• 1
  • 2
poniedziałek, 13 wrzesień 2021 14:26

Hałasująca ozdoba miasta

Napisała

Podświetlany napis „Augustów” stoi na bulwarach nad Nettą od roku 2019, dodając miastu niewątpliwego uroku. W pewnym sensie jest również atrakcją turystyczną, ponieważ przyjeżdżający tu wczasowicze chętnie robią sobie przy nim zdjęcia. Okazało się jednak, że dla niektórych mieszkańców miasta ów napis stanowi również problem. O co chodzi?

Moda na instalowanie podświetlanych nazw polskich miast obejmuje swym zasięgiem niemal cały kraj. Okazałe podświetlane napisy stają się wizytówką miejscowości oraz elementem ich promocji. Jest to jednocześnie swego rodzaju atrakcja turystyczna. Przy napisach ludzie robią sobie zdjęcia, które następnie umieszczają np. w mediach społecznościowych. Właśnie taka podświetlana nazwa miasta Augustowa od 2019 roku stoi nad rzeką Nettą na bulwarach przy ulicy Portowej. Projekt sfinansowała firma Britisch American Tobbaco (BAT). Podświetlany napis znacznych rozmiarów robi wrażenie, zwłaszcza w godzinach wieczornych i nocnych.

Pomysł na powstanie takiej instalacji już w 2015 roku wysunęli mieszkańcy miasta. Niestety wówczas miasto nie dysponowało odpowiednimi środkami na taką inwestycję, ponieważ były pilniejsze sprawy do realizacji. W 2019 roku firma BAT, która ma w swoich założeniach także współpracę z miastem, zaproponowała burmistrzowi, że wykona tę instalację. Tak też się stało i obecnie napis cieszy oczy zarówno mieszkańców, jak i turystów.

Niestety, jak to często się zdarza, zawsze znajdzie się ktoś, kto dopatrzy się jakichś niedogodności. Tak też stało się i w tym przypadku. Otóż okazało się, że „Augustów” hałasuje, zakłócając spokój mieszkających w pobliżu ludzi. Obiekt wykonany jest z metalu i podczas zabaw dzieci, które uderzają np. patykami w konstrukcję, wydaje nieprzyjemny, uciążliwy dźwięk. Osoby, które zgłaszają te zastrzeżenia, proszą władze miasta o wygłuszenie instalacji, aby nie zakłócała im spokoju.

Postanowiliśmy dowiedzieć się u źródła jaki problem stanowi podświetlany napis. W tym celu poprosiliśmy o wypowiedź zastępcę burmistrza miasta, pana Filipa Chodkiewicza.

„Napis z nazwą naszego miasta powstał nad Nettą w porozumieniu burmistrza z firmą BAT. Miasto w powstaniu tego projektu praktycznie nie poniosło żadnych kosztów. Istotnie, mieliśmy sygnały, że instalacja wykonana z blachy, przy uderzaniu w nią przez bawiące się dzieci, generuje hałas, jednak dopóki miasto nie jest formalnym właścicielem obiektu, nic nie możemy zrobić. Prowadzimy rozmowy z zarządcą obiektu, jednak warunki gwarancji i zawarte z firmą BAT ustalenia na razie uniemożliwiają nam podjęcie jakichkolwiek prac. Sprawa tak naprawdę dotyczy jednej mieszkanki. Myślę, że za kilka miesięcy, kiedy miasto stanie się właścicielem tej instalacji, ocenimy możliwości wygłuszenia tego obiektu” – wyjaśnia Filip Chodkiewicz.

Taekwondo
Gruby Benek