• 1
  • 2
piątek, 08 styczeń 2021 16:07

„Małpki” podrożały, ale Polacy znaleźli na to sposób

Napisała
pixabay.com pixabay.com

Od stycznia 2021 roku został wprowadzony podatek od alkoholu sprzedawanego w małych pojemnościach. Oznacza to, że tzw. „małpki” podrożały, a ich do tej pory duża popularność, zaczęła spadać. Polacy poradzili sobie jednak z tym problemem – znaleźli obejście nowych przepisów. Na czym polega myk?

Styczeń 2021 przyniósł w naszym kraju wiele nowych opłat i podatków. „Po kieszeni” dostało się również wielbicielom wysokoprocentowych trunków sprzedawanych w małych pojemnościach, czyli tzw. „małpek”. Opodatkowanie alkoholu w butelkach do 300 ml równa się bowiem ze wzrostem jego ceny. Polacy są jednak sprytni i pomysłowi, co widać m.in. na przykładzie znalezienia sposobu na obejście nowych przepisów.

Rząd wprowadził nowe opodatkowanie od alkoholu, ponieważ chce walczyć z negatywnymi skutkami jego spożywania. Pieniądze z wprowadzonego podatku maja bowiem trafiać do gmin oraz do NFZ na profilaktykę i świadczenia opieki zdrowotnej związane z opieką psychiatryczną i leczeniem uzależnień. Opłata, którą zaproponował rząd, to 25 zł za każdy litr 100-procentowego alkoholu w opakowaniach do 300 ml. Takie działania mają zniechęcić rodaków do picia wysokoprocentowych trunków. Ale czy faktycznie cel zostanie osiągnięty?

Jak widać, Polacy potrafili poradzić sobie i z tym problemem. Zamiast droższych i nieopłacających się już małych „małpek” kupują teraz alkohole w butelkach o większej pojemności, np. 350 ml. Niektórzy producenci napojów wyskokowych już wyszli naprzeciw nowym oczekiwaniom klientów, wprowadzając na rynek właśnie tego typu butelki. Tym samym powstał nowy termin i tzw. „małpki” zmieniły się w „małpy”.

Skomentuj

W związku ze zmianą systemu komentarzy, użytkownicy zarejestrowani przed dniem 18.04.2019r. muszą na nowo utworzyć konto na portalu, ponieważ konta użytkowników oraz komentarze ze starego systemu nie były migrowane.