• 1
  • 2
wtorek, 16 marzec 2021 16:00

Na klęczkach przed monitorem? Kontrowersje wokół internetowych rekolekcji

Napisała
pixabay.com pixabay.com

Pandemia zaznaczyła swoją wszechwładną obecność już niemal we wszystkich dziedzinach naszego życia. Tym razem wiele kontrowersji wzbudziła decyzja o prowadzeniu rekolekcji wielkopostnych online. Klęczący i wykonujący znak krzyża przed monitorem uczeń to widok dość niecodzienny. Jednak na tym m.in. polega uczestnictwo w tegorocznych rekolekcjach. Czy to faktycznie dobry pomysł?

W obecnych czasach młodzież codziennie przez kilka godzin spędza przed komputerem, ponieważ w szkołach odbywa się zdalne nauczanie. I tak jak wcześniej, przed pandemią, nie można było oderwać dzieciaków od monitorów, tak teraz pojawiło się już u nich zmęczenie koniecznością codziennego logowania się na zajęcia. Zakaz gromadzenia się i przestrzegania reżimu sanitarnego wymusił również przeprowadzenie rekolekcji przy użyciu Internetu. Wielu rodziców ma wątpliwości co do takiej formy duchowego przeżywania rekolekcyjnych spotkań. Nie wierzą, że ich pociechy będą klękały przed komputerami i gorąco się modliły, a po prostu włączą mszę, aby uzyskać zaliczenie, a swoją uwagę skupią raczej na ekranach telefonów.

Innego zdania są jednak księża, którzy pozytywnie wypowiadają się na temat e-rekolekcji twierdząc, że Internet jest narzędziem, z którego wszyscy bez wyjątku możemy korzystać i jeżeli nie ma możliwości uczestnictwa we mszy w kościele, można to zrobić online.

Księża podczas zdalnych rekolekcji zalecają skupienie się na mszy, odłożenie telefonów, zeszytów i zachowywanie się tak, jak podczas mszy w kościele – gdy trzeba klęknąć czy wykonać znak krzyża, należy to zrobić. Niektóre parafie preferują nawet Drogę Krzyżową przez Internet. Praktyki religijne online odbywają się m.in. np. na Podhalu, u dominikanów, a nawet u baptystów. Nikt nie widzi w tej formie nic złego.

Należy wziąć również pod uwagę to, że udział w rekolekcjach nie jest obowiązkowy i to, czy uczeń zdecyduje się na nie, będzie zależało tylko od niego, czy też jego rodziców. Ministerstwo Edukacji Narodowej zapewnia jednak wszystkim uczniom prawo do zwolnienia z zajęć szkolnych, aby chętni mogli odbyć 3-dniowe rekolekcje wielkopostne, czy odbywają się one w kościele, czy przed ekranem komputera.

Jak na temat zdalnego przeprowadzania rekolekcji odnoszą się augustowscy księża? Poprosiliśmy o zdanie jednego z kapłanów Parafii Augustowskiej.

„W całej diecezji rekolekcje odbędą się 22, 23 i 24 marca, z podziałem na grupy wiekowe. Z uwagi na pandemię forma rekolekcji online jest dopuszczalna. Spotkanie rekolekcyjne twa niespełna 23 minuty. Jeżeli rodzice przekazują swoim dzieciom jak najlepsze wartości, to dziecko również przed komputerem będzie w stanie przeżyć głęboko to spotkanie z rekolekcjonistą. Oczywiście jest to jedynie namiastka bezpośredniego obcowania z Bogiem i uczestnictwa we mszy w kościele. Tego nic nie zastąpi, ale jeżeli nie ma takiej możliwości, należy skorzystać z techniki komputerowej. Uczestnictwo w zdalnych rekolekcjach również może być radosnym, duchowym przeżyciem, gdy młody człowiek skupi swoje myśli na przekazywanych treściach” – informuje nasz rozmówca.

Czy mimo pandemii młodzież może uczestniczyć w Drodze Krzyżowej bezpośrednio w kościele?

„Mamy u siebie cztery Drogi Krzyżowe w tygodniu, więc jest możliwość fizycznego uczestnictwa, bez tłumów, po kilka osób. Istnieje również możliwość spowiedzi przed każdą mszą w kościele, bo nie da się niestety wyspowiadać zdalnie. Przyjmowanie Komunii Świętej odbywa się tak, jak parafianie sobie życzą: na rękę, na język, na stojąco, czy jeśli ktoś może, klęka” – mówi kapłan.

Czy zatem ksiądz nie widzi nic złego w prowadzeniu rekolekcji wielkopostnych online?

„To rodzina kieruje wychowaniem swoich dzieci i to od rodziny zależy, czy dziecko szanuje wartości, jakie są mu przekazywane np. podczas rekolekcji. Jeżeli nie ma innej opcji, bo uniemożliwia nam to pandemia, to należy skorzystać z Internetu. Rodzice powinni dopilnować, aby odbiór przez młodzież  tego, co chce przekazać rekolekcjonista, odbywał się w skupieniu, bez rozpraszania się, przy zachowaniu odpowiedniej postawy. W rekolekcjach, czy to w kościele, czy w domu przed monitorem, biorą udział tylko ci, którzy chcą, którzy są zainteresowani, nie zaś tacy, którzy chcieliby zakłócić spokojny przebieg tego spotkania. Przed pandemią były różne formy stosowane w kościele: filmy, rozmowa z rekolekcjonistą, msza, spowiedź, wspólny śpiew. Nie ma teraz takiej opcji, więc korzystamy ze spotkań online wierząc, że w końcu będzie dobrze” – mówi kapłan jednej z augustowskich parafii.

Czy zatem są powody do obaw, że Internet pojawiający się duchowym życiu naszych dzieci może mieć negatywny wpływ na ich osobiste, religijne uczucia? Na to pytanie każdy chrześcijanin musi sam sobie odpowiedzieć i taki stan rzeczy zaakceptować lub nie.

Skomentuj

W związku ze zmianą systemu komentarzy, użytkownicy zarejestrowani przed dniem 18.04.2019r. muszą na nowo utworzyć konto na portalu, ponieważ konta użytkowników oraz komentarze ze starego systemu nie były migrowane.

DrewSot