• 1
  • 2
wtorek, 17 listopad 2020 14:29

Sesja rady powiatu z augustowskim szpitalem w tle

Napisała

Od 20 października, decyzją wojewody podlaskiego, Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Augustowie został przekształcony w szpital covidowy. Oznacza to, że do placówki mogą być przyjmowani wyłącznie pacjenci zakażeni wirusem Covid-19 lub wykazujący objawy tej choroby. Mimo że szpital składa się z kilku budynków, dyrektor zadecydowała, że nie mogą tam przebywać chorzy na inne choroby niż Covid-19.

Mimo protestów części mieszkańców miasta i niektórych radnych, decyzja wojewody została utrzymana w mocy. Szczególną uwagę na podjęte w tej sprawie działania zwrócił na ostatniej sesji rady powiatu (13 listopada) radny Michał Kotarski.

„Czy odwołaliście się od decyzji wojewody? Czy odbyło się posiedzenie rady społecznej szpitala, związane z jego przekształceniem, a także omówienie sytuacji, w jakiej się on teraz znajduje?” – pytał radny.

„Decyzja wojewody miała rygor natychmiastowej wykonalności, więc nie było sensu odwoływać się od niej” – mówił podczas sesji rady powiatu starosta augustowski Jarosław Szlaszyński.

Radny Kotarski swoje pytania skierował również do dyrektora szpitala, Danuty Zawadzkiej. Dociekał, w jaki sposób zostały wykorzystane środki, które na szpital przeznaczył Urząd Marszałkowski. Była to kwota ponad 2 milionów złotych.

Dyrektor SPZOZ wyjaśniła, że za te pieniądze został zakupiony niezbędny sprzęt, a obecnie w budowie znajduje się sterylizatornia, która planowo ma być oddana do użytku do końca listopada. Środki z Urzędu Marszałkowskiego mają zostać dokładnie rozliczone.

Pani dyrektor zapewniła również, że wyposażenie szpitala w sprzęt, w tym w respiratory oraz środki ochrony osobistej, są całkowicie wystarczające, natomiast duży problem jest z kadrą. Pielęgniarki, które dojeżdżały z innych szpitali, zrezygnowały z pracy. Na tę chwilę absencja pielęgniarek utrzymuje się na poziomie 10 procent. Dyrektor Danuta Zawadzka poinformowała, że poziom zajętości łóżek obecnie wynosi od 105 do 120, a codzienna rezerwa to 25 łóżek. Zajętych jest również 8 łóżek respiratorowych. W szpitalu brakuje lekarzy anestezjologów do obsługi respiratorów, oraz pielęgniarek anestezjologicznych.

Wicestarosta Dariusz Szkiłądź stwierdził, że wszyscy dokładają starań, aby szpital funkcjonował jak  najlepiej. W odpowiedzi na zarzuty radnego Kotarskiego, zwrócił się do niego następującymi słowami:

„Panie radny, stwarza pan atmosferę lęku i strachu, związaną z istnieniem szpitala covidowego, ale on nie powstał dlatego i nie stoi pusty. Jak pan radny słyszał, jest zajmowany przez pacjentów”.

Dyrektor Zawadzka wypowiedziała się na temat skuteczności leczenia pacjentów z covidem. Poinformowała, że od 19 października do 13 listopada do szpitala przyjęto 240 chorych. Obecnie jest ich około 105, zatem 140 wyszło ze szpitala jako zdrowi ludzie. Mimo kłopotów kadrowych, leczenie jest skuteczne. Bardzo ważną rzeczą są dodatkowe wynagrodzenia dla personelu, jednak te środki mogą otrzymać technicy RTG, lekarze, pielęgniarki i położne oraz pomoc medyczna. Z tej opcji wyłączone są salowe, które nie należą do personelu medycznego.

„Szpital wyasygnował ze swoich środków po 800 złotych. I ja chcę to utrzymać, ponieważ przyszedł do mnie ten personel , tj. około 40 osób, pracują bardzo ciężko, należy im się to na pewno i chcemy to z własnego budżetu wypłacić i na pewno to wypłacimy (…). Ja dzisiaj zwróciłam się do pana starosty i zarządu, aby skierować do wojewody wniosek o rozszerzenie ustawy dotyczącej refundacji również tych niższych grup zawodowych” – powiedziała dyrektor augustowskiego szpitala.

Gruby Benek