Wydrukuj tę stronę
środa, 01 marzec 2017 14:40

„Pora na coś nowego w tym miejscu”

Napisane przez IT

O planach i podjętych przez władze miejskie działaniach w sprawie zagospodarowania i przeznaczenia terenu przy obiekcie Postiw nad jeziorem Necko w obliczu zbliżającego się sezonu turystycznego rozmawiano podczas obrad Komisji Rozwoju Rady Miejskiej w dniu 27 lutego.

Władze Augustowa zapewniają a, że na zbliżający się szybkimi krokami sezon turystyczny teren plaży Postiw nad jeziorem Necko zostanie należycie przygotowany: istniejący budynek wraz z ogrodzeniem ma zostać do końca kwietnia przez miasto rozebrany a sam teren uprzątnięty i wyrównany. Przetarg na rozbiórkę obiektu ma być ogłoszony w marcu. Swoje obawy, czy rzeczywiście uda się zadanie zrealizować w tak krótkim okresie wyraził były dzierżawca Postiwu. - Zostało raptem 40 dni roboczych do rozpoczęcia sezonu.(...) A czas goni. Ja słyszałem o tych planach burzenia Postiwu już we wrześniu ubiegłego roku. Mówiono, że ja ograniczam prace nad tym terenem. Byłem przekonany, że buldożery wjadą jesienią, kiedy będzie czas by na spokojnie do sezonu się przygotować. Zauważył, że rozbiórka obiektu nie jest taką prostą sprawą z powodu mieszczącego się w nim zaplecza socjalnego pracowników obsługujących wyciąg nart wodnych. A ustawienie w zamian np. kontenera wymaga także czasu. - Byśmy nie zostali w sezonie z placem budowy, bo to najgorsze co może być – podsumował swoją wypowiedź.

Ideą samorządu jest, by na plaży Postiw powstał duży obiekt, najlepiej hoteloowo-gastronomiczno-usługowy. - Pora w tym miejscu na coś nowego – powiedział wiceburmistrz Mirosław Karolczuk, który przedstawiał radnym i obecnym na sali mieszkańcom plany magistratu na dalsze funkcjonowanie Postiwu. - Docelowo chcemy ogłosić przetarg na dzierżawę tego terenu na bardzo długo, na 25 do 28 lat. Takie są pierwsze przymiarki. Z możliwością pobudowania obiektu kubaturowo dużego w tym miejscu. (...) Najlepiej byłoby, aby przyszły dzierżawca mógł też korzystać i obsługiwać wyciąg nart wodnych – powiedział.

A możliwość wydzierżawienia wyciągu stoi w tej chwili pod znakiem zapytania. Ponieważ przedsięwzięcie realizowano ze środków unijnych, miasto obowiązuje tzw. trwałość od momentu wybudowania obiektu. Urząd Marszałkowski prowadzi postępowanie o zwrot środków, bo ma zastrzeżenia co do prawidłowego przeprowadzenia procedur przy wyborze wykonawcy na modernizację wyciągu. Władze Augustowa czekają więc na „jasną interpretację” na piśmie. To oznacza, że w tym roku kwestia wyciągu może nie zostać do końca uregulowana i plan Urzędu Miasta ogłoszenia przetargu łącznie na dzierżawę terenu Postiwu i wyciągu nart wodnych nie dojdzie do skutku. - Wtedy planujemy, żeby teraz wydzierżawić teren opatrzony klauzulą, że za rok dzierżawca będzie miał prawo do pierwodzierżawy terenu wyciągu – mówił wiceburmistrz. Ograniczeniem dla potencjalnych inwestorów mogą być też obowiązujące zapisy miejscowego planu zagospodarowania, które przewidują zabudowę tylko do półtorej kondygnacji (czyli w praktyce parter z użytkowym poddaszem) ale w zamian o sporej powierzchni, bo do 500 metrów kwadratowych.

Wobec tych wątpliwości i ewentualnych ograniczeń pan Tadeusz Jaworski, który jest stałym uczestnikiem obrad radnych, wyszedł z propozycją zmiany planu zagospodarowania dla terenu Postiwu. Został poparty przez przewodniczącego Komisji Rozwoju, Pawła Kotwicę, który zwrócił się do wiceburmistrza o rozważenie propozycji, by na bieżący sezon uprzątnąć teren plaży i znaleźć operatora wyciągu nart wodnych a przez rokdokonać zmiany zapisów planu miejscowego (zwiększając m.in. parametry wysokości możliwej zabudowy). W efekcie teren Postiwu będzie „naprawdę atrakcyjny inwestycyjnie i droższy”. Sceptycznie do tego pomysłu odniósł się wiceburmistrz. - To państwo radni w pewien sposób podejmą tutaj decyzję, ale chcę powiedzieć, by państwo zdawali sobie sprawę, że w jeden rok może się nie udać. Sami wiecie, ile planów jest teraz zmienianych. Czy uda się w rok zmienić plan, który jest chyba 18-ty w kolejce? - zapytał. W odpowiedzi usłyszał, że skoro „na bazę kajakarzy się udało w sześć miesięcy to się i teraz uda”.