• 1
  • 2
  • 3
wtorek, 24 lipiec 2018 12:06

Harcerką być...

Napisane przez MT
Harcerką być... fot. Maciej Trojanowski

O niesłychanie niegdyś popularnym harcerstwie jest coraz ciszej. Niemniej same zastępy nadal świetnie prosperują i przyciągają ciągle nowe pokolenia młodych, chcących zdobywać nowe sprawności i przydatne umiejętności. Dziś,usłyszawszy dobiegający z okolic Kolumny Zygmunta śpiew, i skierowawszy się w tamtą stronę, natknąłem się na grupkę harcerek, z którymi dane mi było chwilę pozmawiać. Zapis tej rozmowy znajduje się poniżej:

 

Jaki zastęp reprezentujecie i skąd jesteście?
Jesteśmy z Płocka i reprezentujemy 3 Płocką Drużynę Harcerek. Nad jeziorem Sajno mamy trzytygodniowy obóz, a aktualnie wykonujemy przydzielone nam zadania. Musiałyśmy jakoś przetrwać. Dojechałyśmy tutaj stopem i same budujemy sobie łóżka. Śpimy w namiotach wojskowych, budujemy schowki i szafki, jemy na kuchni polowej... Na obozie jest ogólnie ponad 120 osób. Są jeszcze 4 drużyny z Ostrołęki i druga z Płocka.

Słyszalny w tle śpiew jest jednym z tych zadań?
Tak, śpiewamy, bo mamy zarobić na obiad.

A jakie sprawności już zdobyłyście?
Sporo, m.in. Mistrzyni Kuchni i Leśny Człowiek.

Na czym polegają niektóre z ciekawszych, np. wspomniany Leśny Człowiek?
Trzeba wspiąć się na drzewo i przeżyć w pojedynkę całą noc. Wychodzi się wieczorem samemu. Musisz znaleźć drzewo na którym możesz spać, przywiązujesz się do niego- żeby nie spaść w nocy. Rano zwijasz się i wracasz do reszty. Nie może cię też nikt zauważyć, zarówno jak idziesz, jak i kiedy śpisz.

Mamy też taką ciekawą sprawność, jaką jest Mały Książę. Żeby ją zdobyć przez 24h chodzi się boso. Można wtedy jeść tylko chleb i popijać wodę. W tym czasie musisz też rozważać cytaty z Biblii. Kolejną interesującą sprawnością jest Milczek – w ciągu 24h nie możesz odezwać się ani jednym słowem. Mamy też wersję, która skierowana jest do starszych. Polega na pójściu na 24h samemu do lasu, gdzie nikt nie może Cię zobaczyć. Drugiego dnia całą dobę nic nie jesz. Zaś ostatniego dnia nic nie mówisz.

I nikt nie sprawdza co się wtedy z wami dzieje?
Mamy kadrę. Starsze dziewczyny mające po 17-19 lat wszystko nam sprawdzają. Nad nimi są osoby jeszcze wyżej postawione. Podczas zdobywania sprawności 3 Pióra musisz przynieść pod obóz pióro i mapę. Ma być na niej twoja lokalizacja, aby w przypadku nieprzewidzianych wydarzeń można było cię odnaleźć.

Gracie w podchody?
Oczywiście. W nocy są warty. Każdy zastęp ma swoją flagę, nazywa się ją proporcem. Mamy też małe flagi grup-zastępów. Każda drużyna ma odmienne. Inne drużyny mogą podkradać się i próbować je wykraść. Później stracony proporzec można wykupić np. za podwieczorek, wiersz, piosenkę, albo po prostu za słodycze.

Jak wygląda wasza flaga?
Mamy napis ZHR i flagę po jednej stronie, a po drugiej barwy naszego zastępu i naszą nazwę - ,,Jabłoń''. Nasze zastępy to część tego drzewa. Są gałęzie, konary, kora, rodzaje jabłek – kosztelki, koniczynki i wszystko na literkę ,,k''.

Ile lat jesteście już w harcerstwie?
Cztery i pół roku, dwa lata i również około czterech lat.

A sam zastęp od kiedy istnieje?
Nasza drużyna istnieje od 1998 r. i zastępy,które reprezentujemy również istnieją od tej daty.

Jakie jeszcze macie zadania do wykonania tutaj, w Augustowie?
Prócz tego, że przyjechałyśmy tutaj stopem i, że musimy zarobić na podwieczorek, mamy jeszcze kilka innych. Do 19:00 musimy wrócić na swój podobóz. Jeśli jakiegoś z nich nie wykonamy, to kar nie ma. Ale na przykład pierwszym jest <<zaróbcie sobie obiad>>, więc jeśli go nie zrobimy, to będziemy głodne. Dostaliśmy też wskazówki, które mają nam pomóc. Zadania to m.in. zrobienie zdjęcia w radiowozie, poproszenie kogoś o wstawienie naszej fotografii na Instagram [akurat przy tym zadaniu mogłem pomóc], albo zawiązanie butów Paulinie lub Adamowi.

Widzę tu jedno intrygujące - ,,zamień zapałkę na przedmiot o wartości 33 zł'', jaki macie an to pomysł?
Chodzi tu o to, że mamy zapałkę i podchodzimy do różnych ludzi prosząc o zamienienie się na np. długopis. Później wymienię z kimś ten długopis na zeszyt, itd. Wartość ostatniego musi wynosić 33 zł. Raz naszym koleżankom udało się wymienić nawet za coś w cenie 100 zł. Była to jakaś góralska laska, bo byłyśmy wtedy na zimowisku. Także jak ludzie widzą harcerki w mundurach, to są bardziej hojni.

Wobec tego pozostaje mi tylko życzyć zdobycia wszystkich sprawności. A wszystkich czytelników zachęcam do wsparcia harcerek, które można spotkać dziś na Rynku Zygmunta Augusta.

Z Wiktorią, Blanką i Martą rozmawiał Maciej Trojanowski.

Skomentuj

W związku ze zmianą systemu komentarzy, użytkownicy zarejestrowani przed dniem 18.04.2019r. muszą na nowo utworzyć konto na portalu, ponieważ konta użytkowników oraz komentarze ze starego systemu nie były migrowane.

DrewSot