• 1
  • 2
  • 3
czwartek, 10 wrzesień 2020 12:35

Dzień w augustowskich szkołach w warunkach pandemii

Napisała

Nowy rok szkolny uczniowie oraz nauczyciele przywitali w reżimie sanitarnym. Placówki oświatowe w końcu rozpoczęły działalność edukacyjną, ale nic nie jest już takie samo jak kiedyś. Nie wolno pożyczać sobie przyborów szkolnych, grać w piłkę nożną, przerwy również organizowane są z zachowaniem specjalnych zasad. Jednak tak długo wyczekiwany powrót dzieci do szkolnych ławek spowodował już pierwsze oznaki buntu. Niektórzy rodzice nie zgadzają się na noszenie przez ich dzieci maseczek, nie chcą również, aby stosowały dezynfekcję.

Wszyscy z utęsknieniem czekali na rozpoczęcie nowego roku szkolnego, jednak z obawą podchodzili do takiej decyzji. Było wiele pytań o to, jak rozpocznie się spotkanie członków społeczności szkolnych, jak wszyscy będą funkcjonować w nowych warunkach, było też wiele niejasności. Dyrektorzy opracowali procedury wewnątrzszkolne mające na celu zminimalizowanie zagrożenia epidemicznego.

Nowy rok szkolny rozpoczął się ponad tydzień temu, a my zwróciliśmy się do dyrektorów augustowskich szkół, aby wyrazili swoją opinię na temat codziennej pracy w ich placówkach. Jak podchodzą do całej sytuacji mając wiedzę, że w jednej z suwalskich szkół stwierdzono przypadek zachorowania jednego ucznia? Na te pytania odpowiedziała nam dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2 w Augustowie, Agnieszka Milanowska.

„Pracujemy zgodnie z wytycznymi MEN i GIS oraz zgodnie z procedurami wewnętrznymi, które wypracowaliśmy. Myślę, że uczniowie zdają sobie sprawę z powagi sytuacji, co widać po ich odpowiedzialnym zachowaniu. Dużo z nimi rozmawiamy, przestrzegamy” – mówi pani dyrektor.

„Na lekcjach maseczki nie są obowiązkowe, jednak zachęcamy do zakładania ich podczas przerw. Większość uczniów respektuje te zalecenia. Zdarzają się przypadki, kiedy rodzice nie chcą, aby dziecko nosiło maseczkę. Wówczas rozmawiamy, ale do niczego nie zmuszamy. Niektórzy uczniowie mają swoje płyny dezynfekujące, inni korzystają z tych, które mamy w szkole” – kontynuuje nasza rozmówczyni.

„Jesteśmy w stałym kontakcie z pracownikami sanepidu oraz z organem prowadzącym. Dzisiaj np. otrzymaliśmy informację z Urzędu Miasta, że mamy do odbioru środki zabezpieczające” – informuje pani dyrektor.

O tym, jak przebiega proces dydaktyczny w I Liceum Ogólnokształcącym, poinformowała nas Anna Sus-Cilulko, dyrektor szkoły.

„Na szczęście w naszej szkole nie ma zachorowań. Trzech uczniów przebywa na kwarantannie, ze względu na kwarantannę ich rodziców. Dwójka ma wrócić do szkoły jutro, a ten trzeci uczeń prawdopodobnie 17 września. Ściśle przestrzegany jest reżim sanitarny. Podczas lekcji uczniowie nie noszą maseczek, natomiast podczas przerw tak. Dotyczy to również nauczycieli” – mówi pani dyrektor.

„Nikt nie sprzeciwia się noszeniu maseczek, wszyscy uczniowie są zdyscyplinowani i odpowiedzialni. Mamy kontakt z sanepidem oraz organem prowadzącym, który dba o to, żeby nie zabrakło nam środków zabezpieczających. Na razie wszystko jest dobrze i oby było tak jak najdłużej” – kończy rozmowę pani Sus-Cilulko.

Niektórzy eksperci twierdzą, że szkoły staną się nowym kanałem dystrybucji wirusa i jeśli w placówkach nie będzie utrzymywany ostry reżim sanitarny, to już za miesiąc mogą zostać zamknięte.

Skomentuj

W związku ze zmianą systemu komentarzy, użytkownicy zarejestrowani przed dniem 18.04.2019r. muszą na nowo utworzyć konto na portalu, ponieważ konta użytkowników oraz komentarze ze starego systemu nie były migrowane.

DrewSot