• 1
  • 2
czwartek, 22 lipiec 2021 15:02

Pomysł augustowskiego nadleśnictwa na nieposkromiony apetyt żubrów

Napisała
pixabay.com pixabay.com

Jak informowaliśmy już wcześniej, mieszkańcy gminy Lipsk mają nie lada problem z żubrami, które wychodzą z lasu i, podchodząc do ich gospodarstw, niszczą zapasy zebrane dla bydła. Tak było na początku roku – zwierzęta ochoczo wyjadały szczególnie kukurydzę. Co jednak zrobić, aby rozwiązać ten problem? Czy istnieje sposób, aby zachęcić zwierzęta do pozostania w lesie i żerowania na swoim terytorium? Czy na żubry, które rozsmakowały się w kukurydzy jest jakaś rada? Z pomysłem, jak rozwiązać tę trudną sytuację, wyszło niedawno Nadleśnictwo Augustów.

Po przeprowadzonej w tym roku inwentaryzacji żubrów okazało się, że w 2020 w Polsce żyło 2316 sztuk tych zwierząt. W porównaniu z rokiem ubiegłym ich pogłowie zwiększyło się o blisko 50 osobników. Zwierzęta te są pod ochroną i stanowią nasze dobro narodowe. W Puszczy Augustowskiej żyje około 17 żubrów.

Wzrost liczebności stad świadczy o skuteczności działań prowadzonych przez Lasy Państwowe, parki narodowe, instytucje naukowe oraz organizacje pozarządowe. W Puszczy Augustowskiej funkcjonuje zakaz odstrzału sanitarnego żubrów przez myśliwych za opłatą. Jeżeli zaistnieje konieczność eliminacji jakiegoś osobnika ze względu na chorobę, odniesione rany, odrzucenie przez stado lub agresję w kontaktach z człowiekiem, każdorazowo na odstrzał musi wyrazić zgodę Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, a eliminacji żubra może dokonać uprawniony pracownik Lasów Państwowych w ramach swoich obowiązków służbowych.

Niestety te piękne zwierzęta czasem podchodzą do gospodarstw człowieka i w poszukiwaniu jedzenia niszczą plony oraz zapasy zgromadzone przez rolników dla swoich zwierząt domowych. Tak stało się właśnie na początku roku, kiedy to żubry z Puszczy Augustowskiej dotarły do zabudowań ludzkich w gminie Lipsk i zniszczyły zapasy dla bydła.

Dlaczego tak się dzieje? Czy produkty, którymi są karmione te zwierzęta, są dla nich za mało atrakcyjne? Czy może porcje karmy są dla żubrów niewystarczające? Jakie działania są podejmowane, aby takim zdarzeniom zapobiec? Spytaliśmy o to nadleśniczego z Nadleśnictwa Augustów, pana Wojciecha Szostaka.

„Paszy żubrom nigdy nie brakuje. Rozmieszczamy ją w stałych miejscach oraz w nowych, znaczonych tropami. Obserwujemy wędrówki żubrów, a leśniczy ds. łowiectwa wskazuje te miejsca, gdzie pojawiają się nowe ślady ich bytowania. Dieta tych zwierząt składa się z roślin leśnych, a my dokarmiamy je owsem, burakami pastewnymi, sianem, kiszonkami, rozkładamy lizawki solne. Ilość rozkładanej w paśnikach karmy liczy się w tonach” – informuje nasz rozmówca.

„Nie wiedzieć dlaczego, żubry rozsmakowały się w kukurydzy i dlatego szukają jej na polach okolicznych rolników. Kukurydza nie należy do podstawowych składników ich pożywienia, a jednak żubry buszowały na pryzmach kukurydzy. Nadleśnictwo podejmuje działania zapobiegające zbliżaniu się żubrów do zabudowań. W tym roku zaczniemy je wcześniej dokarmiać i rozszerzymy ich menu właśnie o kukurydzę. Zastosujemy również tak zwane pasy zaporowe. Znajdą się one w pobliżu skraju lasu, gdzie rozłożona zostanie między innymi ozimina, aby to zatrzymało zwierzęta w lesie i zapobiegło zapuszczaniu się w pobliże gospodarstw” – mówi pan Wojciech Szostak.

Jak widać, aby między światem ludzi i zwierząt panowała równowaga i aby te dwa byty nie przeszkadzały sobie wzajemnie, niezbędna jest odpowiednia działalność człowieka i jego pomysłowość, aby zatrzymać zwierzęta w ich naturalnym środowisku. Czy pomysł augustowskiego nadleśnictwa na nieposkromiony apetyt żubrów na kukurydzę okaże się strzałem w dziesiątkę? Czas pokaże.

Taekwondo
Gruby Benek