• 1
  • 2
  • 3
  • 4

Artykuły (234)

sobota, 14 marzec 2015 08:43

NIK o zakładach wzajemnych

Napisane przez

Służba celna nie jest w stanie zapobiec nielegalnemu urządzaniu oraz reklamowaniu zakładów wzajemnych przez firmy bukmacherskie, których siedziby znajdują się poza granicami Polski. Brak skutecznych form ścigania nielegalnie działających firm bukmacherskich sprawia, że ich liczba wzrosła prawie dwukrotnie. Służba celna prowadzi skuteczny nadzór jedynie nad firmami legalnie działającymi, które organizują zakłady wzajemne na podstawie udzielonych zezwoleń.

poniedziałek, 09 luty 2015 12:21

Dzik jest dziki...

Napisał

Dziki na temat głośnej ostatnio kwestii wprowadzenia prawa odstrzału zmierzającego do całkowitej redukcji ich populacji w Podlaskiem mają zapewne swoje zdanie, jednak po informacje dotyczące obrazu sytuacji na naszych terenach postanowiliśmy zgłosić się do Nadleśnictwa Augustów. Swoje zdanie przedstawił nam Grzegorz Androsiuk.

niedziela, 08 luty 2015 08:49

"Do Augustowa nie przyjeżdża się z przypadku"

Napisała

Nie trzeba sprawdzać danych statystycznych, by móc stwierdzić, że Augustów, przede wszystkim w sezonie, odwiedza spora grupa osób. Na pierwszy rzut oka trudno się jednak zorientować, co myślą o nas przyjezdni, jak oceniają miasto, czym ich najbardziej wabi.

czwartek, 15 styczeń 2015 11:17

Budząc przodków - pokolenia z Łysej Góry

Napisał

Mimo że zniknęła już z map miasta, jeszcze rok temu archeologowie odkopali tam doskonale zachowany szkielet kobiety z czasów współczesnych. Niezwykły obiekt (a w zasadzie to, co z niego ocalało) do niedawna znajdował się na posesji Adama Chmielewskiego.

wtorek, 13 styczeń 2015 15:00

Piękne pary, zima i stare tanga

Napisane przez

W latach trzydziestych w Augustowie istniała binduga. Aż do samej ulicy Młyńskiej rozciągał się plac, który latem umożliwiał spławianie drewnianych kłód i łączenie ich w tratwy. Zimą rzeka zamieniała się w lodowisko działające aż do późnej nocy.

piątek, 09 styczeń 2015 21:37

Zapach pieczywa i landrynek

Napisał

Roznosił się zapewne w domu przy ulicy 29 Listopada w Augustowie, gdzie do czasu wybuchu II wojny światowej, oprócz biura obsługującego stojący w sąsiedztwie młyn, mieścił się popularny sklep kolonialno-spożywczy małżeństwa Wróbli. Sam dom należał do Żyda Warhaftyka.

Strona 20 z 20
Opał klasy PREMIUM
Foto Bajka - Fotograf
MIRAD - Bar przy kominku
Zakład stolarski
Foto Bajka - Lustra
Tepete - Auto zastępcze
Weterynarz
Biuro Rachunkowe
GENERALI
Drewno opałowe