• 1
  • 2
  • 3
sobota, 13 luty 2021 10:23

Konflikt na budowie gazociągu Polska – Litwa. Policja aresztowała rolnika

Napisane przez KR

Pod koniec stycznia 2021 roku doszło do konfliktu między rolnikiem, a wykonawcami gazociągu Polska – Litwa. Marek Hońko ze wsi Jankielówka w rezultacie został aresztowany przez policję. Na udostępnienie swoich gruntów pod budowę nie zgadza się kilkunastu rolników, którzy założyli Komitet Obrony Chłopów.

 Od pewnego czasu trwają prace przy budowie gazociągu Polska – Litwa. Celem tego projektu jest stworzenie transgranicznego gazociągu przesyłowego, który umożliwi zróżnicowanie kierunków dostaw gazu do krajów bałtyckich. Budowa gazociągu ma pozytywnie wpłynąć na środowisko naturalne oraz poprawić jakość życia mieszkańców.

Zdaniem inwestorów, pojawi się możliwość podłączenia do sieci gazowniczej terenów, które do tej pory nie są zgazyfikowane. Ponadto, na budowie gazociągu skorzystają również gminy, przez które będzie on przebiegał, ponieważ co roku na ich konta będzie wpływał podatek od nieruchomości w wysokości do 2 procent wartości odcinka gazociągu położonego na ich terenie.

Stronami budowy gazociągu są Gaz-System S.A., operator polskiego systemu przesyłowego oraz AB Amber Grid, operator litewskiego systemu przesyłowego. Łączna długość gazociągu po stronie polskiej ma mieć około 343 km, a po stronie litewskiej około 165 km. Całkowity koszt budowy to około 558 mln euro, z czego 60 procent to dofinansowanie projektu z Unii Europejskiej.

Budowa gazociągu wywołała niezadowolenie części rolników z województwa warmińsko-mazurskiego i podlaskiego. Rozgoryczeni rolnicy z Raczek założyli Komitet Obrony Chłopów, aby reprezentował ich w sporze m.in. z firmą Gaz-System.

Skontaktowaliśmy się z panem Markiem Hońko, rolnikiem mieszkającym we wsi Jankielówka. Posiada on nieruchomość, o którą m.in. doszło do sporu.

Posiadam tam użytki zielone, wypasam bydło, bo jestem dostawcą mleka do Olecka. Kiedy zobaczyłem, że bez mojej zgody moje pole zostało ogrodzone płotem, wsiadłem na traktor i pojechałem rozebrać to ogrodzenie. Wziąłem klucz i częściowo je rozkręciłem. Pilnujący tego terenu ochroniarz, który jest wynajęty przez firmę Gaz-System, powiadomił policję. Byłem kulturalny, jednak zabrali mnie 40 km od domu i przetrzymywali jakieś 6-7 godzin” – opowiada nasz rozmówca.

„Wiem, że decyzja lokalizacyjna może być wydana wyłącznie za zgodą właściciela. Nikt ze mną nie rozmawiał na temat zajęcia mojej własności. Wszystkie rozmowy odbywają się na poziomie gminy, a my nic nie możemy zrobić. Pisałem skargi, odwoływałem się, ale i tak robią co chcą. Nie chcę odszkodowań, chcę godnego, zgodnego z prawem poszanowania mnie i mojej własności” – mówi rolnik.

Na temat tej sprawy rozmawialiśmy również z panem Michałem Ćwikowskim, współzałożycielem Komitetu Obrony Chłopów w Raczkach.

„Komitet Obrony Chłopów powstał cztery lata temu, kiedy to zaczynały się rozmowy na temat gazociągu. Dołączyli do nas również rolnicy z Augustowa, którzy zostali pokrzywdzeni przez rażąco niskie wyceny przy budowie obwodnicy Augustowa. Niepokoi ich również zapowiedź budowy szybkiej kolei, łączącej kraje nadbałtyckie. Ma ona przebiegać przez Puńsk – Suwałki – Raczki. Nasz Komitet chcemy przekształcić z czasem w stowarzyszenie, żeby mieć większą siłę przebicia. Na początku niezadowolonych rolników było ze stu, teraz zostało kilkunastu. Muszę powiedzieć, że rolnicy nie tyle, że nie chcą gazociągu, ale sposób ich traktowania powoduje poczucie niesprawiedliwości. Widzą też samowolę budowlaną ze strony Gaz-Systemu. Wojewoda również w jakiś sposób chce nas zmusić, żebyśmy wydali nasze nieruchomości. Zgodnie z ustaleniami na poziomie urzędów, bez zdania rolników, to Gaz-System jest teraz dysponentem naszych nieruchomości. Występuje też jako wierzyciel do wojewody w sprawie pozyskania naszych gruntów. Wszystko to brzmi niewiarygodnie, ale to się dzieje naprawdę” – mówi Michał Ćwikowski.

Dlaczego więc tylu rolników podpisało zgodę na oddanie swojej ziemi?

„Wszyscy rolnicy chcieli, żeby ich traktowano w sposób cywilizowany, żeby liczono się z ich zdaniem, żeby z nimi rozmawiano, żeby tak ważne sprawy były załatwiane z ich udziałem. Tak się nie działo, więc opór trwał i wciąż trwa. Rolnicy nie byli informowani o egzekucji i do dnia dzisiejszego nie mają protokołu z w/w egzekucji. Dlaczego niektórzy rolnicy podpisali zgody? Firma Gaz-System uciekała się do tanich chwytów. Jej przedstawiciele odwiedzali szkoły, np. w Raczkach i obdarowywali dzieci pięknymi, kolorowymi plecakami. Dziecko przynosiło plecak do domu. I co ten rodzic miał zrobić?” – opowiada nasz rozmówca.

„Ponadto firma składała np. deklaracje założenia oświetlenia wsi i inne tego rodzaju obietnice. Do tego jeszcze gmina otrzyma co roku duże pieniądze od firmy, ale nie oznacza to, że rolnicy też z tego skorzystają. Brak porozumienia i przepływu informacji, czego dowodem może być pan Marek Hońko, który nie wiedział, że jego nieruchomość została ogrodzona, powoduje, że rolnicy nie godzą się na takie traktowanie. W księgach wieczystych dokonywane są wpisy, które ograniczają dostęp rolników do własnej ziemi. To co się dzieje, nie mieści się w wyobraźni i umysłach właścicieli nieruchomości. Świadomość, że w związku z budową gazociągu okoliczne wsie nie będą zgazyfikowane, bo przecież to jest gazociąg przesyłowy, budzi jeszcze większe emocje wśród rolników. Myślę, że wszystkim chodzi najbardziej o szacunek dla człowieka, kiedy sprawy dotyczą takich ważnych decyzji” – mówi współzałożyciel Komitetu Obrony Chłopów w Raczkach.

Na temat zaistniałego konfliktu wypowiedziała się również rzecznik prasowy Gaz-System, pani Iwona Dominiak.

„W latach 2015-2020 mieszkańcy gminy Raczki byli wielokrotnie i na bieżąco informowani o inwestycji w trakcie spotkań bezpośrednich, organizowanych przez Gaz-System. W 2015 r. odbyły się pierwsze spotkania informacyjne z udziałem mieszkańców i lokalnych władz, podczas których omówiona była wstępna trasa gazociągu. W trakcie kolejnych wizyt na miejscu przedstawiciele Gaz-System oraz wykonawcy prac wielokrotnie wyjaśniali wątpliwości właścicieli odnośnie trasy gazociągu i tłumaczyli sposób realizacji inwestycji. Ostatnie spotkania grupowe w tej gminie odbyły się w III kwartale 2020 r. Proces uzyskiwania decyzji środowiskowej i lokalizacyjnej odbywał się z udziałem władz każdej z gmin na trasie, które opiniowały przebieg gazociągu. Decyzję o pozwoleniu na budowę Wojewoda Podlaski wydał w 2018 roku” – informuje pani rzecznik

.„Na etapie uzyskiwania i wydawania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, właściciele nieruchomości mieli dostęp do informacji o trwającym postępowaniu i mogli zgłaszać uwagi w sposób przewidziany w ustawie o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko. Odbywało się to m.in. poprzez obwieszczenia wywieszane w urzędach poszczególnych gmin, a także korespondencję prowadzoną przez Wojewodę Podlaskiego z właścicielami gruntów, po wydaniu decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji i decyzji o pozwoleniu na budowę. Inwestor razem z wykonawcą prac wysłali również powiadomienia do każdego właściciela gruntu przed rozpoczęciem prac budowlanych” – kontynuuje swoją wypowiedź Iwona Dominiak.

W ciągu ostatnich 5 lat Gaz-System prowadził intensywne i zróżnicowane działania komunikacyjne, rozmawiał indywidualnie z właścicielami nieruchomości w gminie Raczki i wszystkich pozostałych kilkudziesięciu gminach na 343 km trasy gazociągu. Mieszkańcy gmin mogą dodatkowo uzyskać zdalnie informacje o inwestycji poprzez kontakt telefoniczny na dedykowaną infolinię, obsługiwaną przez pracownika GAZ-SYSTEM lub odwiedzenie strony internetowej www.gazociagpolska-litwa.pl. W chwili obecnej ponad 90 procent działek zostało już przekazanych dobrowolnie na cele budowy gazociągu i na każdej z tych działek trwają prace budowlane o różnym stopniu zaawansowania” – mówi pani rzecznik.

Zapytaliśmy przedstawicielkę Gaz-System o to, co dzieje się w przypadku, jeśli rolnicy nie podpiszą zgody na oddanie swoich terenów pod budowę gazociągu.

„Przy braku zgody właściciela gruntu na wejście w teren zarówno spółka, jak i wojewoda muszą odwołać się do regulacji prawnych. Wówczas właściwy wojewoda przeprowadza postępowanie egzekucyjne, w wyniku którego następuje przekazanie działki do wykonawcy prac. W takim przypadku właściciele działek są uprzedzani, że odmawianie wstępu wykonawcy w celu budowy i utrudnianie egzekucji może wiązać się z dość dużymi kosztami, którymi mogą zostać obciążeni. Przebieg postępowania egzekucyjnego i kwestie wymaganych terminów regulują przepisy prawa i są one stosowane odpowiednio przez służby wojewody. W sytuacji odmowy właściciela na wejście na jego działkę, tzw. protokół „0” jest sporządzany jednostronnie przez wykonawcę. Niemniej jednak, zawsze prosimy właścicieli nieruchomości o obecność podczas spisywania protokołów, ponieważ są one podstawą do oszacowania wysokości odszkodowań. Dzięki temu właściciel może dopilnować, aby wszystkie elementy zagospodarowania i wyposażenia działki oraz dokładna specyfikacja upraw zostały w protokole ujęte” – tłumaczy pani rzecznik.

Rolnicy, w związku z dokonywaniem wpisów w księgach wieczystych na rzecz Gaz-System, mają duże obawy o ograniczanie dostępu do własnej ziemi. Czy mają czym się martwić?

„Gaz-System nie stanie się właścicielem gruntu, w którym zostanie umieszczony gazociąg. Zgodnie z zapisami przywołanej ustawy o inwestycjach w zakresie budowy terminalu LNG, zostanie jedynie wykonany wpis do księgi wieczystej nieruchomości o istniejącym gazociągu i jego strefie kontrolowanej. Wpisy dokonywane są na wniosek wojewody przez sąd w Dziale III Księgi Wieczystej, dotyczącym m.in. czasowego ograniczenia praw rzeczowych właściciela. Gaz-System nie będzie zatem ani właścicielem, ani współwłaścicielem nieruchomości, na których zlokalizowany będzie gazociąg, co oznacza, że właściciele nie utracą swego prawa własności” – tłumaczy pani Dominiak.

Ograniczenie korzystania z nieruchomości po zakończeniu inwestycji nie zmienia przeznaczenia gruntów rolnych i nie powoduje ograniczeń w prowadzeniu produkcji rolniczej. Nie zmienia się również właściciel nieruchomości” – wyjaśnia pani rzecznik.

Dowiedzieliśmy się również, że ustanowienie prawa ograniczonego sposobu korzystania z nieruchomości odbywa się za odszkodowaniem dla właściciela nieruchomości lub użytkownika wieczystego.

Odszkodowania związane z budową gazociągu będą naliczone i wypłacane na podstawie decyzji administracyjnej wydanej przez wojewodę. Odszkodowania otrzymają właściciele, którzy ponieśli szkody na zajętych pod budowę częściach nieruchomości, w wysokości zależnej od stopnia ingerencji inwestycji w daną nieruchomość. Organem odpowiedzialnym za określenie wysokości odszkodowań jest właściwy miejscowo wojewoda, który będzie prowadził w tym celu postępowanie administracyjne. Zapewni on stronom postępowania czynny udział w każdym stadium postępowania, a przed wydaniem decyzji umożliwi im wypowiedzenie się co do zebranych dowodów i materiałów” – mówi przedstawicielka firmy.

Jaki będzie finał konfliktu pomiędzy rolnikami a firmą Gaz-System, pewnie wkrótce się dowiemy, bowiem budowa gazociągu trwa i nie może zostać przerwana.

Skomentuj

W związku ze zmianą systemu komentarzy, użytkownicy zarejestrowani przed dniem 18.04.2019r. muszą na nowo utworzyć konto na portalu, ponieważ konta użytkowników oraz komentarze ze starego systemu nie były migrowane.

DrewSot