• 1
  • 2
czwartek, 06 maj 2021 20:39

Płatna strefa i problemy

Napisała

Jakiś czas temu miasto wybrało operatora obsługującego strefę płatnego parkowania i podpisało z nim umowę na obsługę płatnych parkingów. Jest to firma City Parking Group S.A. z Grudziądza. Strefa płatnego parkowania zaczęła obowiązywać od 4 maja. Na problemy nie trzeba było długo czekać. Do naszej redakcji napisał niezadowolony użytkownik miejskich parkingów.

„Zwracam się z prośbą o interwencję dziennikarską oraz opisanie skandalicznego zachowania się operatora płatnej strefy parkowania w Augustowie. W dniu dzisiejszym tj. 04.05.2021 r. zaparkowałem samochód na Rynku Zygmunta obok Salonu Plusa. Przyznaję, iż w pierwszym momencie nie zauważyłem parkomatu, ponieważ był zasłonięty wysokim samochodem typu BUS stojącym w poprzek chodnika. Obok parkomatu znajdowała się grupa ludzi, którzy wykupowali bilety i uczyli się jednocześnie obsługi parkomatu. Parkomat posiada klawiaturę literową i numeryczną, gdzie na wzór innych miast, np. Suwałk czy Białegostoku, wpisuje się nr rejestracyjny pojazdu, następnie wrzuca się opłatę, zatwierdza się i odbiera bilet” – pisze w swojej wiadomości nasz czytelnik.

„W tym czasie przechodzili pracownicy strefy i sprawdzali bilety w pojazdach. Natychmiast fotografowali nr rejestracyjne samochodów i drukowali mandaty. Nie pozastawiali czasu na doniesienie biletu. W innych miastach daję się czas 5-10 minut na uzupełnienie biletu, a dopiero później lepi się mandat. W Augustowie daje się mandat natychmiast. Stojąc w kolejce do parkomatu zauważyłem, że ktoś fotografuje mój samochód i szarpie za wycieraczkę i coś za nią wkłada. Był to mandat na 35 zł . Zapytałem Panów kontrolerów, dlaczego to robią. Odpowiedzieli, że nie ma biletu i mandat. Powiedziałem, że stoję w kolejce po bilet. Oni, że trzeba go mieć od razu. Nie ma czegoś takiego jak czas 5 czy 10 minut na załatwienie biletu. A w innych miastach tak nie mam” – skarży się nasz czytelnik.

„Udałem się do siedziby operatora, która znajduje się pod bankiem PARIBAS. Tam uzyskałem odpowiedz, że działają na podstawie uchwały miasta i koniec kropka. Jak nie zapłacę, będą windykować przez jakąś firmę. Urząd miasta (Wydział Gospodarki Komunalnej) był zdziwiony postawą operatorów, bo przyznał, że należy dać czas na zakup biletu i że już są na nich skargi. Oczywiście proszono, bym nie informował prasy, bo po co ma być szum” – informuje nasz czytelnik.

„Ja mandat w wysokości 35 zł opłaciłem i zauważyłem, że posiadam nr 15 opłaty karnej, czyli już 15 osób na godzinę 12:00 zostało upolowanych przez kontrolerów. Tak, kontrolerzy polują na kierowców. Nawet Policja najpierw poucza, jak zachodzą zmiany w KW, a dopiero po jakim czasie daje karę. A tu prywaciarz od razu drze kasę. Te działania są bulwersujące” – czytamy w wiadomości.

Aby  skonfrontować  te informacje, zwróciliśmy się do kierownika Wydziału Gospodarki Komunalnej, Rolnictwa i Ochrony Środowiska, pana Sebastiana Chudowolskiego. Okazało się, że pan kierownik znał już problem.

„Znam już tę sprawę, ponieważ ten mężczyzna dzwonił i używając niecenzuralnych słów odgrażał się, że poda tę informację do prasy. Skontaktowałem się z operatorem, aby sprawę wyjaśnić. Otrzymałem informację, że w związku z tym, iż parkomaty stanowią pewną nowość i ich obsługa może niektórym kierowcom początkowo sprawiać kłopot, inkasenci są ukierunkowani na pomoc klientom parkingów. Udzielają niezbędnego instruktażu podczas dokonywania płatności. Między godziną 9:00 a 13:00 wystawiono tylko pięć wezwań do zapłaty. Mandaty zostały wystawione, gdy przez dłuższy czas kierowca nie uiścił opłaty, a w zasięgu wzroku kontrolera nie było nikogo przy parkomacie. Jest to zatem słowo przeciwko słowu. Poprosiłem operatora o większą wyrozumiałość dla kierowców i przed wystawieniem mandatu o dokładniejsze rozeznanie, czy klient nie jest właśnie w czasie realizacji opłaty. Otrzymałem zapewnienie, że tak właśnie kontrolowanie się odbywa, jednak inkasenci zostaną uczuleni na ten problem” – poinformował nas pan Chudowolski.

O sprawę „polowania na kierowców” w strefie płatnego parkowania zapytaliśmy również zastępcę burmistrza Augustowa, pana Filipa Chodkiewicza. Czy miał na ten temat jakąś wiedzę?

„Nie słyszałem o tym incydencie, aczkolwiek zawsze, gdy wprowadza się coś nowego, znajdą się osoby, które mają jakieś uwagi, jak w tym wypadku. Docierają do nas pewne drobne uwagi, które skrupulatnie będziemy wyjaśniać. Strefy płatnego parkowania wprowadziliśmy na wyraźną prośbę mieszkańców, którzy stwierdzili, że po wcześniejszej likwidacji tych stref, odczuwają ich brak.  Wprowadziliśmy te strefy, aby zapewnić większą rotację na miejscach parkingowych. Jeżeli będą wpływały negatywne uwagi użytkowników parkingów, dotyczące np. sposobu egzekwowania opłat czy innych niedociągnięć, będziemy podsumowywać, diagnozować prace firmy obsługującej nasze parkingi i wymagać skorygowania ewentualnych nieprawidłowości. To dobrze, że mieszkańcy reagują i zgłaszają swoje uwagi, ale myślę, że wkrótce przyzwyczają się do nowej sytuacji i strefa płatnego parkowania będzie dla wszystkich powodem do zadowolenia. Mamy również pozytywne sygnały od  właścicieli sklepików i firm, którzy twierdzą, że teraz jest łatwiej, są miejsca parkingowe. Bezpośredni nadzór nad funkcjonowaniem strefy płatnego parkowania sprawuje kierownik Wydziału Gospodarki Komunalnej, pan Sebastian Chudowolski, który w razie potrzeby kontaktuje się z firmą obsługującą nasze parkingi” – poinformował nas zastępca.

Nadzieja w tym, że powyższy incydent to tylko wypadek przy pracy związanej z uruchomieniem strefy, nieco psujący radość mieszkańców ze spełniania ich woli, czyli, podążając za słowami burmistrza, powrotu brakującego.

Skomentuj

W związku ze zmianą systemu komentarzy, użytkownicy zarejestrowani przed dniem 18.04.2019r. muszą na nowo utworzyć konto na portalu, ponieważ konta użytkowników oraz komentarze ze starego systemu nie były migrowane.

Gruby Benek