• 1
  • 2
wtorek, 26 marzec 2019 20:13

Wojska Polskiego i zdrowy rozsądek

Napisane przez SD

"Istnieją ludzie, którzy sądzą, że wszystko, co czyni się z poważną miną, jest rozsądne" powiedział ze trzy wieki temu niemiecki fizyk Georg Lichtenberg.

Posiadaczy poważnych min w augustowskich kręgach władzy nigdy nie brakowało z prostego powodu: poważna mina dodaje prestiżu podczas przecinania wstęg, przy otwarciach, wystąpieniach, akademiach i konferencjach. Przede wszystkim jednak (średnio co kilka lat) pomaga władzę utrzymać.

Zasadniczo mieszkańcy już się do tej mimiki przyzwyczaili i niespecjalnie się nią przejmują. Jednakże przyglądając się internetowym komentarzom można dojść do wniosku, iż akceptacja posiadanego przez władze stopnia rozsądku przychodzi im już z dużo większym trudem.

Otóż w ostatnim czasie opinię publiczną zainteresował spór między urzędami dotyczący tego, kto ma wyłożyć pieniądze na ładne oświetlenie ulicy Wojska Polskiego po jej planowanej przebudowie. Różnica zdań osiągnęła temperaturę wrzenia i stała się ... tematem zastępczym, skutecznie przysłaniającym rzecz najważniejszą, czyli samą zasadność remontu ulicy wyróżniającej się całkiem dobrym stanem nawierzchni. Dobrym to mało powiedziane, gdyż w zestawieniu z innymi powiatowymi jezdniami wynik porównawczy wypada jeszcze lepiej. Patrząc zdroworozsądkowo interwencji wymagałyby jedynie fragmenty chodników.

Kontrowersyjność pomysłu stała się jeszcze bardziej widoczna w momencie, gdy światło dzienne ujrzał kosztorys i rozmach inwestycyjny, okazując się tak samo poważnym, jak miny decydentów. Wymieniona ma zostać cała nawierzchnia w tym część na kostkę brukową. Ulica ma otrzymać nowe chodniki oraz zostać przyozdobiona latarniami i drzewkami.

W sumie wizerunkowe przedsięwzięcie „dla dobra mieszkańców” ma kosztować, bagatela, coś około 6 milionów złotych.

Poniżej już tylko dla zasady publikujemy zdjęcia stanu ulic powiatowych położonych w obrębie miasta.  Na tym etapie fotki zapewne niczego nie zmienią, ale być może przyniosą mieszkańcom odrobinę refleksji związanych z kierunkiem rozwoju miasta. Refleksji na czasie, bo zbieżnych z pytaniem ostatnio zadawanym sobie  w augustowskim politycznym towarzystwie wzajemnej adoracji - jaki będzie Augustów za ileś tam lat?

 Jeśli nic się nie zmieni (i nie chodzi o miny) to odpowiedź wydaje się prosta - będzie brukowany... a pudrowanie rzeczywistości za pomocą wyżej wymienionych zabiegów skończy się wraz z cierpliwością mieszkańców.

Gruby Benek