• 1
  • 2
środa, 30 grudzień 2020 17:31

Uff…, jak gorąco!

Napisała
pixabay.com pixabay.com

Zima to taki okres, kiedy najchętniej nie wychodzilibyśmy z domu, tylko zaszyli się pod kocem z gorącą herbatką przy cieplutkim kaloryferze. Ciepłolubność powoduje jednak, że bardzo często przegrzewamy swoje mieszkania, co odbija się nie tylko na naszych rachunkach, ale przede wszystkim na zdrowiu.

Z badań wynika, że ponad połowa Polaków nagminnie przegrzewa swoje mieszkania, utrzymując średnią temperaturę na poziomie 22°C i więcej. Według lekarzy w okresie jesienno-zimowym temperatura w ogrzewanych pomieszczeniach nie powinna przekraczać 20–21°C., dlatego też rekomenduje się obniżenie jej z 22°C o 1-2°C. Odpowiednia temperatura w domu ma bardzo duże znaczenie dla zdrowia, ponieważ przegrzane pomieszczenia sprzyjają stanom zapalnym oraz rozwojowi infekcji górnych dróg oddechowych. Przykręcenie termostatu jest szczególnie ważne teraz, kiedy z powodu cały czas trwającej pandemii musimy jak najrzadziej wychodzić z domu i spędzamy w nim całe dnie.

Należy również pamiętać, że jeśli przykręcimy nieco kaloryfery, możemy zaoszczędzić na rachunkach za ciepło. Taki zabieg może obniżyć ich wysokość od 5 do 16 procent w skali roku. Ograniczanie temperatury o zaledwie 1°C w domach i biurach ogrzewanych ciepłem systemowym przyczyniłoby się również do zmniejszenia w Polsce emisji CO2 o około 1 mln ton rocznie. Jak widać, przyniosłoby to same korzyści. Dlaczego więc w naszym kraju nie zwraca się na to szczególnej uwagi?

Badania pokazują, że skala marnowania ciepła w polskich domach i mieszkaniach jest zbyt wysoka. Przykręcenie nieco termostatu zapewniłoby komfortowe warunki pod względem zdrowotnym. Każdy miałby przy tym swój minimalny wkład w poprawę jakości powietrza. Z ciepła systemowego korzysta 15 mln Polaków, więc każde takie racjonalne zachowanie ograniczające zużycie ciepła ma duży wpływ na ograniczanie emisji CO2.

Według przeprowadzonych badań, Polacy w dużej mierze nauczyli się już racjonalnie korzystać z wody czy energii elektrycznej. Wciąż jednak marnowanego jest przez nich sporo ciepła. Przegrzewanie mieszkania jest bardzo niekorzystne, ponieważ w warunkach wysokiej temperatury rozwijają się czynniki środowiskowe, które są niezdrowe dla domowników, np. roztocza kurzu domowego czy zarodniki grzybów pleśniowych. Poza tym w przegrzanych pomieszczeniach ludzie czują się źle, mają bóle głowy, źle śpią. Suche powietrze źle wpływa na drogi oddechowe, może spowodować martwicę nabłonka błony śluzowej nosa, zatok przynosowych i gardła. Z tego powodu pojawiają się u pacjentów dolegliwości takie jak chrypka, zatkany nos i uczucie dyskomfortu w obrębie górnych dróg oddechowych. Dlatego rekomendowane jest przebywanie w niższych temperaturach.

Temperatura w mieszkaniu ma także bardzo duże znaczenie, jeśli chodzi o dzieci. Lekarze obserwują u nich skłonność do infekcji, przerostu migdałków i nieżytów górnych dróg oddechowych spowodowanych złymi warunkami klimatycznymi w mieszkaniach, przede wszystkim przegrzaniem i zbyt suchą atmosferą.

Warto zauważyć, że marnowaniu ciepła przeciwdziałają takie dobre nawyki jak wietrzenie mieszkania przy wyłączonych kaloryferach czy wyłączanie grzejników na czas wyjazdu lub innej długiej nieobecności.

Aby rozpropagować ideę oszczędzania ciepła, zainicjowano akcję edukacyjną „20 stopni dla klimatu”. Pokazuje ona jakie korzyści można odnieść nawet z minimalnego obniżenia temperatury. Patronat nad kampanią objęło Polskie Towarzystwo Alergologiczne, a wspierają ją autorytety z dziedziny medycyny i ekologii. Do wzięcia udziału w akcji zapraszane są urzędy, szkoły, kawiarnie, restauracje oraz inne miejsca publiczne, w których ciepło jest często zużywane nadmiernie.

Źródło: newseria.pl

Skomentuj

W związku ze zmianą systemu komentarzy, użytkownicy zarejestrowani przed dniem 18.04.2019r. muszą na nowo utworzyć konto na portalu, ponieważ konta użytkowników oraz komentarze ze starego systemu nie były migrowane.