• 1
  • 2
poniedziałek, 09 sierpień 2021 15:23

Nowi mieszkańcy Puszczy Augustowskiej

Napisała
pixabay.com pixabay.com

Bioróżnorodność Puszczy Augustowskiej jest imponująca, jednak należy dokładać starań, aby wciąż się rozwijała i tętniła leśnym życiem. To Lasy Państwowe od wielu lat dbają o zachowanie tam jak największej liczby gatunków. Tym razem Puszczę „wzbogacono” o młode osobniki głuszców.

Puszcza Augustowska jest jedną z ostatnich naturalnych ostoi głuszca. Od 2013 roku Nadleśnictwo Głęboki Bród realizuje tam „Program Ochrony Głuszca w Puszczy Augustowskiej”. Ostatnio leśnicy wpuścili na jej teren nowych mieszkańców. W związku z tym postanowiliśmy dowiedzieć się czegoś więcej o całym programie, o procesie wsiedlania zwierząt, jak również o samym gatunku tych ptaków. Rozmawialiśmy z koordynatorem projektu, panią Dorotą Ławreszuk z Nadleśnictwa Głęboki Bród.

Ile głuszców żyje obecnie w Puszczy Augustowskiej?

„W lesie znajduje się około 50-60 sztuk tych ptaków. Jest to bardzo trudny gatunek do hodowli i rozmnażania”.

W jakim celu i skąd sprowadzane są młode głuszce?

„Sprowadziliśmy do nas 15 młodych głuszców z Ośrodka Hodowli Głuszców Nadleśnictwa Leżajsk w celu odtworzenia ich populacji i zachowania bioróżnorodności, ponieważ obserwuje się jej spadek. Unia Europejska zwiększyła budżet na lata 2021-2027, liczony w miliardach euro, w celu ochrony bioróżnorodności”.

Czy ze względu na to, że tych ptaków jest stosunkowe mało, czy podlegają one ochronie?

„Od 1995, głuszce chronione są ścisłą ochroną gatunkową. Jest to największy kurak europejski. Ze względu na swój imponujący wygląd jest on często inspiracją dla malarzy, poetów i wielu innych artystów”.

Jakie warunki stwarzacie państwo tym ptakom, aby dobrze się czuły i rozwijały?

„Młode ptaki, które sprowadziliśmy do naszej hodowli, umieszczane są w wolierach. Tam przebywają do chwili kiedy osiągną dojrzałość i można je wypuścić na wolność. Jutro odbieramy nowy, duży budynek hodowlany. Woliery edukacyjne będą udostępnione do zwiedzania. Te piękne ptaki będzie można obserwować przez lustra weneckie”.

Czy możliwe jest obserwowanie toków głuszców w ich naturalnym środowisku?

„Niestety nie można ich obserwować, ponieważ tereny, na których żyją nie są udostępniane dla ogółu. Jedynie specjaliści mogą je obserwować. Głuszce są bardzo płochliwe i zakłócenie w tokach może doprowadzić do bezpowrotnego opuszczenia przez samicę gniazda, gdzie wysiaduje jaja. Generalnie głuszcom musi być zapewniony spokój, nie można ich niepokoić. Zdarza się jednak czasem, że w zetknięciu z człowiekiem, samiec potrafi zaatakować. Bywało, że kurak gonił rowerzystę czy narciarza. Kury nie są agresywne”.

Skąd wzięła się nazwa „głuszec”?

„Są dwie teorie na ten temat. Pierwsza kojarzy się z głuszą, z głębią puszczy, w której żyją te ptaki. Druga zgłębiona jest przez badaczy tego gatunku. Otóż rytualne toki głuszców, ich śpiew, składa się z czterech części: klapania, trelowania, korkowania i szlifowania. Właśnie podczas ostatniej fazy tego swoistego śpiewu – szlifowania, która trwa zaledwie od 1 do 1,5 sekundy, ptak traci słuch, głuchnie. Stąd nazwa głuszec. Dawniej był to moment wykorzystywany przez kłusowników, którzy podchodzili bardzo blisko, polując na te ptaki. Zdarza się, że ludzie pytają po co komu głuszce? Odpowiedź jest prosta: dla podniesienia bioróżnorodności Puszczy Augustowskiej”.

Podsumowując, to od nas zależy, czy kolejne pokolenia będą mogły podziwiać taką różnorodność gatunków zwierząt, jaką my dziś mamy możliwość obserwować. Na szczęście leśnicy z Puszczy Augustowskiej przywiązują naprawdę wiele uwagi do ochrony miejsc, w których występują rzadkie rośliny i zwierzęta.

Gruby Benek
Taekwondo