• 1
  • 2
  • 3
niedziela, 04 październik 2020 19:46

Polskie dziedzictwo kulturowe za granicą – wolontariat 2020

Napisane przez PP

Członkowie działającego w Augustowie Bractwa Bartnego - organizacji zrzeszającej osoby zajmujące się bartnictwem - wrócili niedawno z ważnego projektu realizowanego na Białorusi.

 

Już od 3 lat augustowscy bartnicy organizują projekty ochrony miejsc Pamięci Narodowej  w Puszczy Nalibockiej, polegające na renowacji i konserwacji samotnych puszczańskich mogił mieszkańców pomordowanych w latach II wojny światowej. W tym roku projekt został przeprowadzony przy wsparciu finansowym Instytutu Polonica oraz Fundacji PGNiG. W trzech tygodniowych wyjazdach udział wzięło łącznie 20 członków Bractwa i wolontariuszy. W tym podopieczni  Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii SOS w Warszawie   Prace były prowadzone przez większość września. 

W tym roku realizację projektu utrudniała znacząco zarówno epidemia koronawirusa, jak i napięta sytuacja polityczna po wyborach na Białorusi. Na miejscu w roli wolontariuszy uczestniczyło też kilka osób - obywateli Białorusi. Prace objęły miejsca po 2 niewielkich osadach - Kowaliowych i Jurowskie, po których, oprócz mogił, nie pozostał żaden ślad. Trzecim miejscem objętym pracami był samotny chutor rodziny Makasiów, a raczej nagrobek postawiony zamordowanej w tym miejscu 6 osobowej rodzinie Aleksandra Makasia, kilkanaście metrów od ich rodzinnego domu. Z domu zachował się kamienny fundament i kamienne schody prowadzące na ganek. Te kamienne schody i obrys fundamentu to jedyny ślad po tętniącym życiem domu rodzinnym.  Wszystkie 3 remontowane miejsca są znacznie odległe od przejezdnych i uczęszczanych dróg, co stanowiło nie lada wyzwanie logistyczne. Do miejsca, gdzie znajdował się dom państwa Makasiów w zasadzie nie ma dojazdu, ostatnie 1500 metrów należało przenosić niezbędny sprzęt na rękach. 

Oprócz renowacji, bartnicy zorganizowali także uroczystości upamiętniające tragiczne wydarzenia z września 1942 roku w puszczy, kiedy to wymordowani zostali mieszkańcy osad  Półdoroża, Nowych Dworów, Jurowskich, Kowaliowych, a także wiele rodzin mieszkających w pojedynczych leśnych gospodarstwach. Upamiętnienie w postaci mszy polowej odbyło się w miejscu kaźni mieszkańców Półdoroża, gdzie feralnego dnia 6.09.1942 r. zostało spalonych żywcem ponad 120 osób: mężczyzn, kobiet i dzieci. 

 Jak wspominał po latach Zenon Kłaczkiewicz:

"Zdarzyło się to w miejscowości Półdoroże, było tam około dziesięć gospodarstw, owego feralnego dnia Niemcy spędzili mieszkańców tej mieściny i jeszcze niektórych z niedalekiej okolicy. Najpierw wypytywali o partyzantów, a nie uzyskawszy żadnej odpowiedzi, takiej, jaka by ich możliwie satysfakcjonowała, zapędzili cały ten naród do wiejskiej bani (łaźnia) i potem podpalili. Ludzie próbowali uciekać podkopując się pod fundamentem, uciekinierów rozstrzeliwano (...)."*

We mszy oprócz przybyłych z Polski uczestników projektu wzięli udział nieliczni mieszkańcy chutorów Puszczy Nalibockiej, w tym pamiętająca te tragiczne wydarzenia 92-letnia pani Zofia. Przybyły też rodziny mieszkające obecnie poza Puszczą. Łącznie ponad 30 osób.

 

Piotr Piłasiewicz

Skomentuj

W związku ze zmianą systemu komentarzy, użytkownicy zarejestrowani przed dniem 18.04.2019r. muszą na nowo utworzyć konto na portalu, ponieważ konta użytkowników oraz komentarze ze starego systemu nie były migrowane.

DrewSot