• 1
  • 2
  • 3

Artykuły (292)

niedziela, 08 luty 2015 08:49

"Do Augustowa nie przyjeżdża się z przypadku"

Napisała

Nie trzeba sprawdzać danych statystycznych, by móc stwierdzić, że Augustów, przede wszystkim w sezonie, odwiedza spora grupa osób. Na pierwszy rzut oka trudno się jednak zorientować, co myślą o nas przyjezdni, jak oceniają miasto, czym ich najbardziej wabi.

czwartek, 15 styczeń 2015 11:17

Budząc przodków - pokolenia z Łysej Góry

Napisał

Mimo że zniknęła już z map miasta, jeszcze rok temu archeologowie odkopali tam doskonale zachowany szkielet kobiety z czasów współczesnych. Niezwykły obiekt (a w zasadzie to, co z niego ocalało) do niedawna znajdował się na posesji Adama Chmielewskiego.

wtorek, 13 styczeń 2015 15:00

Piękne pary, zima i stare tanga

Napisane przez

W latach trzydziestych w Augustowie istniała binduga. Aż do samej ulicy Młyńskiej rozciągał się plac, który latem umożliwiał spławianie drewnianych kłód i łączenie ich w tratwy. Zimą rzeka zamieniała się w lodowisko działające aż do późnej nocy.

piątek, 09 styczeń 2015 21:37

Zapach pieczywa i landrynek

Napisał

Roznosił się zapewne w domu przy ulicy 29 Listopada w Augustowie, gdzie do czasu wybuchu II wojny światowej, oprócz biura obsługującego stojący w sąsiedztwie młyn, mieścił się popularny sklep kolonialno-spożywczy małżeństwa Wróbli. Sam dom należał do Żyda Warhaftyka.

Strona 25 z 25