• 1
  • 2
  • 3
poniedziałek, 24 sierpień 2020 16:34

Boisz się posłać dziecko do szkoły? Zapłacisz nawet 10 tysięcy złotych!

Napisała
pixabay.com pixabay.com

1 września już bardzo blisko – za tydzień trzeba będzie wysłać swoje pociechy do szkoły. Jednak nie wszyscy rodzice chcą ryzykować, ponieważ boją się zakażeń COVID-19. Wiele z nich rozważa, czy ich dziecko pójdzie do placówki na tradycyjne zajęcia. Wyjścia z tej trudnej sytuacji raczej nie ma – jeśli rodzic nie puści ucznia do szkoły, grozi mu wysoka kara pieniężna.

Z sondaży wynika, iż Polacy uważają, że powrót dzieci do szkół w czasie pandemii koronawirusa to niezbyt trafiony pomysł. 43,1 procent badanych osób uważa, iż rok szkolny powinien zacząć się w formie tradycyjnej. Przeciwne zdanie ma 33,3 procent ankietowanych osób, natomiast 23,6 procent badanych nie ma zdania na ten temat.

Minister edukacji Dariusz Piontkowski zapewnia jednak, że powrót do tradycyjnych zajęć w szkołach przy obecnym stanie epidemicznym jest jak najbardziej możliwy. Zdaniem szefa MEN dzieci rzadziej chorują na COVID-19 i zbytnio nie przenoszą wirusa na osoby dorosłe, dlatego też obowiązek szkolny nie zostanie wstrzymany z powodu koronawirusa. Jeśli jednak pojawią się ogniska epidemii rząd przewiduje możliwość częściowego lub całkowitego zawieszenia zajęć stacjonarnych i przejścia na tryb mieszany.

Pomimo tych zapewnień wielu rodziców ma wątpliwości, czy ich dzieci powinny powrócić do ławek szkolnych. Niewielka przestrzeń, na której będą przebywać uczniowie, nauczyciele oraz cały personel szkolny zdecydowanie zwiększa przecież ryzyko zakażenia się koronawirusem i rozprzestrzenianie choroby. Niektórzy woleliby zostawić swoje pociechy w domu chociaż przez pierwsze tygodnie roku szkolnego, aby móc w spokoju poobserwować sytuację epidemiczną w szkołach. Muszą jednak mieć na uwadze, że takie postępowanie może grozić poważnymi konsekwencjami.

Mowa tutaj o braku realizacji obowiązku szkolnego, o którym traktuje art. 42 prawa oświatowego. Według przepisu nieobecność dziecka w szkole przez co najmniej pół miesiąca może grozić ukaraniem rodzica grzywną do 10 tysięcy złotych.

Jak podaje MEN, uzasadnioną może być jedynie sytuacja, „gdy w domu znajduje się członek rodziny objęty kwarantanną lub jest to uzasadnione chorobami dziecka, w tym objawami infekcji dróg oddechowych lub choroby przewlekłej - na podstawie opinii lekarza sprawującego opiekę zdrowotną nad uczniem z taką chorobą”.

Skomentuj

W związku ze zmianą systemu komentarzy, użytkownicy zarejestrowani przed dniem 18.04.2019r. muszą na nowo utworzyć konto na portalu, ponieważ konta użytkowników oraz komentarze ze starego systemu nie były migrowane.

DrewSot