• 1
  • 2
czwartek, 29 kwiecień 2021 15:37

Psy ze schroniska w Sonieczkowie czekają na adopcję. Pomóż – przygarnij lub udostępnij!

Napisała
fot. Schronisko w Sonieczkowie fot. Schronisko w Sonieczkowie

Problem bezdomności psów w naszym kraju jest wciąż bardzo aktualny, a najwięcej „bezdomniaków” jest w województwie podlaskim. Problemy dotykają również schronisko Sonieczkowo, znajdujące się pod Augustowem. Właścicielka placówki prosi o pomoc.

Prywatne schroniska pękają w szwach, a gminy nie dają na nie funduszy. Tutaj pomoc w całości pochodzi od darczyńców i to, czy pies przeżyje, tak naprawdę zależy od tego, czy w społeczeństwie jest wola pomocy prywatnym przytuliskom dla zwierząt. Często zdarza się, że ludzie, chcąc zachować się w sposób humanitarny, uspokoić swoje sumienie, kupują paczkę karmy i dostarczają ją do schroniska. Chwała im za to, ale sama karma nie jest rozwiązaniem problemów czworonogów. Schorowane, porzucone przez człowieka psy, potrzebują opieki weterynarza, potrzebują lekarstw oraz zabiegów. Ponadto pies potrzebuje bliskości człowieka, pogłaskania i wyprowadzenia na spacer. Dlatego, jeśli chcemy pomóc zwierzętom w schroniskach, rozmawiajmy o potrzebach czworonogów z właścicielami i wolontariuszami takich placówek. Zdecydujmy się na adopcję, ponieważ żadne, nawet najlepiej prowadzone schronisko, nie zastąpi ciepłego, przyjaznego domu, w którym człowiek poda swojemu pupilowi miskę jedzenia.

Schronisko dla psów w Sonieczkowie pod Augustowem również boryka się z problemami. Właścicielka placówki, pani Marta Chmielewska, zwraca się o pomoc w adopcji zwierząt poprzez umieszczanie postów na portalach społecznościowych. Postanowiliśmy pomóc, nagłaśniając tę sprawę. Aby dowiedzieć się więcej o potrzebach schroniska, porozmawialiśmy z wolontariuszką, Inspektorem Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Augustowie, panią Małgorzatą Kuklińską.

W jaki sposób psy są przygotowywane do adopcji?

„Każdy z naszych psów wyposażony jest w książeczkę zdrowia, jest zaszczepiony, zaczipowany, wykastrowany i odpchlony. Jeżeli psy adoptowane są za granicą, wyrabiamy im paszporty oraz wyposażamy w świadectwo zdrowia od Powiatowego Lekarza Weterynarii. Wczoraj transportowaliśmy do adopcji 10 psów do Anglii” – mówi wolontariuszka.

Czy aby adoptować wybranego pieska trzeba uiścić jakieś opłaty?

„Adopcja jest całkowicie bezpłatna. Jeżeli ktoś sobie życzy, może dokonać wpłaty dowolnej kwoty na schronisko, ale z reguły ludzie nie płacą. Opłacie podlega jedynie transport za granicę. Wybrane psy rozwozimy po całej Polsce do ich nowych właścicieli” – informuje nasza rozmówczyni.

W jaki sposób można wybrać psa na odległość? Czy zdarzają się sytuacje, że po jakimś czasie nowy właściciel chce zwrócić zwierzę? Jakie są tego przyczyny?

„Można wybrać psa na odległość, ponieważ wysyłamy osobie zainteresowanej zdjęcia i filmiki z zachowaniem pieska w różnych sytuacjach. Bardzo rzadko zdarzają się zwroty, ale wówczas uruchamiamy wszystkie swoje kontakty, aby pies nie wrócił już do schroniska, lecz znalazł miejsce w innym domu. Przyczyny oddania psa bywają bardzo różne. Coś nie zagra między człowiekiem a psem, nie zgrają się. Czasem jako przyczyna podawana jest alergia dziecka na sierść, albo że pies za dużo szczeka, jest zbyt ruchliwy lub za leniwy. To przykre, ale na szczęcie nie zdarza się często” – tłumaczy pani Kuklińska.

Jakie preferencje wskazywane są jako najważniejsze podczas adopcji? W jakim wieku są ludzie, którzy biorą zwierzę ze schroniska?

„Niestety najważniejszy jest wygląd psa. Częściej ludzie wybierają małe psy, na kolana, na kanapę. Starsi ludzie wolą psy spokojne, w średnim wieku, mniejsze. Młodzi wolą raczej większe psy, jednak wszystko zależy od warunków domowych. W schronisku nie mamy psów rasowych, ale jeśli się taki trafi, to jest prawdziwy szał, duże zainteresowanie” – opowiada nasza rozmówczyni.

Adopcja to już ta najwyższa forma pomocy. W jaki jeszcze sposób można pomóc sonieczkowskiemu schronisku?

„Wciąż potrzebujemy wolontariuszy do opieki nad zwierzętami oraz do wyprowadzania czworonogów na spacery. Wyjście psa na spacer poza schronisko to dla niego szczyt szczęścia. Możliwość kontaktu z człowiekiem to bezcenne przeżycie dla czworonoga. Wolontariusze, zajęci pracą w schronisku, nie zawsze mają na to czas, więc zapraszamy do współpracy ludzi chętnych do pomocy. Oczywiście mile widziana jest karma, koce i inne niezbędne dla zwierząt rzeczy” – informuje wolontariuszka.

Co powiedziałaby pani naszym czytelnikom, aby zachęcić ich do adopcji psów z Sonieczkowa?

„Powiedziałabym, że pies ze schroniska, to najwierniejszy przyjaciel człowieka. Jest oddany swojemu panu całkowicie, jest w niego wpatrzony, czekając bez przerwy na akceptację, czy spełnia jego oczekiwania, czy wszystko robi dobrze. Każdego dnia w oczach takiego psa widać wdzięczność, że ma swojego człowieka, swojego wybawcę. Sama mam zwierzęta, które wzięłam ze schroniska. Jedno z nich to pies, ważący 60 kilogramów, który kiedyś został wywieziony i porzucony. Za każdym razem gdy wyjadę z nim do lasu, wyskakuje załatwić się i natychmiast wraca do auta, w obawie że mogłabym go zostawić. Nie odstępuje mnie na krok. Zachęcam więc do adopcji naszych zwierząt – czworonogi odpłacą się swoim przywiązaniem” – mówi pracownica przytuliska.

Publikując ten artykuł, mamy nadzieję, że pomożemy pieskom z Sonieczkowa w zdobyciu serc nowych właścicieli. Zachęcamy również do udostępniania postów znajdujących się na Facebooku schroniska. Zwiększa to bowiem szanse na adopcję piesków.

Skomentuj

W związku ze zmianą systemu komentarzy, użytkownicy zarejestrowani przed dniem 18.04.2019r. muszą na nowo utworzyć konto na portalu, ponieważ konta użytkowników oraz komentarze ze starego systemu nie były migrowane.