• 1
  • 2
wtorek, 16 luty 2021 13:08

W 2021 żywność będzie coraz droższa. Za co zapłacimy więcej?

Napisała
pixabay.com pixabay.com

Niestety eksperci nie mają zbyt dobrych wiadomości, jeśli chodzi o ceny żywności w 2021 roku. Będą one rosły, dlatego Polacy muszą przygotować portfele na nadchodzące podwyżki. Za co zapłacimy więcej i dlaczego?

Do pozytywnych aspektów, jakie wynikają z prognoz ekonomistów jest to, że inflacja obniży się w 2021 roku do 2,6 procent wobec 3,4 procent w 2020 roku. Oznacza to więc, że ceny będą nadal rosły, ale o wiele wolniej niż w roku ubiegłym. Prognozami może jednak zachwiać wprowadzona przez rząd opłata cukrowa oraz podatek od sprzedaży detalicznej. W tym roku do głównych czynników wzrostu cen żywności będą jednak należeć nadpodaż mięsa oraz globalny wzrost cen produktów zbożowych, uzależnienie plonów warzyw od pogody i wpływ blokad spowodowanych pandemią na ceny owoców.

Za co więc zapłacimy więcej? Od stycznia 2021 podrożały przede wszystkim napoje bezalkoholowe, a dokładniej napoje słodzone. Stało się tak z powodu tzw. opłaty cukrowej, liczonej od napoju sprzedanego, a nie zakupionego u producenta czy w hurtowni, co oznacza konieczność naliczenia podatku już od początku roku. Nowo wprowadzony podatek podbija ceny np. napojów gazowanych czy energetyków, a wzrosty cen sięgają kilkudziesięciu procent. Wiele wskazuje na to, że ten podatek został w znacznym stopniu przerzucony na konsumentów. Mogą oni jednak „zagłosować” swoimi decyzjami konsumenckimi i ostatecznie obroty spadną na tyle silnie, że w kolejnych miesiącach może dojść do korekty cen i nieznacznego ich spadku.

Kluczowe z punktu widzenia prognoz inflacji żywności na 2021 rok jest tempo wygasania pandemii. Z tym czynnikiem jest bowiem związane to, co się będzie działo w gastronomii, czyli u ważnego odbiorcy polskiej żywności. Jeżeli będziemy mieli do czynienia z ożywieniem popytu w tym sektorze, to będzie to czynnik oddziałujący w kierunku wzrostu cen.

Na kształtowanie się cen niektórych kategorii żywności będzie wpływać sytuacja na światowych rynkach. Dotyczy to m.in. produktów mlecznych, które nie powinny znacząco drożeć ani tanieć. Za to ceny zbóż na świecie utrzymują się na relatywnie wysokim poziomie, dlatego mimo rekordowych zbiorów w Polsce nie można liczyć na obniżki cen produktów zbożowych, np. pieczywa.

Kolejną kategorią, którą wzięli pod lupę eksperci, są owoce i warzywa. W tym przypadku jesteśmy silnie uzależnieni od warunków agrometeorologicznych, czyli tego, co się będzie działo z pogodą w tym roku. Prognozy na pierwszą połowę roku są takie, że ceny powinny być stabilne. W późniejszych miesiącach, jeżeli pogoda ukształtuje się na poziomie średniej wieloletniej, to możemy oczekiwać, że dynamika cen nie zmieni się istotnie, co będzie dobrą wiadomością dla konsumentów.

Dwucyfrowo poszły w górę jeszcze tylko ceny wędlin (o 10,2 procent). Wyraźnie droższe były wieprzowina (+9,1 procent), pieczywo (+8,2 procent) oraz ryż (+7,0 procent). Potaniały natomiast drób (-0,3 procent) oraz masło (-3,6 procent).

Źródło: newseria.pl

Gruby Benek
Taekwondo