• 1
  • 2
  • 3
piątek, 12 luty 2021 13:45

Podopieczni z Sonieczkowa uratowani! [ZDJĘCIA]

Napisała
Schronisko Sonieczkowo / Facebook Schronisko Sonieczkowo / Facebook

W  minioną środę (10 lutego) Schronisko Sonieczkowo zaapelowało o pomoc, ponieważ ogromne ilości śniegu, zalegające na terenie przytuliska, podczas roztopów najprawdopodobniej spowodowałyby w tym miejscu katastrofę. Na szczęście błyskawicznie pojawił się odzew.

Dnia 10 lutego około godziny 23:00 na facebookowym profilu Schroniska Sonieczkowo pojawił się post, zawierający błaganie o pomoc. Pracownicy przytuliska z przerażeniem obserwowali bowiem ogromne ilości śniegu, zalegającego na tym terenie. Zdawali sobie sprawę, że gdy tylko temperatury zaczną wzrastać, schronisko może zostać poddtopione.

„Prosimy, błagamy o pomoc… Piękna zima prawda? Ale jak to zacznie topnieć, to będzie katastrofa, psy będą pływać. Jeśli ktoś ma ciągnik z przyczepą, ładowarkę żeby wywieźć zalegający śnieg, bardzo prosimy o pomoc, bo po roztopach popłyniemy. Szanowni Państwo bardzo Was prosimy o pomoc, prosimy pomóżcie nam, mamy łąkę na którą można wywieźć zalegający śnieg. Tak bardzo boimy się roztopów… Bardzo prosimy o pomoc” – czytamy w rozpaczliwym apelu płynącym od pracowników Sonieczkowa.

Bardzo szybko okazało się, że ludzi dobrej woli, którzy z chęcią pomagają innym w potrzebie, nie brakuje. Na apel schroniska błyskawicznie zareagował pan Dawid, który już na drugi dzień pojawił się wraz z ciężkim sprzętem, gotowy do odśnieżania terenu przytuliska. Wraz z żoną i córką bezinteresownie pomogli pracownikom oraz podopiecznym z Sonieczkowa.

Wolontariuszka ze schroniska, pani Małgorzata Kuklińska, poinformowała nas, że pan, który przybył do nich z odsieczą, odśnieżał wczoraj, ale swoją pracę kontynuował jeszcze w dniu dzisiejszym.  Dzięki niemu psom już nic nie zagraża.

„Dziękujemy, z całego serca dziękujemy… Pan Dawid Kulhawik nie przeszedł obojętnie obok naszej prośby o pomoc i już dzisiaj z żoną, córką i ciężkim sprzętem bezinteresownie pomaga nam odkopać schronisko spod zwałów śniegu. Nie wiem jak mam dziękować, ponieważ łzy szczęścia i wdzięczności ze mnie się leją... Panie Dawidzie, Żono i Córko jesteście Aniołami o ogromnym sercu i z wielką miłością i empatią stokrotne DZIĘKUJEMY” – możemy przeczytać dziś na wpisie sonieczkowskiego schroniska.

Źródło: Schronisko Sonieczkowo / Facebook

Skomentuj

W związku ze zmianą systemu komentarzy, użytkownicy zarejestrowani przed dniem 18.04.2019r. muszą na nowo utworzyć konto na portalu, ponieważ konta użytkowników oraz komentarze ze starego systemu nie były migrowane.

DrewSot