Wydrukuj tę stronę
poniedziałek, 29 czerwiec 2020 14:55

Wypoczynek wśród koni w augustowskiej „Ostoi”

Napisała

Zbliża się okres wypoczynkowy i chociaż pandemia koronawirusa wyrządziła wiele szkód niemal w każdej dziedzinie życia, to urlop rządzi się swoimi prawami. Jeśli ktoś planuje wakacje w Augustowie i marzy mu się jazda konna, to nie może pominąć malowniczego Szlaku Konnego Puszczy Augustowskiej i Mazur.

Każdy miłośnik jazdy wierzchem, właśnie na Szlaku Konnym Puszczy Augustowskiej i Mazur, może przeżyć niezapomnianą przygodę. Długość trasy to blisko 400 km, gdzie oddając się urokom rajdu konnego można podziwiać niezapomniane pomniki przyrody Suwalszczyzny oraz Mazur. Szlak biegnie przez część Biebrzańskiego i część Wigierskiego Parku Narodowego. Konno można przejechać trasę od okolic Rajgrodu do Nadleśnictwa Drygały  w powiecie piskim, przecinając granicę Mazur i zakończyć trasę szlaku niedaleko Orzysza.

Jeździectwo konne i hodowla koni to bardzo ważny element polskiej tradycji. Podtrzymują ją Państwo Miklaszewscy, którzy  rodzinnie prowadzą Ośrodek Jeździecki „Ostoja” w Augustowie. Właścicielem ośrodka jest Hubert Miklaszewski, syn pana Grzegorza, założyciela stadniny koni arabskich. Rozmawialiśmy z panem Grzegorzem, który 18 lat temu rozwinął swoja pasję i wciąż jest jej wierny.

„Fakt, że mamy wyłącznie konie arabskie, to czysty przypadek. Dawno temu kupiłem pierwszego konia arabskiego i po prostu zakochałem się w tej rasie. To bardzo dzielne, wytrzymałe konie, które chętnie wchodzą w przyjazne relacje z człowiekiem. W tej chwili mamy 30 koni, w tym klacze i źrebaki. 14 z pośród naszych koni jest bardzo dobrze przygotowanych do nauki jazdy konnej i rajdów” – mówi pan Grzegorz.

Podczas rozmowy z panem Miklaszewskim można było wyczuć jego ogromną pasję i oddanie pracy ze zwierzętami. Nie krył, że kocha swoje konie i wie, że one kochają jego.

„Przez tyle lat, ile pracuję z końmi, żaden z nich nigdy mnie nie kopnął, ani nie ugryzł. Mówi się, że koń jest taki, jak jego właściciel – odwzajemnia człowiekowi swoją ufność, gdy człowiek jest dla niego dobry. Nigdy nie zjem pierwszy śniadania, zanim nie nakarmię koni” – opowiada pan Grzegorz.

„Ostoja” to druga co do wielkości stadnina w okolicach Augustowa. Miejsce cieszy się bardzo dobrą opinią wśród odwiedzających je gości zarówno z Polski, jak i z zagranicy. Szczególną uwagę zwraca profesjonalne, ale również ciepłe podejście do koni.

„Naszymi gośćmi są ludzie w różnym wieku. Największą grupę stanowi młodzież od 7 do 15 lat. Nasza dewiza to „Augustów dla aktywnych” i z pełną świadomością promuję jeździectwo jako jedną z najkorzystniejszych dla zdrowia fizycznego i psychicznego aktywności. Przykładem jest moja rodzina. Moi synowie, ich żony i dzieci, potrafią jeździć konno i to jest fantastyczne” – mówi pan Grzegorz.

Dwa miesiące postoju, spowodowanego epidemią, przyniosło duże straty finansowe w Ośrodku Jeździeckim „Ostoja”, ale rozpoczynający się sezon daje nadzieje na wyjście na prostą. Pytaliśmy o ceny świadczonych usług. Nie zmieniły one się w porównaniu z ubiegłym rokiem.

„Pół godziny jazdy na lonży kosztuje 40 zł, a jedna godzina na ujeżdżalni – 60zł”.

Konie to duże zwierzęta, więc nie każdy od razu podchodzi do nich z ufnością. Co pan Miklaszewski sądzi o relacjach człowiek – koń?

„Naszych gości bardzo zachęcam do bezpośrednich kontaktów ze zwierzętami. Każdy gest człowieka odbierany jest przez konia jako objaw sympatii. Skutkuje to znacznie lepszą współpracą później, podczas wspólnej jazdy na szlaku” – mówi pan Grzegorz.

Największą atrakcją jaką proponuje stadnina „Ostoja” jest udział w pokonywaniu Szlaku Konnego Puszczy Augustowskiej i Mazur.

„Jesteśmy bardzo wdzięczni, że Nadleśnictwo Augustów wytyczyło ten szlak. Młodzi ludzie, dobrze przygotowani do jazdy konnej, w czasie 2 godzin pokonują 20 kilometrów trasy. Bywają tacy, którzy przez 4 godziny przemierzają 40 kilometrów, a nawet tacy, co jadąc 6 godzin, pokonują 60 kilometrów. Wszystko zależy od stopnia zaawansowania naszych gości. Podziwiamy pasję uczestników naszych wycieczek konnych i razem z moim synem staramy się pobyt w naszym ośrodku uczynić jak najbardziej atrakcyjnym” – opowiada o stadninie pan Grzegorz Miklaszewski, ojciec właściciela Ośrodka Jeździeckiego „Ostoja” w Augustowie.

„Moim marzeniem jest to, aby pan burmistrz i pan starosta uwierzyli, że Augustów może być bardzo ważnym ośrodkiem rajdowym w Polsce, do którego przyjeżdżaliby jeźdźcy zarówno z Polski jak i z Europy” – kończy naszą rozmowę pan Grzegorz.

Szlak Konny Puszczy Augustowskiej i Mazur ciągnie się od leśniczówki Lipniak w Wigierskim Parku Narodowym (na północ od Suwałk) przez Nadleśnictwa: Suwałki, Szczebra, Płaska, Augustów, Biebrzański Park Narodowy, Nadleśnictwo Rajgród, Nadleśnictwo Ełk i Nadleśnictwo Drygały po jezioro Orzysz. Boczne rozgałęzienia docierają do tak urokliwych miejsc jak m.in. śluza Kurzyniec na polsko-białoruskiej granicy, czy uroczysko Grzędy w Parku Biebrzańskim.

Mapę szlaku konnego wokół Puszczy Augustowskiej przedstawiamy w galerii.