• 1
  • 2
poniedziałek, 16 sierpień 2021 08:50

Kulisy przejęcia Domu Turka

Napisane przez KR

Kamienica w Augustowie, zwana Domem Turka, została wybudowana w 1900 roku. Jej historia związana jest z między innymi z wydarzeniami, jakie miały miejsce w lipcu 1945 roku, podczas tzw. obławy augustowskiej. Wtedy, w tym właśnie budynku, znajdowała się siedziba NKWD i UB, zaś w jej piwnicach areszt .


W Domu Turka więziono oraz przesłuchiwano ludzi schwytanych w wyniku obławy. Kamienica stała się miejscem kaźni i zagłady żołnierzy Armii Krajowej, a także miejscowej ludności mającej powiązania z podziemiem niepodległościowym. To właśnie w Domu Turka rozegrał się dramat więzionych, torturowanych oraz poddawanych okrutnym badaniom ludzi. Dziś Dom Turka, którego nazwa wzięła się od Bośniaka Kiamila Takosza, międzywojennego lokatora tejże kamienicy prowadzącego tam cukiernię (Bośniacy, jako mahometanie, określani byli bowiem przez miejscową ludność Turkami), upamiętnia zbrodnie dokonane na mieszkańcach regionu augustowskiego.

O wykupienie Domu Turka od miejskiego pośrednika nieruchomości starano się od bardzo dawna. W końcu cel został osiągnięty – zabytkową kamienicę nabył Instytut Solidarności i Męstwa im. Witolda Pileckiego. Teraz w budynku zostaną przeprowadzone stosowne badania, przywrócona zostanie pierwotna forma kamienicy, powstanie tam również Muzeum Obławy Augustowskiej.

Dlaczego odzyskiwanie Domu Turka trwało tak długo? Niektóre lokalne media twierdzą, że ktoś działał na niekorzyść, sabotując plan przejęcia zabytku. Tym kimś miał być obecny burmistrz Augustowa. Postanowiliśmy porozmawiać z panem Mirosławem Karolczukiem na ten temat.

Czy miasto chciało wcześniej odkupić Dom Turka od inwestora? Czy był taki pomysł? Dlaczego w rezultacie miasto nie zakupiło tego obiektu? Czy cena była zbyt wysoka, czy też były inne przyczyny?

Historia moich starań o zakupienie Domu Turka sięga roku 2015. Pełniłem wtedy funkcję Zastępcy Burmistrza, a do urzędu zgłosił się właściciel obiektu - Pan Kudraszew. Próbował przekonać Burmistrza do zmiany Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego dla terenów sąsiadujących z jego nieruchomością. Pan Kudraszew dysponował wtedy wizualizacją koncepcji zagospodarowania tego terenu. Rozmowy doprowadziły do postawienia przez Miasto warunku, że jakiekolwiek zmiany w MPZP na sąsiednich działkach mogą odbyć się jedynie z poszanowaniem tragicznej historii budynku Domu Turka i z urządzeniem w nim prowadzonego przez miasto miejsca pamięci. Prawnicy miejscy sporządzili projekt umowy. Po jego przesłaniu, właściciel zerwał rozmowy. Przyczyn możemy się jedynie domyślać.
Kolejne rozmowy z właścicielem w sprawie wykupienia Domu Turka przeprowadziłem tuż po objęciu funkcji Burmistrza. Niestety właściciel oczekiwał kwoty niemal dwukrotnie przewyższającej wartość nieruchomości z operatu, a tylko do takiej wartości zakupu - w sposób nie budzący wątpliwości - może dokonywać samorząd.

Jaki wkład miał Pan w fakt, że w końcu ten niszczejący budynek został zakupiony przez Instytut Pileckiego? Czy był Pan przychylnie nastawiony do takiego rozwiązania sprawy?

Zabiegi o pozyskanie Domu Turka przez instytucje państwowe trwały od lat. A starało się o to szereg instytucji i ludzi dobrej woli. Rozmowy na ten temat odbywały się między innymi podczas wizyt w Augustowie posłów, ministrów i najważniejszych osób w państwie. Kiedy okazało się, że wieloletnie wysiłki i rozmowy przynoszą efekt bardzo się ucieszyłem. Pierwsze rozmowy z Instytutem Pileckiego odbyłem w lutym. Zapewniłem o swoim pełnym wsparciu i zapewniłem o wszelkiej pomocy miasta w realizacji planu odzyskania Domu Turka.

Kolejnym etapem prac było przekazanie Instytutowi Pileckiego informacji o sytuacji prawnej nieruchomości, którą reguluje przyjęty w 2002 roku Miejscowy Plan Zagospodarowania, który do dziś nasuwa szereg pytań i wątpliwości. W jakim celu rządzący miastem w 2002 roku Burmistrz Cieślik przygotował dla tego terenu plan pozwalający jedynie na usługi komercyjne? Dlaczego radni wówczas zagłosowali za takim rozwiązaniem? Czy Burmistrz Cieślik i ówcześni radni zapomnieli o tragicznej przeszłości tego miejsca? Czemu w ogóle dopuszczono w tym miejscu komercję, a nie miejsce pamięci lub muzeum? Tego nie wiem, ale w oparciu o obowiązujące przepisy urzędnicy szybko przygotowali dla Instytutu stosowną opinię i dokumentację. Celem sporządzenia analizy było poinformowanie prawników Instytutu o ograniczeniach - co przełożyło się na lepszą pozycję w negocjacjach z właścicielem Domu Turka - Panem Kudraszewem. Zależało mi na tym, aby Instytut na każdym etapie prac miał rzetelną wiedzę i fachową pomoc ze strony Urzędu Miejskiego.

Następny punkt na osi czasu, to moje spotkania i rozmowy z Panią Minister Magdaleną Gawin, podczas których omówiliśmy dokładne zamiary Instytutu i Ministerstwa. Uzgodniliśmy też, jaka dokumentacja dodatkowa będzie przydatna dla całej sprawy. Uzgodniony dokument został sporządzony przez augustowskich urzędników w ciągu jednego dnia. Natychmiast go podpisałem i osobiście zawiozłem do Warszawy. W dalszych krokach, w ciągłym kontakcie z Instytutem Pileckiego nasz urząd pilnie dostarczał kolejne dokumenty, które miały pomóc i zabezpieczyć transakcję.

Muszę przyznać, że wszystkie te działania wiązały się z olbrzymimi emocjami. Z jednej strony potężna radość, że nareszcie losy naszych przodków zostaną należycie uhonorowane, z drugiej strony obawa, czy właściciel po raz kolejny nie zmieni zdania. Jednocześnie zobowiązany byłem do poufności działania, aby w żaden sposób nie zagrozić misji.

To bardzo przykre, kiedy czytam w lokalnej gazecie wyssane z palca insynuacje o przeszkadzaniu w sprawie. Cała historia daje przeciwny obraz. Na szczęście krzykliwe nagłówki, bezpodstawne oskarżenia i pomówienia nie zagłuszą prawdy. Niegodziwym jest uprawianie tego typu polityki na tle tragizmu Obławy Augustowskiej. Lokalna gazeta po raz kolejny szkaluje moje dobre imię, jednocześnie nawet nie pytając o przebieg wydarzeń. Najgorsze jednak w tym wszystkim jest pisanie kłamstw wokół sprawy, która jest dla augustowian kwestią honoru, pamięci przodków, ich przelanej krwi i naszej tożsamości.

Najważniejsze jednak, że wreszcie, po latach stało się to, co powinno się stać już dawno. Dom Turka został odzyskany, a pamięć naszych przodków będzie godnie uhonorowana. Dziś cieszą się z tego również Ci, którzy w 2002 roku zmieniali plan zagospodarowania dopuszczając w tym miejscu jedynie komercję. Mam nadzieję, że obecnie rozumieją swój błąd i będą potrafili się do niego pokornie przyznać.

Cała sprawa się nie kończy. Wbrew kłamstwom zawartym w materiale prasowym, do utworzenia muzeum potrzebna jest jeszcze zmiana zapisów planu miejscowego. Uzgodniłem już z przedstawicielami Instytutu Pileckiego w obecności Minister Gawin złożenie stosownego wniosku. Kilka dni temu już go otrzymałem i uruchamiam procedurę.

W ramach mojego zaangażowania i pomocy w opracowaniu projektu remontu budynku przekazałem projekt przebudowy Domu Turka opracowany na zamówienie Miasta i całą posiadaną dokumentację techniczną. Pozwoli to przyspieszyć prace.

Pani Minister Gawin i Instytut Pileckiego wiedzą jakie są fakty i jak dobrze układała nam się współpraca przy realizacji idei odzyskania Domu Turka z rąk prywatnych. To świetny początek współpracy Augustowa z Instytutem Pileckiego i Ministerstwem Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu.

Dnia 9 lipca, na konferencji prasowej z udziałem m.in. Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu, profesora Piotra Glińskiego, zostało ogłoszone, że w budynku Domu Turka zostanie otwarte Muzeum Obławy Augustowskiej. Jakie znaczenie dla mieszkańców Augustowa i okolic będzie miał fakt powstania w/w muzeum?

Kluczowe. To nasza tożsamość i dziedzictwo mieszkańców tych terenów. Godne uczczenie tego miejsca było celem dla kilku pokoleń augustowian. Nareszcie, po latach starań, w Domu Turka będziemy mogli okazać szacunek naszej historii.
Myślę, że marzyli o tym wszyscy, którzy noszą w sercu to co ja. Pamięć naszej historii, świadomość tragicznych losów naszych przodków i umiłowanie ojczyzny. To jedna z najważniejszych rzeczy, na których zależało mi w obecnej kadencji. Przy tej okazji należy też gorąco podziękować wszystkim, którzy zabiegali o to latami i stali na straży pamięci. Zbiorowy wysiłek przyniósł efekt. To dla nas również cenna lekcja na przyszłość.

Czy zna Pan planowany termin otwarcia Muzeum Obławy Augustowskiej?

Obecnie w planach Instytut Pileckiego znajduje się dokładne zbadanie budynku. Przeprowadzone będą prace (w tym archeologiczne) w celu znalezienia szczątków ofiar. Następnie instytucję czeka opracowanie projektu rewitalizacji całego obiektu i rozstrzygnięcie, czy oprócz remontu budynku głównego zostanie wybudowane nowe skrzydło oddziału Instytutu Pileckiego. Później etap prac budowlanych, następnie wyposażenie, projektowanie wystaw, a na koniec otwarcie Muzeum. Jestem optymistą, ale myślę że musimy liczyć się z minimum dwuletnim terminem.

Dziękujemy za rozmowę.

Dziękuję.

Taekwondo
Gruby Benek