• 1
  • 2
  • 3
poniedziałek, 08 styczeń 2018 20:25

Pomóżmy odnaleźć! Wyróżniony

Napisane przez  EL
fot. Dorota Bartoszewicz fot. Dorota Bartoszewicz

Wieś Skrodzkie, obecnie położona w województwie podlaskim, w czasie wojny znajdowała się w pasie przygranicznym z Prusami Wschodnimi. Dziś kilka km od Skrodzkich przebiega granica z woj. warmińsko-mazurskim i tzw. Ziemiami Odzyskanymi. To właśnie tu na roboty przymusowe Niemcy wywozili ludność cywilną i jeńców wojennych, zatrudniając ich do kopania okopów, do pracy w rolnictwie itp.

Uciekając z Prus Wschodnich jeńcy kierowali się do polskich wsi, licząc na przychylność Polaków. Różnie jednak z tą przychylnością bywało.

Był sierpień 1943. Na polu chłopa Olszewskiego dojrzewał już groch, kiedy zjawiło się tam sześcioro uciekinierów z robót z Prus Wschodnich. Zmęczeni, spragnieni i głodni ... traf chciał, że ich obecność na polu z grochem dostrzegł pewien "życzliwy" osobnik, dosiadł konia i udał się galopem do Bełdy. W Bełdzie mieścił się Komisariat Niemieckiej Żandarmerii.

Widząc owego życzliwego osobnika, pędzącego w stronę posterunku, mieszkańcy Skrodzkich uprzedzili uciekinierów o niebezpieczeństwie. Przez pole do pobliskiego lasu wyprowadził ich inny Polak. Jak się okazało był to osobnika "życzliwego" ojciec, który ugadany wcześniej z synem skierował przerażonych uciekinierów prosto na żandarmów.

Zasadniczo nie mieli szans. Zostali wystawieni jak zwierzyna... czwórka padła na polu, dwóch mężczyzn ukrywając sie w wysokim zbożu uciekło. W Skrodzkich i Kosiłach usłyszano strzały. Ludzie dotarli na miejsce, by już tylko pochować zamordowanych. Przy jednym z zabitych znaleziono dokumenty. Wzięła je do ręki kobieta, która zapewniła, że powiadomi krewnych o ich śmierci. Traf chciał , że tą kobietą była "życzliwego" siostra. W obawie przed nękaniem brata i ojca, dokumenty niestety spaliła. Dziś już nie żyje.

Całą czwórkę pochowano w miejscu, gdzie kilka dni wcześniej zginął białoruski żołnierz, uciekający z transportu jeńców z Boguszy. To dlatego na płycie wypisano pięć osób.

Miejsce nie do odnalezienia dla osób postronnych. Dorocie Bartoszewicz grób pokazali Renata i Remigiusz Kosińscy z Kosił, a historię opowiedział Serafin Kosiński(1943) i naoczny świadek wydarzeń Roman Nietupski (1935).

Dwaj mężczyźni, którzy uciekli i przeżyli zasadzkę dotarli do wsi Kozłówka. Ukrywali się tam kilka dni. Miejscowi przynosili im jedzenie i wodę. Niestety w tej wsi był inny "życzliwy", który również zameldował o uciekinierach. Zastrzelonych mężczyzn mieszkańcy Kozłówki pochowali w brzezinie za budynkiem szkoły. Ich grób wskazały: Kasia Miliszewska i Natalia-jej córka. Młodszy podobno mówił do starszego tato... Nikt nie zna ich nazwiska, nikt nie wie gdzie się kierowali... ale sądząc po zniczach wszyscy o nich we wsi pamiętają.

Apel Doroty Bartoszewicz:

Nie mogłabym spać spokojnie zostawiając tę sprawę. Pokusiłam się o przestudiowanie obszernej, okupacyjnej historii Rajgrodu.

Udało mi się odnaleźć wzmianki o grobach. W jednej z publikacji pojawiła się informacja potwierdzająca wszystko, co przekazali mieszkańcy okolicznych wsi.

W pięcioosobowym grobie w skrodzkim lasku spoczywa Białorusin, Rosjanin i trójka Polaków !!! Polacy mieli na nazwisko Świderscy - ojciec, córka (18-20 lat) i syn !!!
Wg Pana Nietupskiego pochodzili oni z Wólki nad Biebrzą. Uciekali w kierunku domu.

Jeśli te informacje są prawdziwe i dobrze zapamiętane, to jest duża szansa na odnalezienie ich krewnych.
Prosimy o pomoc. Teoretycznie wiadomo jest już bardzo dużo. Pozostaje kwestia dotarcia do właściwych osób.

Zwracamy się do wszystkich samorządowców- radnych, sołtysów, księży, historyków, mieszkańców Podlasia i nie tylko. Wyślijcie w teren wieść o poszukiwaniach.

Pytajcie rodziców, dziadków, sąsiadów. Udostępniajcie post na wszelkich możliwych grupach, stronach..powiadomcie lokalne spoty, tablice informacyjne... zasięg musi być naprawdę ogromny... musi się udać... możemy zdziałać coś pięknego!!!

Dorota Bartoszewicz prosi również o namiary Arkadiusza Chilińskiego z Uniwersytetu w Białymstoku.

Wszelkie informacje można uzyskać na profilu Doroty Bartoszewicz:https://www.facebook.com/Bartoszewicz.Dorota/  

i pod nr tel. 692486091. Pomóżmy odnaleźć!

 

Dodaj komentarz

Jeżeli dodajesz komentarz jako "gość", pamiętaj że przed publikacją musimy go zatwierdzić (co może trochę potrwać).

Nie chcesz czekać na zatwierdzenie komentarza? Zaloguj się, wtedy komentarze będą publikowane automatycznie od razu po ich dodaniu przez Ciebie.


Kod antyspamowy
Odśwież

^ REKLAMA ^

Publikacje wg daty:

« Styczeń 2018 »
Pn Wt Śr Czw Pt Sb Nie
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
Zajazd WIWA
Inter Meble
^ REKLAMA ^
Esotiq
KA-MIX
Czary mary
Reporter Young
^ REKLAMA ^