• 1
  • 2
wtorek, 26 październik 2021 16:24

Dlaczego niszczeje perełka Podlasia?

Napisała
Nadleśnictwo Płaska w Żylinach Nadleśnictwo Płaska w Żylinach fot. W.Piechowski

Na Podlasiu jest bardzo wiele perełek, które stały się już nieodłącznymi elementami polskiego krajobrazu. Tego typu niewielkie pomniki, małe mostki, krzyże czy kapliczki bardzo często wiążą się z przeżyciami i osobistymi wspomnieniami mieszkających w tamtych rejonach ludzi. Takie perełki krajobrazu trzeba cenić i chronić, nie pozwalać aby niszczały i odchodziły w zapomnienie. Jedno z takich miejsc na Podlasiu wydaje się jednak być kompletnie zapomniane. Czy faktycznie tak jest? A może powód nieremontowania tego, niegdyś tak słynnego obiektu, jest zupełnie inny?

Małe mostki, krzyże, kapliczki czy przydrożne świątki to nierozerwalne elementy naszego polskiego krajobrazu. Właśnie taki piękny niegdyś fragment Rezerwatu Przyrodniczego Perkuć znajduje się w gminie Płaska. Jest to mostek, przez który biegnie droga w malowniczym otoczeniu jezior Krzywe i Kruglak.

Niestety sam mostek nie budzi już dziś zachwytu. Wymaga kapitalnego remontu, aby znowu mógł kojarzyć się z czasami swojej świetności. A było to w latach 70. ubiegłego wieku, kiedy nagrywano tu film „Czarne chmury”. Wtedy to sam pułkownik Krzysztof Dowgird, wraz ze swoim kompanem Kacprem, zanurzeni po szyje w jeziorze pod mostkiem, ukrywali się przed rajtarami. Mieszkańcy regionu z dumą oglądali serial, ponieważ mostek z ich bliskiego otoczenia „brał udział” w tym znamienitym filmie. Właśnie w związku z tym miejsce to zaczęto potocznie nazywać Mostem Dowgirda.

Dziś drewniany mostek jest w bardzo złym stanie. Jest uszkodzony, jego balustrady są zniszczone, a zamiast remontu stawia się tam jedynie tablice ostrzegające przed niebezpieczeństwem, jakie stwarza obiekt. Właścicielem Mostu Dowgirda jest Nadleśnictwo Płaska, więc wszyscy liczą na to, że to właśnie ono odbuduje zniszczenia i przywróci temu miejscu jego sentymentalną wartość.

Wiadomości z pierwszej ręki na temat udzielił nam nadleśniczy z Nadleśnictwa Płaska, mgr inż. Roman Rogoziński.

Dlaczego od grudnia ubiegłego roku, kiedy już otrzymaliście państwo dokumentację dotyczącą remontu obiektu, do tej pory nie został on wyremontowany?

„Niestety to nie była jeszcze kompletna dokumentacja, więc od stycznia zbieramy różne zezwolenia z różnych instytucji, aby można było rozpocząć prace na moście. Bardzo nam zależy żeby temu obiektowi przywrócić dawną świetność, ale jest to jednak most, więc do wykonania remontu musimy mieć fachowca z uprawnieniami do budowy mostów. Trzy lata temu spróbowaliśmy naprawić mostek. Zrobiliśmy mały remont za gigantyczne pieniądze, a efekt był mierny, gdyż most wymaga kapitalnego remontu, łącznie z rozbiórką poszczególnych elementów”.

Jaki jest koszt wyremontowania mostu?

„Wstępny kosztorys wyniósł 250 tysięcy złotych. To duża kwota, więc złożyliśmy wnioski do różnych instytucji o wsparcie finansowe, ale niestety nikt nie pomógł. Zatem kiedy otrzymamy wszystkie stosowne pozwolenia, to zrobimy aktualny kosztorys, znajdziemy wykonawcę i wyremontujemy mostek we własnym zakresie. Mamy wolę doprowadzenia sprawy do końca, ale działań urzędowych nie przeskoczymy”.

Mówi Pan, że mostek należy rozebrać i zbudować niejako od nowa. Czy nie straci on przez takie działania na swojej tajemniczości, bajkowości? Czy nie stanie się kolejnym obiektem ze stali i betonu?

„Podobnie jak mieszkańcy tego regionu, ja również jestem dumny, że nagrywano tutaj film, który przysporzył temu miejscu rozgłosu i sławy. Ja osobiście chciałbym zachować klimat dawnych lat, aby każdy, kto tutaj przyjdzie, odbył swoistą podróż sentymentalną. Konsultowaliśmy tę kwestię z pracownikami w naszym Nadleśnictwie i wszyscy zgodnie stwierdzili, że nowy mostek musi swym charakterem nawiązywać do czasów pułkownika Dowgirda. Chciałbym również doprowadzić do tego żeby zalegalizować nazwę Most Dowgirda, aby stała się ona oficjalnie przyjęta”.

A co z ochroną środowiska? Czy można dokonywać zmian krajobrazowych przy okazji remontu tego mostu?

„Mostek trzeba wyremontować w taki sposób, aby nie ingerować w środowisko naturalne. Po pierwsze, most znajduje się na granicy Rezerwatu Przyrodniczego Perkuć, a jest to teren chroniony. Po drugie, znajduje się w strefie kanału Augustowskiego. I po trzecie, tereny te należą do terenów „Natura 2000”, a zgodnie z ustaleniami Unii Europejskiej, takie miejsca jak okolice naszego mostu, posiadają bardzo wysoką rangę w kategorii ochrony przyrody”.

Kiedy więc, chociaż w przybliżeniu, możemy spodziewać się remontu tego obiektu?

„Mogę zapewnić, że mamy ogromną wolę odnowienia tego miejsca, ale nie mogę podać jakiegoś terminu, ponieważ wiele spraw nie zależy od naszego Nadleśnictwa. Jeśli zgromadzimy niezbędną dokumentację, niezwłocznie przystąpimy do prac”.

Jak często bywa w takich przypadkach, łatwo jest wyrażać słowa krytyki, jednak kiedy chodzi o zaangażowanie się w pomoc, z tym jest już duży problem. Mamy jednak nadzieję, że remont dojdzie do skutku, a Most Dowgirda swoim pięknem znów będzie wzbudzał cudowne wspomnienia i związane z tym miejscem wielkie emocje.

Gruby Benek