• 1
  • 2
środa, 17 luty 2021 16:00

Uwaga – nadchodzą silne mrozy i diametralna zmiana pogody! Czy dojdzie do katastrofy?

Napisała
pixabay.com pixabay.com

Synoptycy z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej przekazali dziś niepokojące wieści dotyczące sytuacji pogodowej w naszym kraju. Aura oszaleje – na wschodzie Polski wystąpią silne mrozy, zaś w jej zachodniej części na jakiś czas zagoszczą iście wiosenne klimaty. Niektórzy twierdzą, że ta sytuacja to powtórka koszmarnego scenariusza sprzed kilkudziesięciu lat. Czy dojdzie do katastrofy?

IMGW bije na alarm – czeka nas diametralna zmiana pogody. Już dziś (17 lutego) w znacznej części kraju obserwuje się dość spore ocieplenie. Szczególnie odczuwają to mieszkańcy zachodnich rejonów, gdzie słupki rtęci pokazują nawet +4 stopnie Celsjusza. Występują tam też opady deszczu, w związku z czym dochodzi do roztapiania się zalegającej pokrywy śnieżnej.

Przez województwa pomorskie i kujawsko-pomorskie przechodzi jeszcze front niosący intensywne opady śniegu. W tych miejscach może się pojawić nawet do 15 cm nowej warstwy białego puchu. Śnieżyce oraz zawieje śnieżne przejdą dziś od Pomorza Gdańskiego przez Kujawy, Mazowsze, po Lubelszczyznę, Małopolskę do Górnego Śląska.

Na Podlasiu środa oraz czwartek mają być najzimniejsze. Dziś (17 lutego) dla wszystkich powiatów województwa podlaskiego IMGW wydało ostrzeżenie 1 stopnia, informujące o silnym mrozie. Prognozuje się tu temperaturę minimalną w nocy od -20°C do -15°C (lokalnie do -23°C) oraz temperaturę maksymalną w dzień od -11°C do -7°C. Ostrzeżenie jest ważne od godziny 18:00 dnia 17.02.2021 do godziny 09:00 dnia 19.02.2021.

W czwartek (18 lutego) aura będzie nadal dzieliła Polskę. Zachód przywita swoich mieszkańców dodatnimi temperaturami, zaś północny-wschód –  ujemnymi. Kontrast ma być znaczny, ponieważ różnica może wynieść nawet 20 stopni Celsjusza.

W weekend w całym kraju ma już zagościć wiosenna aura. Na zachodzie Polski słupki rtęci mają pokazywać około 13 stopni na plusie, zaś w pozostałych regionach od +1 do +10 stopni Celsjusza. Takie ocieplenie może potrwać nawet kilka dni.

Czy niespodziewane nadejście wysokich temperatur powinno być powodem do radości? Okazuje się, że nie. Pojawiły się bowiem głosy, że może nas czekać powtórka z 1982 roku, kiedy to, przy podobnym układzie czynników, w Polsce nastąpiła katastrofalna powódź. Błyskawicznie topniejąca pokrywa śnieżna, w połączeniu z opadami deszczu, a także pojawiającymi się na rzekach zatorami, stwarza bowiem ryzyko groźnych wezbrań.

Czy czarny scenariusz sprzed kilkudziesięciu lat się powtórzy? Synoptycy biorą go pod uwagę, ale równocześnie dodają, że sytuacja pogodowa jest bardzo dynamiczna, dlatego wcale nie musi dojść do katastrofy. Jeśli np. po kilkudniowym ociepleniu do Polski znów zawitają mrozy, nie będzie się czego obawiać.

Źródło: IMGW

Taekwondo
Gruby Benek