Wydrukuj tę stronę
wtorek, 30 czerwiec 2020 12:59

O tańszych mieszkaniach możemy na razie pomarzyć

Napisała

Pandemia koronawirusa chwilowo zachwiała rynkiem deweloperskim. W kwietniu odnotowano spadek zainteresowania mieszkaniami oraz kredytami hipotecznymi. Czy w związku z tym teraz można liczyć na to, że ceny lokali gwałtownie spadną?

Jak się okazuje, chyba nie ma co myśleć o dużych spadkach cen mieszkań. Biura sprzedaży informują bowiem, że klienci zainteresowani zakupem mieszkań wracają. Eksperci twierdzą, że wybuch pandemii spowodował jedynie przejściowe wstrzymanie się klientów z zakupem nieruchomości. W Polsce brakuje bowiem mieszkań, dlatego chętni na ich zakup będą się pojawiać.

Ceny nieruchomości są w tej chwili raczej na stabilnym poziomie i nic nie wskazuje na to, że w najbliższym czasie to się zmieni. Ale co będzie dalej z rynkiem? Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Wiele zależy od tego, jak będzie przebiegała pandemia i czy dojdzie do jej drugiej fali.

Niektórzy eksperci nadzieję na obniżenie cen mieszkań upatrują w wyraźnym spadku popytu na kredyty mieszkaniowe. Banki zaostrzyły kryteria kredytowania, więc klienci nie mają zbyt łatwo. Jednocześnie cały czas obserwuje się bardzo głębokie cięcie stóp procentowych, więc koszt pieniądza dla klientów banków bardzo mocno spada. Przekłada się to na niższe raty kredytów mieszkaniowych. Czy ten czynnik wpłynie na zwiększenie ilości zaciąganych pożyczek przeznaczanych na zakup nieruchomości? Czas pokaże.