• 1
  • 2
  • 3
wtorek, 18 sierpień 2020 14:25

Niebezpieczny gość z Kalifornii na terenie województwa podlaskiego [ZDJĘCIA]

Napisała
Wigierski Park Narodowy / Facebook Wigierski Park Narodowy / Facebook

Turysta przechadzający się ścieżkami jednego z parków narodowych znalazł niezwykły okaz – drapieżnego żółwia pochodzącego z Kalifornii. Skąd niewystępujące w Polsce zwierzę wzięło się w naszym regionie i jak potoczyły się jego dalsze losy?

Dnia 12 sierpnia w Wigierskim Parku Narodowym jeden z turystów zauważył żółwia. Sytuacja wydała mu się dziwna, ponieważ na tych terenach te zwierzęta nie występują od lat 70-tych. Fotografię gada postanowił więc wysłać pracownikom WPN. Okazało się, że napotkany przez turystę osobnik to żółw żółtobrzuchy pochodzący z Kalifornii – drapieżnik uważany za jeden z groźniejszych obcych gatunków inwazyjnych w Europie i na innych kontynentach.

Pracownicy WPN, zaraz po zidentyfikowaniu uciekiniera, umieścili na Facebooku post na ten temat.

„Jeśli natomiast zdarzy wam się spotkać takiego „podejrzanego” osobnika w przyrodzie, starajcie się, w miarę możliwości, schwytać zwierzę i przywieźć do odpowiednich instytucji, zajmujących się ochroną przyrody, np. do parku narodowego. W przypadku żółwi ozdobnych należy zachować ostrożność, bo duże osobniki bywają agresywne i mogą ugryźć. Jeśli nie zdecydujecie i na samodzielne schwytanie „obcego” zawsze możecie zadzwonić do WPN i poinformować o takim znalezisku, jak najszybciej będzie to możliwe. Pozwoli to naszym pracownikom odłowić niechcianego gościa, co z pewnością przyniesie korzyść naszej przyrodzie”.

Na odzew nie trzeba było długo czekać. Dnia 15 sierpnia kalifornijski gad został schwytany przez jednego z leśniczych Nadleśnictwa Suwałki. 20-letnia samica żółwia żółtobrzuchego została złapana na obszarze Leśnictwa Pijawne i przekazana do Wigierskiego Parku Narodowego.

„Przemili pracownicy nadleśnictwa Suwałki jeszcze tego samego dnia przywieźli schwytanego gada do mnie do domu, gdzie przygotowałam mu prowizoryczne mieszkanie w dużym akwarium. Po bliższych oględzinach stwierdziłam, że jest to samica żółwia żółtobrzuchego w „kwiecie wieku” i w świetnej kondycji. Bez problemu dała się nakarmić i wyraźnie dobrze poczuła się w „miskowym” stawie, który umieściłam w jej akwarium. Wypuszczona na trawnik pokazała nam, że z pewnością nie do niej odnosi się powiedzenie „w żółwim tempie”. Przed nami poszukiwanie nowego domu dla tej samicy” – poinformowano na Facebooku WPN.

„Bardzo prosimy o pomoc w znalezieniu nowego, odpowiedzialnego domu dla naszego żółwia!”

Opublikowany przez Wigierski Park Narodowy Środa, 12 sierpnia 2020

Po raz kolejny przekonaliśmy się o potędze Internetu! ??? Dopiero co pisaliśmy o widzianym na terenie WPN żółwiu, a już...

Opublikowany przez Wigierski Park Narodowy Poniedziałek, 17 sierpnia 2020

Źródło: Wigierski Park Narodowy / Facebook

Skomentuj

W związku ze zmianą systemu komentarzy, użytkownicy zarejestrowani przed dniem 18.04.2019r. muszą na nowo utworzyć konto na portalu, ponieważ konta użytkowników oraz komentarze ze starego systemu nie były migrowane.

DrewSot