• 1
  • 2
  • 3
  • 4
czwartek, 14 luty 2019 11:38

Walentynki – niech żyje miłość!

Napisane przez KR
Źródło: pixabay.com Źródło: pixabay.com

Kiedy zbliżają się Walentynki nie zastanawiamy się jaką genezę ma to święto, lecz staramy się w jak najbardziej pomysłowy sposób wyznać miłość naszym „drugim połówkom” i w wyszukanych słowach opisać nasze gorące uczucia. Nie zastanawiamy się z jakiej epoki i z jakiej kultury wywodzi się to święto. Nie myślimy też, który z wielu Walentych jest tym właściwym, dzięki któremu chcemy uczynić 14 lutego najpiękniejszym dniem w życiu swoich ukochanych. Aby jednak zadośćuczynić naszej wrodzonej ciekawości, może warto wiedzieć, kto przed nami obchodził podobne święto.

„Starożytne” Walentynki

Zwyczaj świętowania Walentynek występował w każdej niemal starożytnej kulturze. Miał on nieco inną formę i zazwyczaj nie miał za wiele wspólnego z wyznawaniem miłości. Aby nie wykazać się ignorancją powinniśmy wiedzieć, że najbliższe naszym czasom święto pochodzi z Rzymu. Ideą przewodnią ówczesnych Walentynek było przepędzanie złych duchów, zapewnienie zdrowia i płodności. Święto nazywało się Luperkaliami (lupus czyli wilk) i poświęcone było wilczycy, która wykarmiła założycieli Rzymu Romulusa i Remusa.

Podobne święto, poświęcone wprawdzie czci bogini Ziemi, obchodzone było w starożytnym Iranie. Było to święto kobiet i rolników. Dziś w dalszym ciągu jest to święto kobiet i miłości. Drugą czczoną w Iranie boginią była Anahita, bogini płodności, narodzin, piękna i wody. Ciekawostką jest to, że w jednej z najważniejszych świątyń tej bogini dziewczęta z najlepszych rodzin, zanim wyszły za mąż, służyły jako świątynne prostytutki.

Im bliżej naszych czasów, tym obchody święta walentynkowego skłaniały się do miłości i seksualności. Na przykład w Babilonie bogini Isztar była patronką płodności, miłości seksualnej i wojny. Tutaj również od młodych dziewcząt wymagano, aby co najmniej raz przed zamążpójściem oddały się obcemu mężczyźnie, po czym wracały do domu, gdzie odnoszono się do nich z szacunkiem za to, że poświęciły swoje dziewictwo bogini.

Najsłynniejszą boginią Starożytności była Afrodyta, rzymska Wenus. W jej świątyniach również praktykowano prostytucję. Afrodyta patronowała heterom i kurtyzanom.

Aby spotkać się ze swoim ukochanym, a zarazem przyszłym mężem, egipska bogini miłości, zabawy i muzyki, Hathor, odbyła 70 – kilometrową podróż. Siła uczuć przezwyciężyła wszystkie niedogodności wyprawy. Również egipska bogini płodności i macierzyństwa, Izyda, cieszyła się ogromną popularnością. Cesarz Oktawian August nie pochwalał obchodów święta Izydy, gdyż uznawał je za uwłaczające moralności i zbyt pornograficzne, jednak kolejni cesarzowie z przychylnością odnosili się do tych obchodów, a nawet sami w nich uczestniczyli.
 
Tu B’Aw to żydowskie święto miłości. Młode dziewczęta ubierały się wówczas w białe szaty i tańczyły pośród winorośli. W późniejszych czasach uznano ten dzień za wyjątkowo dobry na zawieranie związków małżeńskich. Obecnie w Izraelu dzień ten jest bardzo podobny do naszych Walentynek.

Boginią miłości w germańskiej kulturze była Freja. To patronka piękna i płodności, do której modlono się o szczęście w miłości. Wśród German panowało przekonanie, że ulubioną rośliną Frei była jemioła. Wierzyli w jej magiczne właściwości, a w szczególności w to, że obdarzała ona życiem i płodnością, przynosiła pokój, strzegła przed chorobami. Właśnie stąd pochodzi do dziś kultywowany zwyczaj całowania się pod gałązką jemioły.

Wszystkie wyżej wymienione starożytne święta sugerowały w tle swoich obchodów miłość, seksualność, płodność i szacunek do kobiet.

Skąd wzięły się obecne Walentynki?

Niestety, mimo tak pięknych starożytnych zwyczajów obchodzenia święta miłości, obecne Walentynki nie są źródłem ich pochodzenia. Skąd zatem to święto w chrześcijańskich czasach? Kim jest więc święty Walenty, którego dzień obchodzimy 14 lutego? Nie można precyzyjnie określić genezy tego święta, ale prawdopodobnie po raz pierwszy o Walentynkach zaczęto mówić, gdy w 1382 roku ukazał się wiersz angielskiego poety G.Chaucera „Ptasi Sejm”. Autor opisywał, że właśnie w dzień świętego Walentego ptaki chętniej łączyły się w pary. Wiersz ten poeta poświęcił pierwszej rocznicy zaręczyn Ryszarda II, króla Anglii, z Anną Czeską. Chociaż uroczystość przypadała 2 maja, czytelnicy skojarzyli tę uroczystość z innym dniem świętego Walentego, przypadającego 14 lutego, i tak już zostało do dziś. Prawdziwe, nowożytne obchody Walentynek rozpoczęły się w Stanach Zjednoczonych w latach 40 – stych. Zaczęło się niewinnie, od wysyłania miłosnych kartek do wybranek swego serca. Później dołączono prezenty, którymi głównie mężczyźni obdarowywali swoje kobiety. Obecnie Walentynki cieszą się wielką popularnością w większości krajów anglosaskich i krajach Europy Zachodniej. Pozostaje jednak wciąż pytanie:

Kim jest Walenty, którego święto obchodzimy 14 lutego?

Aby zaspokoić naturalną ciekawość ludzi co do powodów świętowania Walentynek, wymyślono legendę z udziałem żywota świętego Walentego. Legenda głosiła, że rzymski cesarz, Klaudiusz II, w obawie przed utratą przez swoich rycerzy waleczności, zakazał im zawierania związków małżeńskich. W opozycji do tej decyzji stanął ksiądz Walenty, który w tajemnicy udzielał ślubu zakochanym parom. Z te praktyki cesarz wtrącił Walentego do więzienia. Tam ksiądz Walenty zakochał się w niewidomej córce strażnika więziennego i dzięki swym nadprzyrodzonym zdolnościom uzdrowił ją. Tam również powstała, napisana przez księdza, pierwsza „Walentynka”. Niestety miłość tej pary nie miała szczęśliwego zakończenia, gdyż za to, że ksiądz Walenty nie wyrzekł się wiary w Chrystusa, został skazany na ścięcie głowy. Tyle jeśli chodzi o legendę.

W dzisiejszych czasach Walentynki świętujemy ze swoją „drugą połówką” zapraszając ją na romantyczną kolację, wręczając bukiet kwiatów czy słodycze. Pamiętajmy zatem, że święto zakochanych już dziś. Niech żyje miłość!

Skomentuj

W związku ze zmianą systemu komentarzy, użytkownicy zarejestrowani przed dniem 18.04.2019r. muszą na nowo utworzyć konto na portalu, ponieważ konta użytkowników oraz komentarze ze starego systemu nie były migrowane.

Foto Bajka - Fotograf
MIRAD - Bar przy kominku
Foto Bajka - Lustra
Opał klasy PREMIUM
Zakład stolarski
Tepete - Auto zastępcze
Weterynarz
Biuro Rachunkowe
Drewno opałowe
GENERALI