• 1
  • 2
poniedziałek, 30 sierpień 2021 15:30

Podchodzą do domów, pukają do drzwi. Czy mieszkańcy podlaskich wsi są bezpieczni?

Napisała
pixabay.com pixabay.com

W związku z niespokojną sytuacją na granicy Polska-Białoruś pojawia się wiele zgłoszeń, które pochodzą od zaniepokojonych mieszkańców podlaskich wsi. Ludzie obawiają się o swoje bezpieczeństwo, ponieważ migranci podchodzą do ich domów, pukają do ich drzwi. Czy faktycznie jest się czego bać? Czy zdarzały się przypadki agresywnych zachowań? Postanowiliśmy się tego dowiedzieć.

W ostatnich kilku miesiącach na granicach Białorusi znacznie wzrosła liczba migrantów z Syrii, Iraku czy Afganistanu, którzy nielegalnie przekraczają granice Unii Europejskiej. Obecnie migranci koczujący w Usnyrzu domagają się przyjęcia ich do Polski.

Mieszkańcy przygranicznych miejscowości, którzy zetknęli się z osobami nielegalnie przekraczającymi granicę naszego kraju, czują się bardzo zaniepokojeni, zgłaszając te zdarzenia do placówek Straży Granicznej. Sytuacja na granicy polsko-białoruskiej budzi naprawdę duże emocje.

Postanowiliśmy dowiedzieć się, jak sytuacja przedstawia się w okolicach przejść granicznych w powiecie augustowskim. Czy mieszkańcy spotykają osoby przekraczające granice naszego kraju? Jaka jest procedura postępowania w takich przypadkach?

Wielu nielegalnych migrantów było widywanych w okolicach miejscowości Kopczany, Lichosielce czy Rakowicze, dlatego na temat bezpieczeństwa mieszkańców gminy Lipsk chcieliśmy porozmawiać z burmistrzem tej miejscowości. Niestety nie udało nam się z nim skontaktować. Z biura burmistrza uzyskaliśmy jedynie poniższą informację:

„W jednej z sesji rady miejskiej uczestniczył komendant Straży Granicznej, który poinformował w jaki sposób należy postępować w przypadku spotkania osób, które mogą podchodzić do zabudowań w okolicy pasa przygranicznego”.

Wiele więcej dowiedzieliśmy się w Podlaskim Oddziale Straży Granicznej, gdzie pracownik przekazał nam następujące informacje:

„Mieliśmy zgłoszenia od mieszkańców, że nieznane osoby podchodziły do zabudowań, pukały do drzwi. Ludzie wiedzą, że w takich sytuacjach muszą powiadomić Straż Graniczną lub zadzwonić pod numer alarmowy. Współpraca SG z mieszkańcami pogranicza układa się bardzo dobrze, zatem mieszkańcy mogą czuć się bezpiecznie”.

Dzisiaj rozmawialiśmy również z rzecznikiem prasowym Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej, mjr SG Katarzyną Zdanowicz.

„W ciągu ostatniej doby, tj. 29/30 sierpnia, udaremniliśmy 74 próby nielegalnego przekroczenia granicy naszego państwa. Funkcjonariusze Straży Granicznej zatrzymali trzy osoby, w tym dwóch obywateli Polski i jedną osobę z Uzbekistanu. Osobom tym postawiono zarzut pomocnictwa, ponieważ podjeżdżały pod granicę samochodami, aby przewieźć nielegalnie przekraczających granice obywateli Iraku, Somalii i Iranu” – informuje pani Zdanowicz.

Sytuacja na granicy polsko-białoruskiej wciąż nie jest ustabilizowana. W wielu miejscach widać próby nielegalnego przedostania się imigrantów do Polski, a niepokój mieszkańców narasta. I chociaż nie było przypadków agresji, to Podlasianie i tak nie są spokojni, ponieważ nie mają pojęcia, czego mogą spodziewać się ze strony migrantów.

Taekwondo
Gruby Benek