• 1
  • 2
poniedziałek, 19 październik 2020 14:07

„Stop Komunii Świętej na rękę” – sacrum czy profanum?

Napisała
STOPKomuniiSwietejNaReke / Facebook STOPKomuniiSwietejNaReke / Facebook

Na ulicach miast zaczęły pojawiać się szokujące billboardy przedstawiające krwawą hostię na brudnych dłoniach. Jest to efekt kampanii informacyjnej Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Księdza Piotra Skargi w Lublinie. Jej członkowie sprzeciwiają się praktyce przyjmowania hostii na rękę twierdząc, że jest to profanacja, która może skutkować utratą wiary. Jak wiadomo, ze względu na pandemię koronawirusa, taki sposób przyjmowania komunii zalecany jest przez wielu kapłanów.

W dzisiejszych czasach, kiedy różne gremia pragną dotrzeć do szeroko rozumianych odbiorców, masowo do takich celów wykorzystują billboardy. Hasła i obrazy świecą zwykle jaskrawym światłem, a ich treści bardzo często są wysoce kontrowersyjne. Celem takich reklam-obwieszczeń jest najczęściej gra na ludzkich emocjach, zarówno pozytywnych, jak i negatywnych.

Tego typu kontrowersyjną kampanią posłużyło się jedno ze stowarzyszeń religijnych. Kampania dotarła również na Podlasie – w Białymstoku pojawił się billboard z hasłem „Stop Komunii Świętej na rękę.” Przedstawia on zakrwawioną hostię na brudnych rękach. W taki sposób świeckie Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Piotra Skargi w Lublinie przekazało swoje przekonanie, że przyjmowanie hostii na rękę uwłacza tej Eucharystii i prowadzi do profanacji ciała Chrystusa. Zdaniem Stowarzyszenia, jedynym przyjętym sposobem przyjmowania Komunii Świętej jest postawa klęcząca, a hostia podawana musi być przez kapłana do ust. Ponadto twierdzi, że w czasie pandemii przyjmowanie hostii na rękę jest niehigieniczne i zagrażające zdrowiu.

Po opinię na ten temat zwróciliśmy się do proboszcza parafii Świętej Rodziny w Augustowie, księdza Marka Janowskiego.

„Tylko siły, które chcą rozbić jedność między nami, mogły zająć takie kontrowersyjne stanowisko. Znam treść tego billboardu, ponieważ  otrzymałem broszurę pod tytułem „Stop Komunii Świętej na rękę”. To bardzo duży nakład, ponieważ około 25 tysięcy księży takie książeczki otrzymało. Odsyłam do komunikatu Konferencji Episkopatu Polski, a konkretnie do Komisji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, która jednoznacznie odcina się od poglądów głoszonych przez stowarzyszenie z Lublina” – mówi proboszcz Janowski.

W  komunikacie Episkopatu czytamy: „Niewłaściwe i krzywdzące wiernych jest twierdzenie, że przyjmowanie Komunii Świętej na rękę jest brakiem szacunku wobec najświętszego sakramentu. Podobnie niesprawiedliwe jest ukazywanie osób przyjmujących Komunię na rękę jako tych, którzy winni są Ciała i Krwi Pańskiej”.

Zatem nie jest to profanacja, a jeden ze sposobów przyjmowania tego sakramentu.

„Nikt, oprócz Stolicy Apostolskiej, nie ma prawa ingerować w prawa kościoła. Sposoby przyjmowania Komunii Świętej w kościele rzymsko-katolickim, do którego ja również należę, są ustanowione i stosowane w kościele i żaden z tych sposobów absolutnie nie profanuje świętości tego sakramentu. Pandemia oddaliła ludzi od siebie. To, co było przed pandemią, nie wróci. Pozostanie tęsknota za kościołem masowym i wiernymi bardzo wierzącymi w świętość, autorytety, uczciwość i życie zgodne z przykazaniami Bożymi” – mówił proboszcz Marek Janowski.

Plakat pochodzi z Facebooka Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Księdza Piotra Skargi w Lublinie.

Gruby Benek