• 1
  • 2
  • 3
poniedziałek, 08 luty 2021 16:37

Wilki zagrożeniem w jednej z podlaskich gmin

Napisała
pixabay.com pixabay.com

W ostatnim czasie na terenie Polski odnotowywane są częste przypadki zbliżania się wilków do siedzib ludzkich. Również w podlaskiej gminie Sztabin mieszkańcy zauważyli, że te zwierzęta podchodzą do ich domostw niebezpiecznie blisko, stwarzając zagrożenie dla dzieci czy zwierząt znajdujących się na podwórku. Dlaczego te dzikie zwierzęta, zwykle trzymające się z dala od skupisk ludzkich, tak się zachowują?

Wilki w Polsce objęte są ścisłą ochroną gatunkową. Tak jest też w większości krajów europejskich. W naszym kraju zwierzęta te wpisano na listę gatunków chronionych w 1995 roku.

Wilki prowadzą koczowniczy tryb życia. Żywią się małymi gryzoniami, ptakami, jaszczurkami, a głównym celem polowań wilków są zwierzęta kopytne. Większość tych drapieżników żyje 10 lat, ale zdarza się, że osiągają wiek nawet 15 lat. Watahy wilków zasiedlają głównie wschodnią część kraju. Zwierzęta te są bardzo inteligentne, a napadają tylko wtedy, gdy są głodne.

W ostatnim czasie na terenie Polski odnotowywane są częste przypadki podchodzenia wilków do siedzib ludzkich. Zwierzęta te są raczej płochliwe i unikają kontaktów z ludźmi, a jeżeli zbliżają się do domostw, to jest to przejaw ich naturalnego instynktu poszukiwania jedzenia. Zima to trudny okres na zdobywanie pokarmu, więc takie przypadki mogą się zdarzać. Należy jednak pamiętać, że jak wszystkie dzikie zwierzęta, wilki są niebezpieczne, zwłaszcza gdy są wystraszone, chore lub zranione. Nie wolno ich dokarmiać, aby nie zachęcać ich do skracania dystansu.

Niedawno również mieszkańcy podlaskiej gminy Sztabin zauważyli pojawiające się w pobliżu ich domów wilki. Podawali przykład, kiedy to wilk wbiegł na podwórko, stwarzając zagrożenie dla bawiących się tam dzieci i psa uwiązanego przy budzie.

Jak zwykle w sprawach związanych ze zwierzyną leśną skontaktowaliśmy się z nadleśniczym z Nadleśnictwa Augustów, panem Wojciechem Szostakiem. Poprosiliśmy go o wypowiedź dotyczącą zbliżania się wilków do domów ludzi.

„Rzeczywiście, zdarzają się przypadki podchodzenia wilków do ludzkich zabudowań, ale jak do tej pory nie słyszałem, aby wilk zaatakował człowieka. Zwierzęta te, zwabione domowymi zapachami czy zapachami zwierząt domowych, podkradają się blisko siedzib ludzkich. Wilki są pod ścisłą ochroną, więc nawet my, leśnicy, nie możemy nic zrobić, ponieważ nawet na płoszenie tych zwierząt musi być zgoda Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Chroniąc swoje domostwa należy zwracać uwagę na to, czy wilk nie zachowuje się dziwnie, nie jest ranny, czy z pyska nie toczy mu się piana. Moja prywatna rada na spotkanie z wilkiem, to jak najprędzej zabrać z podwórka dzieci, zamknąć się w domu i powiadomić policję” – poinformował nas pan Szostak.

W sprawie wilków skontaktowaliśmy się również z panią Joanną Harmuszkiewicz, która jest leśnikiem Leśnictwa Lipowiec i która specjalizujące się w dziedzinie życia tych drapieżników.

„Wilki zawsze próbowały podchodzić do skupisk ludzkich, ale teraz, kiedy leży śnieg, są one częściej widoczne. Nie wszystkie wilki atakują obejścia ludzi, jednak są watahy, które się w tym wyspecjalizowały. Kiedy niedostępna jest dla wilków dzika zwierzyna, wówczas zwierzęta te podchodzą do ludzi. Można je odstraszyć migającym światłem lub po prostu krzyknąć. Wtedy uciekną. Jeżeli wizyty wilków często się powtarzają, należy napisać pismo do GDOŚ, postarać się udokumentować takie zdarzenia, np. zdjęciami, lub podać konkretne nazwiska mieszkańców narażonych na ataki wilków. Wówczas GDOŚ podejmie decyzję o odstrzale najbardziej niebezpiecznego osobnika” – mówi Joanna Harmuszkiewicz.

Przy okazji rozmowy spytaliśmy, czy pani leśnik doświadczyła kiedyś spotkania z wilkami oko w oko?

„Wspaniałe są spotkania z młodymi wilczkami. Kiedyś, wiedząc gdzie jest wilcza nora, ukryłam się i udało mi się sfotografować trzy młode wilczki. Widziałam je z odległości 20-30 metrów. Za dwa dni wróciłam w to miejsce, ale ich nie widziałam, więc postanowiłam wywabić je z nory. Uczyłam się tego wcześniej. Po prostu zawyłam jak wilk i trzy młode wyszły na ten dźwięk. Jednak za chwilę pojawił się dorosły osobnik i szczeknięciem przywołał młode do siebie. Posłusznie wróciły, ale spotkanie było wspaniałe” – opowiada pani leśnik.

Skomentuj

W związku ze zmianą systemu komentarzy, użytkownicy zarejestrowani przed dniem 18.04.2019r. muszą na nowo utworzyć konto na portalu, ponieważ konta użytkowników oraz komentarze ze starego systemu nie były migrowane.

DrewSot