Wydrukuj tę stronę
poniedziałek, 07 grudzień 2020 16:00

Czeka nas wzrost bezrobocia Wyróżniony

Napisała
pixabay.com pixabay.com

Badania pokazują, że w dłuższym terminie w naszym kraju wzrośnie bezrobocie. Na tę chwilę zatrzymało się ono na poziomie około 6 procent, ale nie ma z czego się cieszyć, ponieważ jest to podyktowane pewnym oczywistym aspektem.

Według badania, które zostało przeprowadzone pod koniec października, bezrobocie jesienią nie spadło, choć normalnie w tym okresie jest niższe ze względu na sezon przedświąteczny. Rodzi to obawy o zachowanie rynku pracy po Nowym Roku. Trudna sytuacja na wielu firmach wymusiłaby redukcję etatów, ale pracodawcy nie mogą tego zrobić ze względu na otrzymaną pomoc państwa, co może pogłębić ich problemy finansowe.

Stopa bezrobocia zatrzymała się na poziomie około 6 procent. Jest to ten sam poziom, co w wakacje oraz w czerwcu. Ten trend niepokoi, ponieważ normalnie powinniśmy oczekiwać spadku bezrobocia ze względu na prace sezonowe związane z okresem przedświątecznym, które w tej chwili powinny mieć miejsce.
Przeprowadzone badanie uwzględniło nie tylko osoby zarejestrowane w urzędach pracy jako bezrobotne i szukające pracy, ale także te, które z różnych przyczyn, np. opieki nad dziećmi, nie mogą ani wykonywać, ani poszukiwać zajęcia. Z badania wynika, że choć bezrobocie w danych rejestrowych nie zmieniło się od lipca, to w tym czasie wzrosła liczba osób gotowych do podjęcia pracy, lecz chwilowo jej nieposzukujących. Inne badanie również pokazuje głównie wzrost liczby osób biernych zawodowo, a nie bezrobotnych.

Wniosek jest jeden – spada gotowość do podjęcia pracy. W tej chwili deklaruje ją ok. 33 procent bezrobotnych. To mniej niż na początku pandemii, ale i tak trzy razy więcej niż przed nią. Niepokojącym zjawiskiem jest fakt, że jesienią zaledwie co szósta osoba bez pracy była zarejestrowana w urzędzie pracy, a to mniej niż latem. Z drugiej strony osoby, które chcą pracować, bardziej angażują się w poszukiwanie zajęcia w porównaniu do czasu sprzed pandemii. Normalnie aktywnie poszukuje pracy około 8 procent badanych, podczas gdy w czasie koronawirusa ich odsetek wzrósł do 40 procent.

Eksperci uważają, że w długim terminie możemy się spodziewać wzrostu bezrobocia w Polsce. Przedsiębiorstwa, które otrzymały finansowanie w ramach tarczy ochronnej na początku tego roku, zostały zobowiązane do tego, że nie zwolnią pracowników. Firmy te nadal borykają się z różnego rodzaju obostrzeniami i spowolnieniem rynku, co powoduje, że powinny zwolnić te osoby, bo inaczej zbankrutują. Jednak formalnie nie mogą tego zrobić, bo będą musiały zwrócić dofinansowanie, co znowu wiąże się z ryzykiem bankructwa, a więc te osoby i tak pracę stracą.