• 1
  • 2
niedziela, 16 grudzień 2018 18:02

Wiosna może okazać się trudna

Napisane przez KG

Ogólnopolska prasa zajmująca się tematyką gospodarczą bije na alarm za sprawą przygotowywanej przez rząd niemiecki ustawy, otwierającej Ukraińcom nowe możliwości szukania zatrudnienia za Odrą. Skutki masowej zmiany miejsca pobytu mogą przynieść polskiej gospodarce znaczne straty.

Choć Augustów jest stosunkowo niewielkim miasteczkiem, to w jego obszarze działa wiele zakładów o charakterze produkcyjnym, zwłaszcza stoczniowym. Informacja o tym, że wielu firmom zaczyna już teraz brakować rąk do pracy, nie jest zaskoczeniem. Zakładom produkcyjnym, w których nie oszukujmy się, Augustowianie pracować nie chcą, z pomocą przyjechali mieszkańcy Ukrainy, poszukujący lepszego życia, w tym godnych zarobków. Jak wiadomo, tam, gdzie popyt, tam i podaż, więc Ukraińcy nie musieli szukać pracy nigdzie dalej. Co więcej, wprowadzony przez polski rząd „program pomocowy” zakłada dotację w wysokości 800zł do wypłaty pracownikowi ze wschodu.

Pracowników nadal brakuje, ale nie jest to już tak bardzo odczuwalne, jak jeszcze jakiś czas temu. Co się więc wydarzy, gdy rząd niemiecki wprowadzi ustawę dotyczącą zatrudniania obcokrajowców? Otóż, prawie pewne jest to, że niemiecki rynek pracy wyda się Ukraińcom korzystniejszy. Nie tylko przez wprowadzenie półrocznego, legalnego okresu poszukiwań, ale przez to, że oferowane zarobki mogą być znacznie wyższe niż w Polsce.

Tak więc w przyszłym roku możemy spodziewać się rewolucji na augustowskim rynku pracy. Przedsiębiorcy mogą być zmuszeni do ponoszenia wynagrodzeń, ale każdy kij ma dwa końce. Jeśli produkcja ze względu na koszty pracy stanie się nieopłacalna, to nikt nie będzie do interesu dokładał.

Oczywiście jest nadzieja, że do takich dramatów nie dojdzie. Głównym powodem, dla którego ludzie wyjeżdżają za granicę do pracy, są pieniądze. Czasem jednak nawet zarobki nie są aż tak ważne, jak istnienie możliwości częstszych kontaktów z rodziną ze względu na odległość.

Teraz można tylko spekulować o tym, co się wydarzy, a tak naprawdę jedyne, co pozostaje... To czekać.

Gruby Benek