• 1
  • 2
poniedziałek, 24 maj 2021 16:00

Nowy zabytek w Augustowie

Napisała

Augustów zyska nowy zabytek, bowiem do rejestru zostanie wpisany Dom Drzewiarza, znajdujący się przy ulicy Tartacznej. Ten wyjątkowy budynek trafi pod opiekę Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Będzie mógł być również odrestaurowany.

Dom Drzewiarza, czyli bardzo stary, drewniany obiekt, wybudowany w stylu zakopiańskim, to niepowtarzalna rzecz. Jest budynkiem pochodzącym sprzed II wojny światowej. Skąd wziął się pomysł na wybudowanie domu w stylu góralskim na Podlasiu? Kto podejmie się ewentualnej odbudowy tego obiektu? Na te, oraz wiele innych pytań, odpowiedziała nam podczas rozmowy prof. Małgorzata Dajnowicz Wojewódzki Konserwator Zabytków.

„Dom Drzewiarza, czyli budynek świetlicy przy ul. Tartacznej w Augustowie, został wybudowany najprawdopodobniej w latach 20. XX wieku jako tzw. „dom ludowy”, który był ośrodkiem życia kulturalnego dzielnicy robotniczej Lipowiec. Niestety nazwisko projektanta nie jest znane. Architektura obiektu bezpośrednio odwołuje się do tzw. „architektury zakopiańskiej”, modnej od przełomu XIX i XX wieku, która łączy w sobie elementy budownictwa ludowego i stylistykę secesyjną. Charakterystyczna jest także bogata dekoracja architektoniczna” – opowiada nasza rozmówczyni.

„Obecnie prowadzone jest wszczęte przeze mnie z urzędu postępowanie administracyjne w sprawie wpisania tego obiektu do rejestru zabytków województwa podlaskiego. Gromadzimy materiał dowodowy mający istotne znaczenie dla sprawy” – informuje pani profesor.

W jakim celu obiekty wpisuje się do rejestru zabytków? Kto jest później odpowiedzialny za opiekę nad takim budynkiem, podejmuje się jego odbudowy i zapewnia środki na te prace?

„Wpis do rejestru jest jedną z podstawowych form ochrony zabytków w Polsce. Zabytkami są obiekty, których zachowanie leży w interesie społecznym ze względu na posiadaną wartość historyczną, artystyczną lub naukową. Opieka nad zabytkiem, sprawowana przez jego właściciela lub posiadacza, oznacza m.in. zabezpieczenie i utrzymanie zabytku oraz jego otoczenia w jak najlepszym stanie, a także zapewnienie odpowiednich warunków prowadzenia prac konserwatorskich, restauratorskich i robót budowlanych przy zabytku. Właściciele lub posiadacze zabytków mogą ubiegać się o dofinansowanie prac np. u wojewódzkiego konserwatora zabytków lub samorządu województwa. Za zabytkowy budynek odpowiada właściciel, natomiast my pomagamy w jego ochronie i kontrolujemy prawidłowość prowadzonych przy nim prac” – mówi pani Dajnowicz.

Jednak wpisanie obiektu do rejestru zabytków konserwatora wojewódzkiego niestety często bywa dla takiego budynku zgubne. W Polsce wiele zabytków właśnie dlatego ginie. Czasem ratują je społecznicy, którzy przejmują obiekty na własność, aby móc starać się o fundusze na ich remont z różnych źródeł. Wpis do rejestru zabytków danego obiektu uniemożliwia prowadzenie w nim jakichkolwiek remontów i modernizacji bez zgody wojewódzkiego konserwatora. Właściciel natomiast ma obowiązek na własny koszt utrzymywać budynek w dobrym stanie.

Już w 2019 roku, kiedy pojawił się temat uznania Domu Drzewiarza za zabytek, wiadomo było, że jeżeli znajdzie się on w rejestrze, to jego remont okaże się niemożliwy.  Czy jeśli budynek uzna się za zabytek, to faktycznie stanie się on kolejną atrakcją dla turystów? O zdanie na ten temat zapytaliśmy pana Pawła Kotwicę, miejskiego architekta.

„Praca nad projektem trwała dwa lata. Wraz z żoną dokładnie przebadaliśmy budynek, jego historię, konstrukcję, wnętrze i elewację, po czym wykonaliśmy projekt i uzyskaliśmy pozwolenie na budowę. Nasz projekt zakładał, że powstanie tam przedszkole dla dzieci niepełnosprawnych, przychodnia lekarska i świetlica spotkań seniorów” – informuje nasz rozmówca.

„W przeszłości budynek pełnił różne funkcje publiczne. Obecnie pozostaje opustoszały, ponieważ nie spełnia wymogów budowlanych i bezpieczeństwa pożarowego. Budynek jest już wpisany do lokalnej Ewidencji Zabytków, który chroni głównie wygląd zewnętrzny budynku. Ten piękny obiekt jest w całości wykonany z drewna. To jest jego największą zaletą estetyczną i jednocześnie największą wadą - pod kątem bezpieczeństwa i trwałości. To był główny powód sprzeciwu strażaka, który odmówił wprowadzenia ludzi do takiego budynku. Jego zgoda była możliwa tylko, jeśli wprowadzi się wewnątrz niepalną konstrukcję żelbetową, bo tylko taka ochroni przed pożarem i zapewni bezpieczeństwo przyszłym użytkownikom. Było to możliwe tylko dzięki projektowi gruntownego przebudowania wnętrza, przy jednoczesnym zachowaniu obecnej drewnianej elewacji bez żadnych zmian. Dzięki temu spełniliśmy wszystkie wymogi przepisów budowlanych, bezpieczeństwa pożarowego, a także obecnej ochrony konserwatorskiej” – mówi pan Kotwica.

„Pomysł, o którym usłyszałem, wpisania Drzewiarza do Rejestru Zabytków spowoduje, że będzie on chroniony w sposób najwyższy, czyli bez możliwości żadnych zmian, nawet wewnątrz budynku. Uważam, że to bardzo zły pomysł, bo pełna ochrona doprowadzi do sytuacji patowej, gdzie Konserwator nie zezwoli na potrzebne zmiany wewnątrz, a Straż Pożarna i Nadzór budowlany nie pozwoli użytkować bez przebudowy wnętrza budynku. Jeśli Drzewiarz zostanie wpisany do Rejestru Zabytków, to znam jego przyszłość. Po prostu zgnije lub spłonie. Takie właściwości ma drewno pozostawione bez zabezpieczeń” – kończy swoją wypowiedź architekt.

Aby poznać zdanie wszystkich stron, o wypowiedź poprosiliśmy również właściciela Domu Drzewiarza. Jest nią Fundacja „Cordis” w Augustowie. Wypowiedzi udzielił nam prezes Fundacji, ks. Marian Miklaszewski.

„Fundacja jest właścicielem Domu Drzewiarza od 2016 roku. Obiekt nabyliśmy od Urzędu Miejskiego w Augustowie. Jakiś czas temu otrzymaliśmy pismo od konserwatora zabytków, że 31 maja odbędą się oględziny obiektu pod kątem uznania go za zabytek. Nie chcę uprzedzać faktów, poczekajmy na decyzję w tej sprawie” – tłumaczy nasz rozmówca.

„Pan Paweł Kotwica wykonał dla nas bardzo piękny projekt Domu Opieki Społecznej, a Starostwo Powiatowe ten projekt zaakceptowało. Przede wszystkim planowany jest tam bardzo potrzeby dla Lipowca oddział opieki geriatrycznej z możliwością, w przyszłości, zamieszkania tam naszych podopiecznych. Planowane jest również utworzenie przedszkola. W planach jest apteka i przychodnia lekarska. Jestem po rozmowie z lekarzem, który wyraził wolę otwarcia w obiekcie przychodni” – mówi prezes Fundacji „Cordis”.

Skąd fundacja pozyskałaby środki na ewentualny remont budynku? Czy potrzebne są bardzo duże pieniądze?

„Już o tym myślałem, nawet orientowałem się, skąd pozyskać środki na realizację projektu pana Pawła Kotwicy. Okazało się, że nie jest to niemożliwe. Sama Fundacja niestety tak dużymi kwotami nie dysponuje. Widzę szanse na zdobycie środków. Myślę, że sobie poradzimy. Miasto finansowo pewnie nie pomoże, ale wspiera nas merytorycznie” – informuje ks. Miklaszewski.

Jeśli konserwator uzna, że Dom Drzewiarza spełnia kryteria, aby stać się zabytkiem, to niestety projekt pana Kotwicy nie będzie mógł wejść w życie. Co na to nasz rozmówca?

„Jak już mówiłem, nie uprzedzajmy faktów. Konserwator z pewnością rozumie wszystkie poruszane tutaj argumenty. Kiedy przyjedzie na oględziny, będziemy o tym rozmawiać. Póki co zabezpieczyliśmy budynek w ramach naszych możliwości” – dodaje prezes Fundacji.

Jaki będzie dalszy los augustowskiego Domu Drzewiarza? Czas pokaże, w każdym razie trzymamy kciuki za powodzenie starań fundacji.

Skomentuj

W związku ze zmianą systemu komentarzy, użytkownicy zarejestrowani przed dniem 18.04.2019r. muszą na nowo utworzyć konto na portalu, ponieważ konta użytkowników oraz komentarze ze starego systemu nie były migrowane.

Gruby Benek