• 1
  • 2
czwartek, 04 listopad 2021 17:11

Augustowski szpital nie będzie przyjmować pacjentów. To kwestia czasu Wyróżniony

Napisała

Zwiększająca się liczba zachorowań na Covid-19 w województwie podlaskim spowodowała, że wojewoda co chwila wydaje decyzję o zwiększaniu ilości łóżek dla pacjentów z koronawirusem. W augustowskim szpitalu codziennie przybywa takich miejsc, a spodziewane są kolejne decyzje o ich udostępnianiu. W związku z tym placówka w Augustowie może przestać wkrótce przyjmować pacjentów cierpiących na inne choroby.

Województwo podlaskie należy do jednego z trzech województw, gdzie procent zaszczepionych przeciwko Covid-19 jest najniższy. Jak twierdzą osoby badające przyczyny takiego stanu rzeczy, nie ma to nic wspólnego z wykształceniem, religią, nie jest to również związane z płcią. Brak szczepień nie ma tam również związku z sympatiami politycznymi mieszkańców.

Dlaczego zatem Podlasie tak niechętnie podchodzi do szczepień? Być może przyczyna tkwi w tym, że mieszkańcy tych terenów generalnie charakteryzują się konserwatyzmem, rozumianym jako przywiązanie do stałych zachowań, co kojarzy się z kolei z niechęcią do zmian, a chęcią zachowania poczucia bezpieczeństwa. Ponadto czasy, w których przyszło nam żyć, odznaczają się kryzysem autorytetów. Ludzie czerpią swoją wiedzę i kształtują swoje poglądy na podstawie Internetu. To jest dziś dla nich wiarygodne źródło wiedzy. Poza tym sprzeczne informacje, jakie płyną do odbiorców z różnych mediów od różnych ekspertów, również nie polepszają obecnej sytuacji.

Na skutek zwiększającej się liczby zachorowań na Covid-19 wojewoda podlaski wydał decyzję o zwiększeniu liczby miejsc dla chorych w augustowskim szpitalu. Aby dowiedzieć się więcej rozmawialiśmy z wicedyrektorem szpitala, panią Wiolettą Tomaszycką-Bednarczyk.

„Rzeczywiście, pan wojewoda zwiększył ilość miejsc dla pacjentów z Covid-19 i zwiększa je niemal codziennie. Na dzień dzisiejszy mamy 85 takich łóżek. Pan wojewoda zwiększył ich ilość o 10 i pewnie jeszcze zwiększy. Pod respiratorami znajduje się obecnie 7 pacjentów. Łóżka dla chorych osób znajdują się m.in. na oddziale wewnętrznym, na zakaźnym, na ortopedii oraz na SOR-ze” – informuje nasza rozmówczyni.

„Na razie przyjmujemy pacjentów z innymi chorobami, ale jeśli wojewoda wyda decyzję o kolejnym zwiększeniu ilości łóżek covidowych lub przekształceniu szpitala na covidowy, to nie będziemy już przyjmować innych pacjentów” – mówi wicedyrektor augustowskiego szpitala.

Zapytaliśmy panią Wiolettę Tomaszycką-Bednarczyk, czy przyjmowani pacjenci posiadają szczepienia i jaka jest przyczyna tego, że ludzie nie chcą się zaszczepić?

„Większość pacjentów zgłasza się nie będąc zaszczepionymi. Są tacy, którzy są po jednej dawce, drugiej już nie przyjęli, a o trzeciej nawet nie myślą. Rzadko zdarzają się pacjenci zaszczepieni. Dlaczego się nie szczepią? Myślę, że ludzie za bardzo wierzą w informacje internetowe, natomiast nie wierzą autorytetom. Dlatego jesteśmy jako województwo na szarym końcu” – informuje pani doktor.

Co z obsadą, z personelem? Czy w augustowskiej placówce nie ma kłopotów kadrowych?

„Jeśli chodzi o personel, to mamy permanentne braki od zawsze, ale nie jest jeszcze tak źle, żebym nie miała kim obsadzić dyżurów” – mówi pani Tomaszycka-Bednarczyk.

Aby mieć porównanie, jak wygląda sytuacja w innej placówce, poprosiliśmy o rozmowę dyrektora Szpitala Powiatowego w Sejnach, pana doktora Waldemara Kwaterskiego.

„Na dzień dzisiejszy wszystkie łóżka mamy zajęte. Miejsc było 26, wojewoda zwiększył ich ilość do 30. Na oddziale wewnętrznym dwie osoby są pod respiratorem i jeden pacjent na intensywnej terapii, również pod respiratorem. Jak mówiłem, wszystkie łóżka covidowe są zajęte, dlatego wczoraj dla 70-letniej pacjentki musieliśmy szukać miejsca poza Sejnami” – informuje pan doktor.

Pytaliśmy dyrektora szpitala o procent wszczepienia przyjmowanych pacjentów.

„Niestety 98 procent osób, które przyjmujemy do naszego szpitala, to osoby, które nie mają szczepień. Ludzie boją się szczepionek, natomiast kupują bez obaw wszelkie suplementy, które są reklamowane w telewizji. Tak się nie stanie, ale chyba najlepszym sposobem na to, aby ludzie zaczęli się szczepić, byłoby pokazanie im człowieka leżącego w szpitalu, błagającego o pomoc podczas ciężkiego przebiegu choroby” – mówi dyrektor szpitala w Sejnach.

Gruby Benek