• 1
  • 2
poniedziałek, 18 październik 2021 13:52

Czy augustowski basen zostanie zamknięty?

Napisała

Augustowska pływalnia miejska, która znajduje się w Centrum Sportu i Rekreacji, niedawno została wyremontowana i w pełni przystosowana dla osób niepełnosprawnych ruchowo. Obiekt posiada również wyspecjalizowaną kadrę instruktorów i ratowników. Mogłoby się więc wydawać, że wszystko jest w jak najlepszym porządku, ale nie do końca. Mieszkańcy nie za często korzystają bowiem z tej formy rekreacji. Czy w związku z tym augustowski basen zostanie zamknięty?

Mimo rozbudowy obiektów sportowych w Polsce wciąż mało uwagi przywiązuje się do krytych pływalni. Średni cykl funkcjonowania basenu wynosi 25-30 lat. Zatem baseny, które były zbudowane w latach 90-tych, już w zasadzie wymagają przebudowy. Modernizacja pływalni ma bezpośredni wpływ na to, czy klient będzie zainteresowany korzystaniem z jej atrakcji. Nie wystarczą już pospolite zjeżdżalnie czy zabawki dla dzieci. Nowoczesne pływalnie powinny przyciągać klientów wieloma atrakcjami typu jacuzzi z hydromasażem, natryski kaskadowe, sauny czy groty lodowe i tory basenowe. Należy również zadbać o nowoczesne technologie dla basenu, pozwalające wprowadzić oszczędności. Są to fotowoltaika, ekonomiczne systemy grzewcze i filtracyjne, urządzenia kontrolno- pomiarowe.

Augustowska pływalnia została całkiem niedawno wyremontowana, jednak to nie sprawiło, że ludzie chętniej zaczęli z niej korzystać. Dziennie na miejskim basenie odnotowuje się średnio około 200 osób, co nie jest zbyt imponującą liczbą. Dlaczego tak się dzieje i czy jest na to jakaś rada? O to postanowiliśmy zapytać dyrektora obiektu, pana Pawła Głowackiego.

„Rzeczywiście, jeśli chodzi o lipiec, był to dość słaby miesiąc. Pandemia spowodowała, że ludzie przestali korzystać z zamkniętych miejsc, więcej czasu spędzali na świeżym powietrzu, znaleźli sobie inne formy aktywności. Zaczęli biegać, częściej jeździć na rowerze i potem już nie wrócili na basen. Zatem, żeby znowu zachęcić ich do pływania i korzystania z naszej oferty, trzeba zastosować dodatkowe atrakcje” – tłumaczy nasz rozmówca.

Po oddaniu basenu do użytku po remoncie słyszeliśmy o wprowadzeniu wielu atrakcji dla dzieci i dorosłych. A jednak wciąż chętnych do odwiedzania pływalni jest mało, zatem obiekt staje się nierentowny. Co na to dyrektor ośrodka?

„Trudno mi powiedzieć, ile osób dziennie musiałoby korzystać z basenu, żeby stał się rentowny. Generalnie baseny są rentowne, jeśli obok nich znajduje się hotel, gdy basen jest dodatkowa atrakcją. Ale ja nie mam na to niestety wpływu. Nie siedzę jednak z założonymi rękami. Wspólnie z kolegą wykonaliśmy projekt, który zakłada przebudowę pomieszczenia dla matki z dzieckiem oraz pomieszczenia gospodarczego i zbudowanie tam groty lodowej i łaźni parowej. Projekt umieściłem w budżecie na przyszły rok. Czy uzyska on aprobatę władz, zobaczymy” – mówi dyrektor.

Wiadomo, że na basenie jest jedna łaźnia parowa, natomiast jaką rolę spełniałaby grota lodowa?

„Obecna łaźnia parowa była zbudowana sześć lat temu. Nowa byłaby umieszczona w lepszym, wygodniejszym dla użytkowników miejscu. Jeśli byłoby więcej osób, uruchamiałoby się dwie łaźnie. To doskonałe usprawnienie. Jeśli chodzi o grotę lodową, to byłoby to pomieszczenie schładzane do -8 stopni Celsjusza i po skorzystaniu z sauny można byłoby schłodzić się w grocie zamiast pod prysznicem. Jest to również doskonałe przygotowanie do morsowania” – informuje pan Głowacki.

Spytaliśmy też dyrektora, czy nie ma obaw, że przyjdzie taki czas, że basen trzeba będzie zamknąć, jeśli jeszcze bardziej zmniejszy się zainteresowanie mieszkańców miasta tą formą spędzania wolnego czasu.

„Moim zdaniem nie ma obaw przed zamknięciem pływalni, ale w takiej sytuacji należy prowadzić działania minimalizujące straty. Po pierwsze, jak już mówiłem wcześniej, należy dokładać atrakcji takich jak np. wspomniane grota lodowa i sauna. Po drugie zadbać o oszczędności, korzystając z odnawialnych źródeł energii. No i po trzecie, wybudować obok CSiR hotel, który przyciągnąłby gości do naszego pięknego miasta i zapewniłby klientów naszemu obiektowi” – mówi pan Paweł Głowacki.

Czy projekt uatrakcyjnienia basenu spotka się z przychylną opinią władz Augustowa? To okaże się dopiero po zatwierdzeniu budżetu miasta na przyszły rok.

Gruby Benek