„Na szczęście najczarniejsze ze scenariuszy, jakie mogliśmy sobie wyobrazić, nie sprawdziły się. Pożar wybuchł przed czasem narodzin małych łosi, saren oraz jeleni. Z informacji, jakie uzyskaliśmy od strażaków oraz służb terenowych Biebrzańskiego Parku Narodowego wiemy, że w wyniku pożaru padły dwa łosie (jeden roczny, który najprawdopodobniej zatruł się dymem i jeden młody łoszak) oraz  sarna”- mówi kierownik Ośrodka.

„Po zakończeniu  pożaru do ORZ trafił jedynie myszołów, który był skrajnie wychudzony z zaawansowaną martwicą nogi, której powstanie mogło nastąpić w wyniku działalności wysokiej temperatury” – powiedział pan Wójcik.

Jak wygląda praca Ośrodka na co dzień i jakie zwierzęta najczęściej do niego trafiają?

„Na co dzień trafiają do nas ptaki, które ucierpiały na skutek wypadków komunikacyjnych, zderzeń z liniami energetycznymi, porażenia prądem, a także takie, które w sposób przypadkowy lub świadomy zatruły się środkami ochrony roślin lub innymi toksycznymi substancjami. Trafiają do nas też młode ptaki, które wypadły z gniazda oraz młode ssaki, które zostały porzucone przez matkę lub takie, które straciły matki w wyniku wypadków samochodowych” – informuje pan kierownik.

Dowiedzieliśmy się, że zwierzęta, które trafiają do Ośrodka, są zazwyczaj w bardzo ciężkim stanie, dlatego ich powrót na łono natury niestety nie zawsze jest możliwy.

„Powrót dzikich zwierząt do środowiska naturalnego po zakończonej rehabilitacji jest dla nas zawsze dużym sukcesem. Niestety odniesione obrażenia, często mimo pełnego wyleczenia, nie pozwalają aby zwierzę  wróciło do środowiska, ponieważ tam bez pomocy człowieka czeka go śmierć. Dlatego zwierzęta, co do których mamy pewność, że mogą sobie nie poradzić na wolności, zostawiamy w naszym Ośrodku lub przekazujemy do innego podobnego obiektu, gdzie te zwierzęta będą mogły spędzić resztę swojego życia w zbliżonych do naturalnych warunkach i dodatkowo pomagać edukować społeczeństwo w kwestii ochrony przyrody” – mówi pan Dawid Wójcik.

„Jednym z najtrudniejszych aspektów naszej pracy jest nie tylko wyleczenie, ale także zachowanie w zwierzętach naturalnych instynktów, koniecznych do dalszego funkcjonowania w środowisku naturalnym” – informuje pan Wójcik.

Pan kierownik opowiedział nam również o pewnej wzruszającej historii, jaka miała miejsce w Ośrodku Rehabilitacji Zwierząt w Grzędach.

„W lutym jedna z klaczy konika polskiego, których hodowlę rezerwatową prowadzi Biebrzański Park Narodowy, prawdopodobnie na skutek urazu mechanicznego poroniła źrebaka, doznając przy tym porażenia nerwu kulszowego, przez co nie mogła wstać. Wraz z lekarzem weterynarii panią Dominiką pracującą w ORZ, która prywatnie jest moją żoną, spędziliśmy na pastwisku przy klaczy niemal całą Walentynkową noc, podając konikowi leki i kroplówki. Bardzo cieszy fakt, że mimo ciężkiego stanu w jakim klacz się znajdowała, udało się nam jej pomóc i już po kilku dniach samodzielnie mogła powrócić do reszty stada”.

Zwiedzanie terenu ośrodka nie jest możliwe. Zwierzęta muszą mieć bowiem zapewniony spokój, aby mogły dochodzić do siebie.

„Młode osobniki nie powinny kojarzyć sylwetki człowieka z karmieniem, czuć jego zapachu, ani przyzwyczajać się do jego głosu. My również staramy się ograniczyć kontakt z takim zwierzakiem do niezbędnego minimum podczas leczenia i karmienia. Przyzwyczajone do kontaktu z człowiekiem zwierzę, mimo braku fizycznych przeciwwskazań do wypuszczenia, najprawdopodobniej musiałoby pozostać na zawsze w niewoli” – informuje kierownik ORZ.

Skomentuj

W związku ze zmianą systemu komentarzy, użytkownicy zarejestrowani przed dniem 18.04.2019r. muszą na nowo utworzyć konto na portalu, ponieważ konta użytkowników oraz komentarze ze starego systemu nie były migrowane.

DrewSot
KA-MIX