• 1
  • 2
piątek, 29 październik 2021 16:43

Mural z przesłaniem

Napisała
fot. Michał Żabiliński fot. Michał Żabiliński

Coraz częściej w naszym otoczeniu, na murach budynków, pojawiają się różnego rodzaju monumentalne malowidła, które przykuwają uwagę swoją pomysłowością, nierzadko kunsztem. Są to tzw. murale. Takie właśnie dzieło powstało ostatnio w Augustowie. Mural DKF „Kinochłon” zdobi ścianę jednego z miejskich bloków.

Przez wiele lat nie mogliśmy przyzwyczaić się do kontrowersyjnych, malowanych sprayem obrazów, podpisów i rysunków, czyli tzw. graffiti. Jest to twórczość artystyczna z rodzaju street art, zazwyczaj nielegalna, nieograniczona żadnymi zasadami. Dziś graffiti nie wzbudza już wśród ludzi tak negatywnych emocji. Co więcej, wiele osób nie dostrzega w tym nic złego.

Kolejną odmianą street artu są murale, które pojawiają się w przestrzeni publicznej coraz częściej. Mural, w odróżnieniu od graffiti, jest sztuką legalną, a obrazy na ścianach budynków często wykonywane są na zamówienie różnych instytucji, ośrodków kultury czy fundacji. Mural to wielkoformatowe malowidło ścienne, które niesie w swojej treści konkretne przesłanie. Może ono być wyrażone w postaci sentencji, hasła, a także poprzez sugestywność obrazu.

W Augustowie pierwszy mural pojawił się na ścianie bloku przy ul. Śródmieście 1. Ponieważ obraz ma związek z augustowskim Dyskusyjnym Klubem Filmowym, o rozmowę poprosiliśmy prezesa DKF, pana Bartka Świerkowskiego.

Ilu klubowiczów liczy DKF „Kinochłon”?

„Rada programowa naszego klubu liczy 10 osób. Zadeklarowanych klubowiczów mamy około 70-80 osób, ale jesteśmy otwarci i nie trzeba być zrzeszonym, żeby korzystać z propozycji „Kinochłonu”.

Proszę powiedzieć, co autor miał na myśli, tworząc ten obraz? Jakie treści zawiera augustowski mural? Czyja twarz się na nim znajduje?

„Mural przedstawia twarz wszystkich kinomanów z naszego miasta oraz wszystkich odwiedzających Augustów. Jest to reklama miasta. Taśma filmowa, która otacza twarz, jest graficznym przedstawieniem hasła, które tam widnieje: „Augustów wkręcony w kino”. Widoczne jest także logo naszego klubu”.

Kto zaprojektował mural i kto go wykonał? A może widział Pan jak obraz powstawał?

„Projektantem jest Aleksander Walijewski, z którym wcześniej współpracowaliśmy z okazji urodzin naszego klubu. Wykonawcą była wrocławska firma. Wiem, jak powstawał ten mural i byłem tym bardzo zaskoczony. 12 października wieczorem przyjechali panowie, ustawili projektor na dachu samochodu, z projektora puścili na ścianę budynku kontury projektu, a następnie z wysokiego rusztowania nanosili pędzlem i specjalną wodoodporną farbą kolejne elementy obrazu. Dzięki profesjonalizmowi wykonawców, bardzo szybko kontury zostały wypełnione zaprojektowaną treścią”.

Czy ktoś jeszcze pomagał w jakiś sposób w umożliwieniu powstania tego muralu?

„Oczywiście. Prezes Spółdzielni Mieszkaniowej wspierał realizację naszego pomysłu, a lokalny właściciel firmy remontowo-budowlanej rozstawił rusztowanie i dbał o bezpieczeństwo podczas wykonywania prac. Szczególne podziękowania kieruję do pana burmistrza, który docenił nasz wysiłek w powstanie muralu – wręczył nam książkę z dedykacją, podziękowaniami za naszą inicjatywę”.

Czy zatem po tym pierwszym, udanym przedsięwzięciu, w Augustowie pojawią się kolejne murale?

„Tak, będzie kolejny mural. Planujemy, że powstanie w drugim kwartale przyszłego roku. Mamy już projekt zaakceptowany przez dyrektora APK, panią Bożenę Jastrzębską, a jego przesłaniem będą różne rodzaje działania Domu Kultury. Mural będzie znajdował się na jednej ze ścian od strony ulicy Kościelnej”.

Murale, które są twórczością street art, mogłyby spokojnie znaleźć się na płótnie malarza, czy zostać umieszczone na kartach książek, ponieważ ich wykonanie to często artyzm w całym tego słowa znaczeniu.

Gruby Benek