• 1
  • 2
  • 3
czwartek, 15 październik 2020 15:50

Projekt Bike Jamboree, którego pomysłodawcą jest augustowianin, wyróżniony w konkursie „Kolosy”

Napisała
Zbigniew Popowski Zbigniew Popowski

Rowerowa sztafeta dookoła świata, czyli Bike Jamboree 2017-2019, to pomysł augustowianina Zbigniewa Popowskiego. Inicjatywa ta zdobyła ostatnio wyróżnienie w „Kolosach”, czyli Ogólnopolskich Spotkaniach Podróżników, Żeglarzy i Alpinistów. Jest to wielki osobisty sukces pana Zbigniewa, jak również powód do dumy dla Augustowa.

Pan Zbigniew Popowski jest instruktorem Chorągwi Stołecznej ZHP. W przeszłości był m.in. drużynowym, instruktorem i komendantem hufca Augustów, członkiem Rady Naczelnej ZHP, członkiem komendy kontyngentu polskiego na 18. Światowe Jamboree Skautowe w Holandii, skarbnikiem polskiego kontyngentu na 21. Światowe Jamboree Skautowe w Wielkiej Brytanii, skarbnikiem ZHP oraz członkiem Głównej Kwatery ZHP (2007-2009) oraz członkiem Rady Fundacji Harcerstwa Polskiego Schronisko „Głodówka” (2008-2016). Od 2006 roku kieruje Fundacją Światowe Jamboree zajmującą się projektami zagranicznymi dla młodzieży.

Pomysł na stworzenie projektu Bike Jamboree urodził się, gdy pan Zbigniew, wraz z ekipą, dotarli rowerami z Polski do Japonii na międzynarodowy zlot skautów. Wyprawa tak im się spodobała, że postanowili działać dalej. Wystartowali pod koniec maja 2017 z Gdańska, by przez kolejne dwa i pół roku dotrzeć na World Scout Jamboree do Zachodniej Wirginii w USA (lipiec/sierpień 2019), a potem wrócić do Polski.

By zaangażować w swoje przedsięwzięcie jak najwięcej osób, jego założyciele stworzyli sztafetę, dzieląc trasę wyprawy na 37 etapów. W poszczególnych etapach wzięło udział od jednego do jedenastu uczestników z Polski, do których dołączali rowerzyści z krajów, przez które przejeżdżała sztafeta. Składy kolejnych etapów spotykały się na trasie, przekazując sobie rowery, sprzęt biwakowy oraz sztafetową pałeczkę – ogromną mapę świata z zaznaczoną trasą i podpisami napotkanych ludzi z całego świata. W Bike Jamboree brała udział również żona pana Zbigniewa – druhna Ania Popowska oraz jego syn Robert.

Projekt tak spodobał się kapitule „Kolosów”, że na 22. Ogólnopolskim Spotkaniu Podróżników, Żeglarzy i Alpinistów otrzymał wyróżnienie w kategorii „Wyczyn roku”. Aby dowiedzieć się nieco więcej o projekcie, postanowiliśmy porozmawiać z panem Popowskim.

W 22. Ogólnopolskich Spotkaniach Podróżników, Żeglarzy i Alpinistów w Gdyni uzyskał Pan wyróżnienie w kategorii „Wyczyn roku”, dzięki realizacji projektu Bike Jamboree, sztafety rowerowej jadącej dookoła świata. Proszę przyjąć gratulacje od redakcji Augustowskiego Reportera i powiedzieć, ilu uczestników w ubiegłym roku brało udział w wyróżnionym projekcie?

„Dziękuję. Wyróżnienie uzyskałem nie tyle ja, co cały projekt, czyli jego idea, organizacja itp. W związku z tym, de facto, wyróżnione zostały wszystkie osoby biorące w nim udział, czyli 167 osób z całej Polski oraz z zagranicy. Tyle, że to nie w poprzednim roku (2019) tylko w całym okresie trwania sztafety – maj 2017 - grudzień 2019”.

Które odcinki trasy były najtrudniejsze?

„Było wiele trudnych odcinków, np. etap 7 w zimę 2017/2018, który prowadził przez góry Ałtaj z Rosji do regionu północno – zachodniej Mongolii. Był również etap, w którym przez blisko miesiąc czasu podróżował samotnie jeden uczestnik w północnej Mongolii. Temperatury w tych dwóch etapach sięgały -40 stopni Celsjusza, a w nocy nawet poniżej -50 stopni. Dodatkowym utrudnieniem był częsty brak jakichkolwiek osad ludzkich, sklepów, hosteli, itp. Niełatwy był również etap jadący po zamarzniętym jeziorze Bajkał. Także w USA naszych uczestników spotkały trudne chwile. Etap jadący w kwietniu/maju przez Montanę jeszcze na początku swej drogi miał temperatury około 20 stopni Celsjusza, a po kilku dniach pogoda zmienia się tak diametralnie, że rowerzyści jechali w śniegu i deszczu przy kilkustopniowym mrozie. Z kolei 2-osobowy etap jadący przez Alaskę musiał praktycznie przez cały czas swojej podróży (około 4 tygodni) poruszać się bez swoich bagaży, które zostały zagubione jeszcze na jednym z europejskich lotnisk”.

Wiemy, że macie Państwo sponsorów w postaci renomowanych firm, które zaopatrują w sprzęt sportowy wybitnych podróżników. Na jakich rowerach objechaliście świat?

„Posiadamy rowery marki Kross, sakwy firmy Crosso, kurtki i śpiwory puchowe marki Pająk, sprzęt biwakowy firmy Primus, opony i dętki marki CST”.

Jest Pan z Augustowa i sukces projektu Bike Jamboree sprawił, że mieszkańcy z dumą o tym mówią. Jakie były początki pańskiej działalności w Augustowie? Proszę powiedzieć kilka słów o ogólnopolskim rajdzie „100-krotka”, którego pomysłodawcą był Pan w 90. latach.

„Rajd 100-krotka powstał trochę spontanicznie w gronie harcerskim w roku 1997. Na początku jego uczestnikami byli harcerze tylko z Augustowa, po kilku latach postanowiliśmy zmienić formułę rajdu i umożliwić uczestnictwo osobom spoza harcerstwa i spoza Augustowa. W latach 2002-2004 na 100-stokrotkę przyjeżdżali ludzie z odległych miast Polski. Mieliśmy około 300 uczestników, a rajd znany był już w środowisku podróżniczym i harcerskim. Była więc to ostatecznie impreza robiona przez harcerzy, ale nie tylko dla harcerzy”.

Czy syn, który brał udział w projekcie, mając bodajże 10 lat, zaraził się tą pasją od Pana, czy jest aktywny w tej dziedzinie?

„Tak, Robert w czasie trwania naszego etapu (lato 2017) miał 10,5 lat. Robert od małego chciał wiedzieć dużo o świecie, sporo rozmawialiśmy, czytaliśmy różne książki itd. Sądzę, że moje pasje podróżnicze również mogły na niego wpłynąć, ale ciężko mi to ocenić. Najlepiej byłoby zapytać samego Roberta. Mój syn lubi podróżować, może mniej chętnie z nami (z rodzicami), bo ma już blisko 14 lat, ale co roku jeździmy na wyprawy rowerowe i mam wrażenie, że to go ciekawi”.

To bardzo budujące, kiedy ludzie, którzy osiągnęli sukces, pamiętają skąd pochodzą i wspierają swoje miasta, mimo że są daleko od nich. Należą Państwo do takich osób, bo przecież żona również pomaga Hufcowi Augustów w organizacji corocznego obozu harcerskiego w Suchej Rzeczce. Jakie ma Pan plany na kolejne lata w związku z projektem Bike Jamboree i nie tylko w tym względzie?

„To prawda, żona jest też aktywna w tym ciekawym ruchu społecznym jakim jest harcerstwo. Ja mniej pomagam w Augustowie, choć staram się być, jak tylko czas mi na to pozwoli. Plany następnych projektów to m.in. przejazd (pewnie w formie sztafety rowerowej) śladami Armii Andersa (ze środkowej Syberii przez Iran, Irak i Syrię do Europy – robocza nazwa „Jednośladami Andersa”). Innym projektem jest objechanie i opłyniecie dookoła półkuli południowej. Tam gdzie można (np. Afryka, Indie, Australia, Ameryka Południowa) będziemy jechali rowerami, a po dotarciu do wybrzeży będziemy przesiadali się na żaglowce. Projekt roboczo nazywa się „Bike Oceans”.

Dziękujemy za rozmowę.

„Dziękuję”.

Skomentuj

W związku ze zmianą systemu komentarzy, użytkownicy zarejestrowani przed dniem 18.04.2019r. muszą na nowo utworzyć konto na portalu, ponieważ konta użytkowników oraz komentarze ze starego systemu nie były migrowane.

ASS Społem
DrewSot